Pozycja materiału w rankingach:
O 3.44 nad ranem w sobotę polskiego czasu, osoby odpowiedzialne za rozwiązanie kryzysu poinformowały oficjalnie na firmowym blogu http://heartbeat.skype.com/ o zakończeniu trwającej blisko dwa dni awarii komunikatora. Miliony użytkowników na całym świecie mogą odetchnąć z ulgą.
Całkowity paraliż popularnego komunikatora rozpoczął się w czwartkowe popołudnie, jednak dopiero w piątek pojawiły się oznaki poprawy. Nadal jednak następowały regularne przerwy w dostępie do usług, a centrala Skype w Luksemburgu przez cały czas informowała na swoich stronach o postępach naprawy. O awarii poinformowały najpoważniejsze światowe media, jak New York Times czy International Herald Tribune. Miliony użytkowników w panice wypełniało internetowe blogi. Zdaniem ekspertów z branży telekomunikacyjnej, których opinie przytacza wczorajszy Financial Times, Skype, który dzięki swojej prostocie i niskim cenom szybko zdobył rynek, może mieć teraz poważne kłopoty z utrzymaniem zaufania.Zobacz także:
Artykuły
(25)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.73)
Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: "Poddasze (...) ofiarowywało widok, perspektywę i owo piekne, lecz złudne uczucie wolności, którego szukają ci wszyscy co wspinają się na wieże, które z mieszkańców mansard czynią marzycieli." Günter Grass (Trylogia Gdańska)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jakub Klawiter 18.08.2007 14:36
Opowiada się o awarii Skype jak o wojnie prawie. Przecież chyba nikt nie przypuszczał, że Skype jest w stanie oferować 100% uptime przy dowolnej popularności. Skype to telefon domowy dla nastolatka a nie poważne narzędzie (protokół), a takie oczywiście istnieją. Raz na jakiś czas chora struktura sieci skype (logowanie się do swojego konta via komputer innego użytkownika na przykład) daje znać o sobie, czasem regionalnie, a czasem globalnie. Ale żeby tak się z tego powodu podniecać ... no nie wiem.
Aga Raczyńska-Marciniak 18.08.2007 11:30
a mnie przede wszystkim zaskakuje postawa Onetu. ciekawa jestem na jakich warunkach reprezentuje on Skype. chyba poszperam...
Małgorzata Michnowicz 18.08.2007 09:57
no na reszcie niby dwa dni a wydaję się jak dwa lata ; P
Jan Kłosovvski 18.08.2007 08:12
To było jak dwa dni bez prądu ;-) Mój kolega zainstalował GG po miesiącach rozłąki.