Facebook Google+ Twitter

Serie A. Juventus wygrał z Fiorentiną, Wolski na ławce

Zaskakująco łatwo mistrzowie Włoch poradzili sobie z drużyną Vincenzo Montelli. Rafał Wolski po raz drugi znalazł się w kadrze meczowej, ale nie wstał z ławki rezerwowych

 / Fot. EPA/DI MARCOKonia z rzędem temu, kto przewidział, że najlepszym strzelcem Juventusu będzie Fabio Quagliarella. Za kadencji Cesare Prandellego ani razu nie otrzymał powołania do reprezentacji Włoch, przez dwa ostatnie lata w barwach Juventusu wystąpił w ledwie 37 meczach strzelając 13 bramek. W tym sezonie już 10 razy wpisywał się na listę strzelców, a mimo to zabrakło dla niego miejsca w wyjściowym składzie. Jak się okazało - bez uszczerbku na jakości linii napadu.

Już pierwsze minuty pokazały, że nie zanosi na powtórkę bezbramkowego remisu z pierwszej rundy sezonu. Natężenia sytuacji bramkowych mogłyby pozazdrościć Premier League i Primera Division razem wzięte - Marchiso (dwukrotnie), Vucinić, Lichsteiner z obozu gospodarzy, Jovetić i Cuardado po stronie Violi mieli wyborne okazje do otworzenia wyniku.

Gdy wydawało się, że obie ekipy stonowały nastroje, niefrasobliwość defensywy zespołu z Toskanii wykorzystał Vucinić pięknym strzałem z woleja z 25 m. Były napastnik Romy kilka chwil później znalazł się w sytuacji sam na sam po "asyście" Gonzalo Rodrigueza, ale Emiliano Viviano dał argument władzom klubu, że na razie nie muszą szukać wzmocnień na pozycji bramkarza.

Z akcji na akcję przewaga lidera Serie A rosła. Fiorentina dała się zdominować w środkowej strefie boiska, osamotniony Borja Valero dwoił się i troił, ale tylko Jovetić (zrywami) wydawał się zainteresowany dobraniem się do defensywy gospodarzy osłabionej brakiem kontuzjowanych Chielliniego i Bonucciego. W 41. min na wysokości pola karnego slalom w stylu Alberto Tomby z najlepszych lat urządził sobie Arturo Vidal, a gdy zabrakło rywali do przejścia, wyłożył piłkę Alessandro Matriemu, który nie miał problemów z umieszczeniem jej w siatce.

Zimowy transfer Nicolasa Anelki (podobnie jak Wolski jeszcze nie powąchał murawy) i perspektywa pojawienia się latem w Turynie Fernando Llorente mobilizująco podziałała na napastników Bianconerich, którzy nie grzeszyli skutecznością - dla Vucinica i Matriego to dopiero bramki nr 6.

W drugiej połowie gospodarze oszczędzali siły na wtorkowy mecz Ligi Mistrzów z Celticiem, ale i tak byli bliżsi podwyższenia prowadzenia niż goście strzelenia bramki kontaktowej. Asystent Antonio Conte (zawieszony za obrażanie sędziów po meczu z Genoą) Angelo Alessio wybrał strategię wytrącenia rywalom ich największego atutu - długiego operowania piłką. Montella nie trafił ze zmianami - ani Tomović, ani El Hamdoui, ani Ljajić nie wnieśli do zespołu nowego ducha. O bezradności ekipy z Florencji najlepiej świadczy fakt, że pierwszy celny strzał oddali w 75. minucie.

W tym roku w sześciu meczach Fiorentina zdobyła tylko cztery punkty. Turyńczycy na pięć oczek odskoczyli Napoli, które w Rzymie zremisowało z Lazio.

Juventus - Fiorentina 2:0 (2:0)
Bramki: Vucinić 19', Matri 41'
Widzów: 41 tys.

Juventus: Buffon - Barzagli, Marrone, Peluso - Lichtsteiner, Vidal, Pirlo, Marchisio, De Ceglie (60' Caceres) - Vucinić (61' Giovinco), Matri (75' Pogba)

Fiorentina:
Viviano - Savić (46' Tomović), Rodriguez, Roncaglia - Pasqual, Valero, Pizarro, Romulo, Cuadrado - Toni (57' El Hamdaoui), Jovetic (74' Ljajić)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Brawa dla Juventusu Turyn.! Wolski wiedział gdzie idzie i kim będzie .?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.