Facebook Google+ Twitter

Serce Wisły na Łazienkowskiej?

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-05-15 15:56

Jan Urban planuje wielki hit lata, Legia podobno ma szykować się do złożenia oferty kontraktu Radosławowi Sobolewskiemu.

Podkupywanie sobie najlepszych graczy ze środka pola ostatnio staje się trendem w naszej lidze, zimą emocjonowaliśmy się decyzją Łukasza Garguły, który wybierał pomiędzy Wisłą, a Legią ostatecznie wiążąc się z tymi pierwszymi. Teraz Wojskowi nie jako w ramach rewanżu stają przed szansą podkupienia najlepszego pomocnika mistrzów Polski.

Czy faktycznie warszawiacy planują złożyć Sobolewskiemu, bo o nim tu mowa, ofertę zmiany klubu z Wisły na Legię, czy raczej jest to tylko kaczka dziennikarska? Transfer z Reymonta na Łazienkowską byłby olbrzymim hitem naszej ekstraklasy. W ciągu ostatniej dekady z Legii do Wisły w 2006 roku trafił jedynie Paweł Kaczorowski. Spędził w Wiśle rok czasu, zagrał w dosłownie JEDNYM meczu i błyskawicznie zakończył przygodę z Biała Gwiazdą, podobnie jak wcześniej w warszawie zawiódł na całej linii. W drugą stronę bezpośrednio nie powędrował nikt, nic zresztą dziwnego, przecież nikt nie chce wspierać największego ligowego rywala. Ostatni raz wojskowi interesowali się piłkarzem Wisły w 2004 czy 2005, gdy próbowali kupić Mauro Cantoro. Jednak Argentyńczyk sam szybko uciął te spekulacje mówiąc, że jego serce bije dla Wisły.

Zachwycałem się niedawno Tevezem, pisząc o jego silnych nogach, zawziętości boiskowej pracowitości, dokładnie taki samymi cechami imponuje mi obdarzony piekielnie mocnym strzałem wiślacki „drwal”. Zawsze imponowali mi się silni fizycznie, zawzięci, waleczni piłkarze, niekoniecznie finezyjnie panujący nad piłką za to oddającymi zespołowi litry potu i waleczność płynącą prosto z serca. Nigdy nie pogodziłem się z tak szybką rezygnacją Realu Madryt z usług Makelele czy później z niepowtarzalnego w Europie Gravesena, nie rozumiem również zgody na odejście Sobolewskiego z Wisły.

Chociaż takie „topory” często nie pasują do koncepcji galaktycznych zespołów ich siłowe pełne ambicji starcia są niejednokrotnie milsze dla oka od bajecznych trików wielkich gwiazdek. Podobnie jest w Wiśle, gdzie przydatności Radka dla zespołu oszacować nie można. Cztery i pół roku spędzone na Reymonta wypromowały go na najlepszego pomocnika ekstraklasy, zawodnika absolutnie niezastąpionego, będącego dla Wisły szczególnie teraz wiosną podczas tak dużego ścisku w czołówce filarem zespołu, grającym zawsze z równą wysoką formą. Pozwoliły mu piłkarsko dojrzeć, ukształtować się psychicznie i mentalnie, po prostu dorosnąć do roli prawdziwego mózgu drużyny. Takim liderem pełną gębą Radek nie zawsze był, pamiętam rewanżowy mecz z Panathinaikosem sprzed prawie 4 lat, gdzie najpierw strzelił przepiękna bramkę, a następnie zarobił głupio drugą żółta kartkę, osłabiając zespół na końcowe minuty i całą dogrywkę.

Zapraszam na mojego bloga, tam znajdziecie tą przepiękną bramkę.
MM

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Ja także wierzę, że Sobol w Wiśle zostanie, lub wyjedzie za granicę ale porozważać sobie chciałem.

Gravesen nie byl słaby rozgrywal w realu wielkie mecze, byl ważniejszy od obrońców "tyrał" jak wół za cały środke defensywy. Tylko nikt go tam nie docenił, ile widziałeś jego meczy w realu z tamtego okresu? obserwowałeś go dokładnie czy bazujesz na medialnym szumie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gravesena Real nie pozbył się dlatego, że nie pasował do koncepcji, tylko dlatego, że był po prostu słaby.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znając Radka to nigdy w świecie nie przeniesie się do Legii....

Broni barw Wisły Kraków, ma honor, toteż nie wzmocni kandydata do tytułu...nawet gdyby dostał większą kasę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.