Facebook Google+ Twitter

"Sezon burz" czyli mniej Sapkowskiego w wiedźminie [RECENZJA]

"Sezon burz" to nostalgiczna podróż do świata wiedźmina, którą każdy fan serii musi odbyć. Być może jest to "odgrzany kotlet", ale dla wygłodniałych wielbicieli Sapkowskiego, będzie smakował jak najlepsza potrawa w oberży "Natura Rerum".

Okładka książki W swojej najnowszej powieści Andrzej Sapkowski wysyła Geralta do nadrzecznego miasta Kerack. Tam wplątuje go w czarodziejsko-polityczną intrygę, która zaczyna się niewinnie - od wykonania "prostego" zlecenia, czyli, jak łatwo się domyślić, zabicia potwora. W wyniku kolejnych, nieprzypadkowych jak się okaże, "zbiegów okoliczności" i typowych dla wiedźmina utarczek, Geralt straci swoje miecze, pozna czarodziejkę Lyttę Neyd, będzie musiał stawić czoło demonowi i aguarze, a także ochronić króla przed dybiącymi na niego synami.

Już pierwszy rozdział "Sezonu burz", w którym Geralt musi zmierzyć się z potworem, podpowiada, jaką książkę postanowił napisać Sapkowski. Jest to powieść przede wszystkim o wiedźminie i to jego przygody są w niej najważniejsze. W książce nie znajdziemy wielu wątków pobocznych, czy też zapadających w pamięć postaci (np. elfów). "Sezon burz" to właściwie trzeci zbiór opowiadań, w którym Geralt porusza się z punktu A do punktu B.

W powieści zabrakło również charakterystycznych dla Sapkowskiego humoru i ironii, a także błyskotliwych, trafnych nawiązań do współczesności. Czytelnik nie znajdzie tutaj takich smaczków jak napis na murze "Elfy do rezerwatu!". A szkoda, bo mieszanie świata wiedźmińskiego z tym współczesnym, wychodziło Sapkowskiemu znakomicie.

Chociaż w "Sezonie burz" zabrakło bohaterów, do których można się przywiązać i bardziej skomplikowanej intrygi, która nie pozwoliłaby oderwać się od powieści, to jednak książkę czyta się dobrze. Dreszcze wywołuje ostatni rozdział, który rzuca światło na niejednoznaczne zakończenie sagi o wiedźminie. Oczywiście dla fanów białowłosego mutanta jest to pozycja obowiązkowa, a ponowne zanurkowanie w wykreowany przez Sapkowskiego świat, będzie dla nich jak powrót do domu po bardzo długiej podróży.

"Wiedźmin. Sezon burz"
Andrzej Sapkowski
Wydawnictwo: SuperNOWA
Liczba stron: 404

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Zabraklo nawiazan do wspolczesnosci? o.O Nie wiem nawet od czego zaczac wymieniac, czy o polowie rozdzialu ktorym wypowiadaja sie o aborcji, czy od zwyklych nawiazan do popkultury-chociazby casablanci 'Aresztowac podejrzanych' '-Tych co zwykle?' i Zagraj to jeszcze raz, Jaskier'. Odniesien jest sporo wiecej, jak u Sapkowskiego to bywa, trzeba je tylko wylapac ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyczekałem kolejny tom Wiedźmina, więc powrócę do lektury. Takie okruchy, jak wspomniane graficiarstwo, rozgrywki w gwinta czy postać wampira abstynenta stanowią o uroku książki. Poza tym, trudno już cokolwiek w tym temacie dodać. Może po sezonie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.