Facebook Google+ Twitter

Serwisy pedofilskie - blokować czy usuwać? Debata pod egidą RPO

10 lutego odbyła się debata pt. "Blokowanie stron internetowych - rok po: Początek cenzury czy odpowiedź na realne zagrożenia?" Powraca pytanie, czy internet w Polsce znajdzie się pod kontrolą władz.

Katarzyna Szymielewicz, Fundacja Panoptykon / Fot. Dominik TomaszczukTytuł spotkania nawiązuje do zeszłorocznej próby powołania Rejestru Stron i Usług Internetowych, który miał mieć na celu blokowanie stron z nielegalnym hazardem. Przez wielu rejestr ten uznany został za pierwszą próbę ocenzurowania polskiego internetu. Po konsultacjach z internautami i otrzymaniu podpisanej przez 70 tys. osób petycji przeciw temu pomysłowi premier Donald Tusk wycofał się z projektu.

Ostatnio jednak rząd przymierza się do wprowadzenia podobnego mechanizmu. Unia Europejska, w imię walki z pedofilią, zamierza bowiem ustanowić możliwość blokowania stron internetowych na poziomie operatorskim. Chodzi o dyrektywę w sprawie zwalczania wykorzystywania seksualnego dzieci (2010/0064).

Debata na temat blokowania stron internetowych odbyła się w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie przy ul. Długiej 26. Osią dyskusji był spór, czy metoda blokowania stron internetowych skutecznie ograniczy pedofilię w sieci. Zdania były zdecydowanie podzielone. Większość zabierających głos obawiała się oddania władzy mechanizmu kontroli, który w przyszłości mógłby jej posłużyć do inwigilacji obywateli.

Głosy poparcia dla rozwiązania rządowego

Do zwolenników uruchomienia blokowania stron z pedofilią należeli przedstawiciele Fundacji Dzieci Niczyje i Fundacji Bezpieczna Cyberprzestrzeń. Agnieszka Wrzesień zauważyła, że ujmowanie tematu w kategorii cenzury jest nieporozumieniem, gdyż art. 30. i 31. Konstytucji RP zastrzega, że wolność słowa nie jest prawem absolutnym. Wspomniała, iż podobne rozwiązanie wprowadzone w Zjednoczonym Królestwie przyczyniają się rocznie do kilkudziesięciu milionów "odbić" zapytań o materiały pedofilskie.

Mirosław Maj stwierdził, że w przeciwieństwie do blokowania hazardu w sieci, blokowanie pedofilii powinno okazać się skuteczne, gdyż mniejsza będzie wola do jego omijania. Maj zaznaczył też, że niższa od stuprocentowej skuteczność tego pojedynczego narzędzia nie powinna decydować o rezygnacji z niego. Mirosław Maj podkreślił przy tym, że z uwagi na możliwość wystąpienia u ludzi władzy pokusy rozwinięcia mechanizmu blokowania stron w regularną cenzurę, infrastruktura ta powinna być transparentna.

Zarówno Agnieszka Wrzesień, jak i Mirosław Maj przestrzegali przed wtórną wiktymizacją - sytuacją, w której ofiara przestępstwa doznaje powtórnych krzywd wskutek reakcji społeczeństwa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

White_hat
  • White_hat
  • 16.11.2011 10:32

Bez skrupułow hackować i niszczyć takie strony - tak samo naziolskie czy satanistyczne....

Komentarz został ukrytyrozwiń

usuwac !!! i taka moja prosba: jak ktos natrafi na taki serwis - zglaszajcie to do fundacji http://kidprotect.pl/ (po prawej: zglos incydent)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Krzysztof Kaczmarek
  • Krzysztof Kaczmarek
  • 19.02.2011 15:34

Usuwać.Szczególnie te na których małe dziewczynki pozują w obcisłych kostiumach kąpielowych.Niby ubrane,a pozy czysto pornograficzne.Ohyda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Usuwać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.