Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13011 miejsce

Sezon na małe koty rozpoczęty, czyli Kocia Mama w akcji

Fundacja "Kocia Mama" Izy Milińskiej zajmuje się ratowaniem bezdomnych kotów. Wyłapywanie kotów do sterylizacji to tylko jedno z wielu zadań tej organizacji pożytku publicznego. Fundacja ratuje także małe koty - przeznaczając je do adopcji.

Mała Izolda w domu tymczasowym Fundacji "Kocia Mama" oczekuje na adopcję. Towarzyszy jej ulubieniec fundacji, czyli Pituś Milusiński. / Fot. foto: Iza Górska. Zdjęcie wykorzystane za zgodą autorki.Z Fundacją "Kocia Mama" współpracuję już trzeci rok z rzędu. Z racji opiekowania się bezdomnymi kotami z działek często mam okazję korzystać z pomocy tej organizacji. I tak jest także tej wiosny, gdy trzeba "na gwałt" szukać wsparcia "Kociej Mamy" w poszukiwaniu domów dla działkowych kociąt.

Całkiem niedawno, dzięki pomocy finansowej ze strony Fundacji Izy Milińskiej zoperowana została stara kotka Weteranka, a jej kociak - urodzony na początku kwietnia został szczęśliwie przekazany do adopcji.
Jednak na tym interwencja fundacyjna się nie skończyła. Wyrzucona przez kogoś jesienią na działki biała kotka, prawie cudem zimę przetrwała i w połowie ubiegłego miesiąca urodziła... cztery maluchy.


Wyrzucona przez kogoś na działki biała kotka z urwanym ogonem nigdy nie zbliża się do ludzi. Woli zachować dystans. / Fot. foto: Ewa ŁazowskaOczywiście gdyby nie ludzka pomoc - małe kociaki nie miałyby szans na przeżycie w ekstremalnych warunkach termicznych i bytowych. Fundacja zadecydowała jednak, że kotom trzeba dać szansę na przetrwanie. Ich matka, czyli dzika, biała kotka, została otoczona troskliwą opieką, a przede wszystkim była systematycznie dokarmiana karmą, ofiarowaną przez "Kocią Mamę"

To jest Oleś - jedyny "chłopczyk" w czwórce małych kociąt, urodzonych na działkach przez białą, bezimienną kotkę. / Fot. foto: Ewa Łazowska, zdjęcie wykonane komórką.Dziś czwórka maluchów od białej kotki skończyła pierwszy miesiąc życia. Jutro rozpoczyna się dla nich nowy etap. Zostaną zabrane z działek i przekazane Fundacji "Kocia Mama". Kociaki są śliczne i zdrowe, więc mają dużą szansę na adopcję. Posiadają też ważny i stosowny dokument w postaci Jedno z czwórki kociaków od białej kotki. / Fot. foto: Ewa Łazowska, zdjęcie wykonane komórką.książeczek zdrowia. Jako opiekunka bezdomniaków mam nadzieję, że ta urocza czwórka znajdzie swoich stałych opiekunów i zostanie szybko zaadoptowana. A o to postara się już z pewnością Fundacja "Kocia Mama".

Jednym słowem - sezon na ratowanie bezdomnych kotów z działek został zainaugurowany. Białą kotkę czeka też niebawem zabieg sterylizacji. Kotkę oczywiście trzeba będzie złapać do klatki-łapki i zawieźć do lecznicy weterynaryjnej. Mam zapewnienie Fundacji "Kocia Mama", że jej wolontariusze też zajmą się tym problemem.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

Ewo, wyrazy ogromnego szacunku za to co robisz dla kociaków!!!
Pozdrawiam :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wczoraj na moim osiedlu dwaj mali chłopcy znaleźli pod pryzmą kamieni malutkiego kociaka. Sam pod tę pryzmę nie trafił. Nie przypuszczam też by jego kocia matka tam go ukryła. I znowu zastanawiam się - - jakie nieprzebrane pokłady okrucieństwa tkwią w ludziach. )-:

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu, bardzo dziękuj w imieniu kotów i fundacji "Kocia Mama". :) Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozwoliłem sobie zareklamować fundację w paru miejscach. Można kupić na Allegro różne tanie drobiazgi po kilka złotych i wspomóc ją finansowo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W łodzi się zaczęło.... link :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Był kiedyś w TV reportaż o starszej pani, która dokarmiała koty i za to została dotkliwie pobita przez starszego pana. Nie przestała kotów dokarmiać tylko czyniła to albo wczesnym rankiem albo późnym wieczorem. Jednak opieka nad bezdomnymi zwierzętami, to sądząc po wolontoriuszkach "Kociej Mamy" domena nie tylko starszych pań. Maluszki są prześliczne. Pozdrawiam Autorkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Elu, problem dokarmiania osiedlowych kotów, jak Pani wie, znam z autopsji. Był taki czas, że administracja osiedla, na którym mieszkam - wzywała pewną starszą panią (na piśmie) do biura by ją besztać, że dokarmia koty. Na szczęście nowy administrator odstąpił od takiej metody tępienia pani karmicielki, bo... sam ma koty. Moja opieka nad działkowymi kotami (działki położone na obrzeżach osiedla) też nie podobała się niektórym użytkownikom ogrodów, ale do czasu. Rozsądek gosopodarza działek (zawodowo strażnika miejskiego) wziął górę nad głupotą ludzi tępiących koty wolno bytujące. Życzę Pani by nie musiała Pani dokarmiać kotów po kryjomu i mam nadzieję, że kiedyś to nastąpi. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ela Szychlinska
  • Ela Szychlinska
  • 25.05.2012 17:12

Kotki to cudowna sprawa . mam swojego , mam podwórkowego [ komuś się znudził i trafił na podwórko ] ,którego nie zaakceptowała stara gromadka . On wie kiedy wychodzę i już na mnie czeka . Chodzi za mną jak piesek .Chciałam go zabrać ale mi powiedziano ,że mój może to psychicznie przeżyć . Nie wiem ile w tym prawdy . Póki co mój podwórkowy Kiciuś ma się dobrze i pewnie w domu by się źle czuł . Teraz przygotowuję 2 miski bo podwórkowa kotka ma małe -3- . Pozostałe też dokarmiam . Robię to ukradkiem , bo już dostałam burę za dokarmianie ale jak zostawić głodne stworzenia ?
Wychodzę z pieskiem a w kieszeniach mam saszetki , suchą karmę +wodę [ nie nie nie w kieszeni ]
Mój Boże jaki to wdzięczny temat , można by pisać i pisać . Pozdrawiam wszystkich miłośników czworonogów. @ Pani Ewo , kocięta cudne .

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Kiciulek, skontaktuj się z fundacją. Pan Grzegorz Wink podał w swym komentarzu adres strony "Kociej Mamy". Poza tym niektóre miasta realizują programy bezpłatnego sterylizowania bezdomnych kotów. Jeśli mieszkasz w Łodzi - skontaktuj się z Wydziałem Ochrony Srodowiska UM Łodzi, ul. Piłsudzkiego 100 (Delegatura UM Łódź-Widzew).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Izuniu, wiem, że jesteś mistrzynią w opiekowaniu się małymi kotami. :) Pod Twoimi skrzydłami kiciusiom nie może być niekomfortowo. No i jakie mają liczne towarzystwo. Dobrze, że jesteś. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.