Facebook Google+ Twitter

Seremet: Raport MAK nie będzie miał wpływu na polskie śledztwo

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2011-01-13 22:13

O współpracy polskich i rosyjskich prokuratorów i planowanym zakończeniu polskiego śledztwa w sprawie katastrofy prezydenckiego tupolewa pod Smoleńskiem - mówi prokurator generalny Andrzej Seremet w rozmowie z Dorotą Kowalską.

Andrzej Seremet / Fot. PAP/Tomasz GzellŻałuje Pan dzisiaj, że startował w wyścigu do fotela prokuratora generalnego?
Nie jest łatwo sprawować funkcję Prokuratora Generalnego w takich okolicznościach, jakie zdarzyły się 10 kwietnia 2010 r. Niekiedy jest ciężko, ale nie żałuję tej decyzji.

I wciąż Pan wierzy, że poznamy prawdę o tym, co wydarzyło się tego dnia na lotnisku Siewiernyj? A przynajmniej, że poznamy przyczyny tej tragedii?

Tak. Celem każdego śledztwa jest to, aby dotrzeć do prawdy i takie założenie przyświeca prokuratorom wojskowym, którzy prowadzą tę sprawę i mnie, jako ich przełożonemu. Rzecz jasna, ustalenie prawdy jest zależne od tego, jakim materiałem dysponuje prokuratura. Ale, powtarzam, jestem przekonany, że polscy prokuratorzy dojdą do prawdy.

Zarówno Pan, jak i inni prokuratorzy na początku śledztwa podkreślali, że dobrze im się współpracuje z rosyjską prokuraturą. Dzisiaj powtórzy Pan tę samą opinię?

Był moment, kiedy ta współpraca przeżywała chwilę osłabienia.

Kiedy ten moment nadszedł?
To było latem, kiedy oczekiwaliśmy na protokoły sekcyjne. Byliśmy przez Rosjan zapewniani, że są już gotowe, ale termin realizacji naszych wniosków w tym zakresie wciąż się przeciągał. Jednak, kiedy otrzymaliśmy wspomniane protokoły i kiedy przystąpiliśmy do ich tłumaczenia, a potem analizy tych tłumaczeń, okazało się, że metodologia, którą przyjęła strona rosyjska była bardzo czasochłonna. Stąd formułowanie zarzutów, że Rosjanie celowo utrudniają realizację naszych wniosków, uważam za niezasadne. Wielokrotnie spotykaliśmy się też z sytuacjami, kiedy przeszkodą w szybszym przekazywaniu nam pewnych dokumentów była zwykła biurokracja, w Rosji silnie obecna.

Jak Pan ocenia upubliczniony właśnie raport MAK-u?
Przede wszystkim muszę koniecznie podkreślić, że ten raport budzący tyle kontrowersji nie jest dla prokuratury wiążący. Podane tam przyczyny katastrofy, w żaden sposób nie mogą być traktowane przez prokuratorów jako jedyne wersje zdarzenia. Prokuratura będzie czynić własne ustalenia w oparciu o własne dowody, a ten raport będzie jednym z nich. Jego treść i charakter będzie stanowił cenną informację dla biegłych, których prokuratorzy w tej sprawie powołają. W żadnym razie raport końcowy MAK-u nie może być uznany za ekspertyzę biegłych, która zwalnia prokuratorów od konieczności przeprowadzenia opinii z powołanych przez siebie biegłych.

Czytaj więcej: polskatimes.pl

Dorota Kowalska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

wew
  • wew
  • 14.01.2011 08:48

tak się dziś załatwia transfer gazu

Komentarz został ukrytyrozwiń
Silesianus
  • Silesianus
  • 14.01.2011 06:35

Raport mówi prawdę ale ... nie całą i w dodatku przedstawia ją w sposób wysoce tendencyjny.
Nie ma odpowiedzi na PODSTAWOWE PYTANIE, a mianowicie dlaczego SAMOLOT PRÓBOWAŁ LĄDOWAĆ NA POLU o kilkaset metrów przed lotniskiem? Jakie światła naprowadzania z reflektorów widział i potwierdzał kontroli kapitan w czasie gdy samolot było poniżej poziomu lotniska (vide stenogram). Przede wszystkim zaś dlaczego "wieża" cały czas informowała że są "na ścieżce" w czasie gdy samolot leciał na nieuniknione zderzenie z ziemią, nawet gdyby nie było tam drzew?
PS. Na ścieżce oznacza (na całym świecie) że samolot ma właściwy kurs i prawidłowo zmienia wysokość. Upraszczając można powiedzieć że samolot leci po linii podejścia do lądowania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polska napisze własny raport na temat przyczyn katastrofy Tu-154: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.