Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

141770 miejsce

Sex&drugs vs. walka za ojczyznę

Praca, nauka, dom, rozrywka, czasem sen, a częściej stres - tym dziś żyjemy. Czy choć przez chwilę pomyśleliśmy, że tego wszystkiego mogłoby nie być? Nie dlatego, że będziemy żyć spokojniej, ale dlatego, że w ogóle nas nie będzie...

"Trzeba pamiętać to, co było, ale trzeba myśleć o przyszłości". Tymi słowami zaczyna się reportaż o przemijaniu, przy powstaniu którego pracowała m.in. p. Anna Piwowarska-Nasz, była dziennikarka radia Wrocław, a który usłyszałem na swoich warsztatach w tymże radiu. Jest on moją siłową inspiracją. Siłową, bo ten felieton to zadanie na studia. Ale dobrze się stało, zatrzymam się na chwilę i też pomyślę.

Starszy - mądrzejszy

Starszy człowiek to mądrość i doświadczenie, a w młodym drzemie duch epikurejski. Banalne? A jakże prawdziwe! W audycji, o której mowa, stary Polak na pamięć zna cmentarz. Opowiada o dziesięciolatku, niejakim Janie Kukawskim (1908-1918), który zginął w walce za ojczyznę. Dziadek, bo tak mi go prościej nazwać, zna praktycznie wszystkich zabitych, dokładnie wie, co się działo kilkadziesiąt lat temu i wciąż tym żyje. Mówi, że kiedyś stosunki polsko-ukraińskie były dobre, ludzie żenili się, a później nagle wszystko się zmieniło. Był czas, że ludzi zabijano tylko ze względu na ich pochodzenie. - Ale to nazwiska niemieckie - mówi w reportażu dziennikarka. - Niemieckie, ale ludzi tych uważano za Polaków... - odpowiada główny bohater audycji. Podkreśla nienawiść, jaka potrafi panować w człowieku. W reportaż idealnie zostały wplecione wypowiedzi moich rówieśników: "Nigdy nie myślałem o śmierci swojej własnej", "Nie pamiętam, kiedy ostatnio byłem na cmentarzu", "Życie to sex, muza, wkuwanie". Są jak z zupełnie innej bajki, innej epoki.

Sens życia

Nie mam, chwała Panu, doświadczeń wojennych. Moje problemy ograniczają się do dołku finansowego, kompleksów i innych, za których większość sam odpowiadam. I nie odchodź teraz czytelniku, zrobić sobie herbaty. Nie mów: nudzi, znowu to samo, "pamiętaj o śmierci". Pomyśl choć przez chwilę, w ciszy, co do tej pory osiągnąłeś. Czy, jak wspominany w reportażu Michał Anioł zostawiłeś coś po sobie? Bez względu na to, czy masz lat 15, 40, czy 60, możesz podzielić się z innymi. Pokaż, że warto żyć, ale rozsądnie. Twój sens życia może być natchnieniem dla innych. Szybka jazda równie szybko się kończy. Nie zawsze, kto ryzykuje, żyje. Odnosi się to i do jazdy po alkoholu (jakże popularnej przy powrocie ze święta Wszystkich Świętych), do 180 km/h na motorze i wielu innych sytuacji. Stwierdzenie "raz kozie śmierć" czasem może skończyć się tragicznie.

Dzień Zaduszny może być nawet wiosną

Moja wykładowczyni, Pani Ania, dość stereotypowo pokazała kontrasty między młodym a starym pokoleniem. Owszem, nie jestem takim patriotą jak wielu ze starszego pokolenia, nie zdobywam gór, nawet nie mam czasu, by tego kosztować. My, młodzi, mamy zupełnie inne doświadczenia niż np. bohaterowie wojenni. Ale czy nasze pokolenia są aż tak różne? Przełamię stereotyp. Pójdę na cmentarz.

Nie musisz iść na grób bliskich 1 lub 2 listopada. Rozumiem, że możesz być przeciwnikiem tego święta, ale coś w nim jest. Idź kiedykolwiek. Pomyśl, jak żyjesz, z jakim dorobkiem znajdziesz się obok spoczywających w pokoju...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Niestety zgadzam się z Rafałem. Temat miał przyciągnąć, ale tak naprawdę kompletnie odbiega od treści. Rozpoczynasz dużo wątków i żadnego z nich dokładnie nie opisujesz. Nie wiem czy chciałeś napisać o RW, o 1. listopada, o obronie ojczyzny, czy o stosunkach polsko-ukraińskich. Odbiegając o tematu (:D)-widać, że jesteś wrażliwym człowiekiem - uwielbiam tę wymierającą cechę. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam,

zgadzam się, że panuje chaos. Miał to być felieton z uwzględnieniem tego, co było w słuchowisku.
Mam nadzieję, że tak to wygląda, a to najważniejsze.
Tytuł po pierwsze miał przyciągnąć czytelnika, a po drugie mówi o tym, jakie różnice są między młodym pokoleniem kiedyś a młodym pokoleniem dziś. W tekście wyjaśniam, co mówi starzec, co mówi młody i podkreślam na końcu, że można złamać stereotyp.
Co do wieku i doświadczenia rozumiem, co miałeś na myśli, ale nie zgadzam się. I młodsi takie teksty piszą, poza tym śmierć nie dotyka tylko starszych i doświadczonych, niestety...
Dziękuję za komentarz.

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kajetan, od wczoraj przymierzam się do skomentowania Twojego tekstu. Pierwsze, co mi się w nim nie podoba, to moralizatorstwo. Rozumiem Twoje intencje, pewien egzystencjalny namysł również jest cenny, ale wysyłanie czytelników na cmentarz trochę nie współgra zarówno z wiekiem i doświadczeniem. Oczywiście nie twierdzę, że masz się na podobne tematy nie wypowiadać, jednak szukałbym innych sposobów formułowania myśli na Twoim miejscu. Czysto technicznie zaś w tekście panuje pewien chaos - nie wiadomo czy jest on recenzją słuchowiska, własną refleksją czy moralitetem. No i ostatnia myśl: tytuł jest moim zdaniem nie trafiony: stawiasz w opozycji pewne skrajności, tymczasem z tekstu wyraźnie wynika, że chodzi o zwyczajne życie i znalezienie w nim odniesienia do wyższych wartości, jakkolwiek, by ich nie nazwać.

z pozdrowieniami
R.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się dokładnie ze słowami "Dzień Zaduszny może być nawet wiosną" jak i z całym akapitem. Święto samo w sobie jest częściowo przymuszaniem tych co nie mogą. Każdy powinien sobie samemu takie święto organizować we własnym zakresie wtedy kiedy akurat najdzie go na to ochota. Jak wiadomo większość świąt w Polsce to święta kościelne, co dla mnie osobiście jest zbytnio narzucone, dlatego uważam że nie jedno święto jest do obejścia i zorganizowania go sobie kiedykolwiek, dla uczczenia a nie dla zasady.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pamiętajmy, że piękno zewnętrzne umiera, a wewnętrzne może trwać wiecznie, wbrew słowom piosenki Anny Jantar. Gdyby link były radiem, przydałoby się puścić teraz "Kolędę dla nieobecnych". W swoich codziennych wyborach choć czasem pomyślmy, że to, co zobaczymy, czego doświadczymy, tego nam nikt nie odbierze, możemy to jeszcze dać innym, jeśli tylko to ich będzie interesowało, natomiast to, co materialne można stracić w ciągu jednej chwili. Przykładów podawać nie muszę. Spokojnej jesieni! :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.