Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

94116 miejsce

Serena Williams nadal nie do pokonania dla Agnieszki Radwańskiej

Agnieszka Radwańska starała i robiła wszystko, co w jej mocy by zatrzymać Amerykankę. Nie udało się. Polka przegrała 0:6, 3:6. Ale mimo wszystko atmosfera meczu była wyjątkowa. Na trybunach wspierano Polkę gromkimi brawami.

 / Fot. EPA/RHONA WISESerena Williams idzie jak burza. Teraz czas na finał. A tam na Amerykankę czeka już Maria Szarapowa. W pierwszym gemie Serena zaczęła bardzo mocno, jakby chciała pokazać kto jest najlepszy. Agnieszka Radwańska zdobyła zaledwie punkt. Drugi gem również nie zaczął się po naszej myśli. Wprawdzie Polki serwowała, ale na otwarcie 2 razy popełniła błąd serwisowy. I tym samym kolejny gem dla Sereny. Trzeci gem był powtórką z rozrywki. Choć przy stanie 30:0 Agnieszka popisała się niesamowitą akcją. Nie dała Serenie żadnych szans. Za udaną akcję Agnieszka Radwańska dostała od publiczności wielkie brawa.

Radość nie trwała długo. Za moment Serena znowuż zdobyła punkt poprzez kolejny as serwisowy. Dobra passa Amerykanki trwała przez cały czas. Pierwszego seta wygrała w zaledwie 26 minut. Agnieszka nie zdobyła ani jednego gema. Zawiodła skuteczność podania Polki, która wynosiła zalewie 59 procent. W poprzednich meczach rozgrywanych przez Agę wynosiła ponad 70 proc. Gdyby tak było i teraz to Polka pewnie nawiązałaby walkę. Tuż przed rozpoczęciem drugiego seta na kort wszedł Tomasz Wiktorowski. Widać było, że mobilizował swoją podopieczną. Zagrzewał do walki i dawał dobre rady, co zrobić by powstrzymać Williams.

Spotkanie z trenerem najwyraźniej pomogło. Polka w drugim secie wyrównała gema przy własnym podaniu do 1:1. Kolejny gem mógł być przypisany do nazwiska Polki, ale niestety Agnieszka odbiła za długiego loba. Jakby tego było mało Serena po raz kolejny wyciągnęła asa. Następny gem był już dla Agnieszki. Trzeba jednak wspomnieć, że Serena dwa razy wyrzucała piłkę za aut. Piąty gem był już bezdyskusyjnie dla Amerykanki. Nie oddała Isi ani jednego punktu. Wszystko przez to, że Amerykanka ciągle zmieniała kierunek piłki, przez co Agnieszka była zmuszona do biegania. Ostatecznie Agnieszka Radwańska przegrała po raz kolejny z Sereną Williams 0:6 , 3:6.

Cały mecz trwał godzinę i pięć minut. Pewnym kluczem do zwycięstwa Amerykanki mogło być serwowanie ciągłych asów. Polka zaserwowała tylko 1 asa, a Amerykanka 12. Statystyki mówią za siebie. Na pewno wszyscy chcielibyśmy aby walka była bardziej wyrównana. W tym meczu przekonaliśmy się, że publiczność docenia Agnieszkę Radwańska. Gdy tylko Polka zdobyła punkt publiczność wręcz wiwatowała. Można narzekać, ale dojście do półfinału również jest sukcesem. Agnieszka Radwańska bardzo się starała i trzeba jej również podziękować za walkę do końca. Rywalki okazała się mocniejsza po raz 5. A więc na pokonanie Williams przyjdzie nam jeszcze poczekać. Miejmy nadzieję, że niedługo. Wszystko w rękach Agnieszki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.