Facebook Google+ Twitter

Sevilla pokonała na własnym boisku FC Barcelonę 2:1!

W rozegranym w sobotę spotkaniu, w ramach 25 kolejki Primera Division, zespół FC Sevilla pokonał mistrza Hiszpanii, FC Barcelonę 2:1.

Spotkanie było niezwykle emocjonujące, a także bardzo istotne dla układu tabeli. Początkowe minuty były spokojne, oba zespoły chciały rozpoznać taktykę rywala. Później do głosu zaczęli dochodzić goście. W 13. minucie spotkania rajdem prawą stroną popisał się Gianluca Zambrotta i, tuż przed linią końcową boiska, zdecydował się na dośrodkowanie w pole karne. Tam niepilnowany stał Ronaldinho, który zamienił całą akcję na bramkę. Dość szybko zdobyta bramka napawała optymizmem Dumę Katalonii. Ronaldinho z FC Barcelona po strzeleniu bramki Fot. PAP/EPA/JULIO MUNOZ


Barca coraz odważniej atakowała bramkę rywala. Wypracowała wiele sytuacji bramkowych, które mogły zdecydować o losach całego spotkania. W 27. minucie wspaniałą akcją popisał się Ronaldinho. Genialnym zwodem minął obrońcę gospodarzy Olcio i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Zfrustrowany tą sytuacją obrońca brutalnym wślizgiem powalił Brazylijczyka na murawę. Sędzia nie miał wyboru: czerwona kartka i rzut karny. W tym momencie mecz mógł się już rozstrzygać, a sam Ronnie mógł stać się bohaterem tego ważnego spotkania.

Na nieszczęście dla Barcelony, popularny R10 nie wykorzystał rzutu karnego. Uderzył w środek bramki, Palop rzucił się w róg, ale zdołał odbić piłkę nogami. To był przełomowy moment spotkania. Barca nie potrafiła dobić rywala grając w przewadze, a to wszystko zemściło się jeszcze na Katalończykach w pierwszej odsłonie. W 39. minucie ładną akcją popisał się Dani Alves. Schodząc z prawego skrzydła do środka, odegrał piłkę do Kerzhakova. Ten w dziecinny sposób ograł kapitana reprezentacji Meksyku Marqueza i dopełnił formalności płaskim strzałem pokonując Victora Valdesa. Pierwsza połowa skończyła się 1:1.


Druga połowa rozpoczęła się nerwowo. Gra nie była już tak składna i spokojna, jak pod koniec pierwszej odsłony meczu. W miare upływu czasu do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. W 61. minucie spotkania arbiter podyktował rzut wolny w okolicach pola karnego Barcy. Do piłki podszedł Dani Alves, który znakomitym uderzeniem pokonał Victora Valdesa i było 2:1 dla Sevilli.

Na trybunach zaczęło się szaleństwo, przecież grająca w osłabieniu Sevilla zdołała objąć prowadzenie. Jakby tego było mało minutę później z boiska zostaje wyrzucony Ludovic Giuly. Była to bardzo kontrowersyjna decyzja sędziego Vázqueza. W walce o piłkę Giuly sfaulował Daniego Alvesa. Gracze gospodarzy momentalnie podbiegli do arbitra, a ten - jakby na ich życzenie - wyrzucił z boiska Francuza. Od tego momentu na boisku dzielić i rządzić zaczęli już tylko gospodarze.

Jednak to nie gracze Sevilii byli bohaterami spotkania, a arbiter meczu który w 76. minucie pokazał kolejną, już 3 czerwoną kartkę. Zambrotta sfaulował rywala, za co otrzymał słuszną żółtą kartkę, jednakże za polemikę z sędzią został "nagrodzony"   po raz kolejny. Było to o tyle dziwne, że taki "upominek" można dostać za poważną pyskówkę. Sędzia w stadionowej wrzawie raczej nie mógł niczego usłyszeć, zwłaszcza, że został reprezentanta Włoch zasłoniło trzech jego kolegów z drużyny. Za dyskusję upomnienie otrzymał także Eto'o, ale - na szczęście - zdołał dograć mecz do końca. Chwilę później boisko opuścił Ronaldinho zmieniony przez Edmilsona.

Wprowadzenie w okolicach 70. minuty Eto'o i Saviola nie zmieniło obrazu spotkania. Kameruńczyk co prawda mógł w samej końcówce zdobyć wyrównującą bramkę na 2-2, ale nie była to na tyle klarowna sytuacja, by go za jej niewykorzystanie obwiniać. Kilka minut przed końcem Sevilla mogła jeszcze dobić krwawiącą Barcelonę, ale najpierw Kanoute nie trafił w pustą bramkę, a później Alves trafił w poprzeczkę.

Sevilla:

Palop – D.Alves, Aitor Ocio, Dragutinović, David – J.Navas, Renato (36’ Marti), Poulsen, Adriano (66’ Puerta) – Kierżakov (77’ Alfaro), Kanoute

Barcelona:

Valdes – Zambrotta, Puyol, Oleguer, van Bronckhorst – Marquez (69 Eto’o), Xavi, Iniesta – Giuly, Ronaldinho (79’ Edmilson), Messi (71’ Saviola)

Bramki: 0:1 Ronaldinho (13’)
1:1 Kierżakow (39’)
2:1 D.Alves (61’ rzut wolny)

Żółte kartki:

D. Alves, Alfaro – Marquez, Zambrotta, Eto’o, Puyol

Czerwone kartki:

Aitor Ocio (28’ za faul taktyczny), Giuly (62’), Zambrotta (76’)

Sędzia: Bernandino Gonzalez Vazquez

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Dobrze napisane!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gorąco było...trzy czerwone kartki...no, no, no - to się panowie popisali...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja osobiście jestem kibicem Barcy, ale mam spory szacunek do Sevilli i życzę im jak najlepiej. Dziękuje bardzo za komentarz do artykułu :-) .

Komentarz został ukrytyrozwiń

no i fajnie ze Sevilla wygrała:D osobiście nie przepadam za Barcą. :PP a artykuł bardzo fajny:D:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.