Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

124533 miejsce

Seria A wznawia rozgrywki w rytmie sensacji

Naszpikowany nowymi gwiazdami Ibrahimovićem i Robinho, Milan miał gładko rozprawić się z Ceseną, a Roma udowodnić, że wpadka w pierwszej kolejce gier była tylko przypadkiem. No właśnie obie ekipy miały...

O meczu Milanu można by napisać wiele zwłaszcza pod adresem gospodarzy. Zespół znad Adriatyku w pierwszej kolejce nie dał się pokonać Romie na jej stadionie, a w potyczce z mediolańskim rywalem pozostawił w pokonanym boju podopiecznych Allegriego. Milan znów był niefrasobliwy w tyłach, odpowiedzialny za akcje ofensywne Adrea Pirlo z każdą minutą gasł, a giga-gwiazdy Zlatana I i Robinho pokazały swoje największe ... anty-atuty. Wybitnie nonszalancki Ibrahimović, znów spowalniał akcje rossonerrich, bezproduktywnie starał się dryblować w okolicach pola karnego gospodarzy, a czarę goryczy dopełnił przestrzelony rzut karny w końcówce spotkania.

O Robinho także nie można wiele dobrego wycedzić między słowami, ponieważ piłkarz tego formatu miał raz po raz stwarzać huraganowe ataki na bramkę Antoniolego, a w tym czasie, kiedy był na placu gry, termin statysta to maksimum jakim można było go określić. Świetnie dysponowana druga linia Ceseny dowodzona przez Stephena Appiah umiejętnie wybijała z rytmu utytułowanego przeciwnika. Wszystkich przyćmił Erjon Bogdani urodzony w Tiranie. Ten 33-letni napastnik, pokonując Abiattiego strzelił swojego 29 gola w historii swych występów na boiskach Serie A. Bez wątpienia ta noc należała do fanów w czarno-białych trykotach, jedynie Slivio Berlusconi prezydent Ac Milan starał się usprawiedliwiać niekorzystny wynik swoich pupili niewłaściwą pracą arbitra.

Jeszcze większy szok przeżyli romaniści zgromadzeni na stadionie w Cagliari kiedy to ukochani synowie Rzymu polegli z gospodarzami aż 1 do 5. Stolica Sardynii cieszyła się niesamowicie, gdy ich ulubieńcy w aż takich rozmiarach rozprawili się z wicemistrzem kraju. Zapewne szybka czerwona kartka Burdisso musiała nieco ustawić wynik meczu. Wydawało się, że rzymianie wyleczyli się z fatalnych początków rozgrywek, jak widać znów machina giallorossich będzie musiała rozkręcać się na nowo. Jedynie Inter zwyciężył lecz męczył się okrutnie z twardo grającym zespołem z Udine. Póki co, filozofia Beniteza nadal jest opornie przyswajana przez nerazzurrich i nie widać płynności w grze najlepszego zespołu w poprzednim sezonie w Europie i w Italii. Niedzielne spotkania powinny także dostarczyć nie mniej emocji, Sampdoria będzie starała się urwać punkty w Turynie, Juventusowi a Napoli Genoa i Lazio będą chciały zgodnie zgarnąć komplet punktów. Czy będziemy jednak świadkami kolejnego dnia cudów? Na to przyjdzie poczekać do późnego wieczora kiedy to małe derby południa zagrają Napoli i Bari.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.