Facebook Google+ Twitter

Shanties 2007 - szum morza w Krakowie

Wypełniona po brzegi sala CK Rotunda w Krakowie. Ze sceny płynie muzyka pełna pasji i umiłowania życia. Niekiedy spokojna i stonowana, innym razem szybka i żywiołowa. Wykonawcy i słuchacze śpiewają jednym głosem. Oto XXVI festiwal Shanties!

Zespół Klang występuje podczas koncertu szant i pieśni kubryku - Szanty nadal traktowane są w Polsce „po macoszemu”. Niewiele osób wie, co to za muzyka i jak bogata wiąże się z nią kultura. Mimo to niezmiennym powodzeniem cieszy się Międzynarodowy Festiwal Piosenki Żeglarskiej „Shanties”. W tym roku odbyła się jego 26. edycja!

Festiwal rozpoczął się w czwartek 22 lutego i trwał 4 dni. W tym roku odbyło się dziewięć programowych koncertów w krakowskiej Rotundzie oraz liczne koncerty dodatkowe w tawernie Stary Port, która była jednym z organizatorów...

Pierwszego dnia słuchacze mieli szansę wziąć udział w koncercie wspomnień „Na krańcach wielkiej wody”, który poprowadził Jurek Porębski – legenda polskiej sceny szantowej. Nostalgiczny charakter tego koncertu miał na celu przeniesienie nas wstecz i przypomnienie źródeł, w których ruch szantowy ma swój początek.

Piątkowe występy upłynęły pod znakiem znacznego kontrastu. Z jednej strony – szanta klasyczna, z drugiej – piosenka żeglarska „nie całkiem serio”... Pozostałe dni festiwalowe były prawdziwą ucztą dla każdego słuchacza – pieśni kubryku, szanta współczesna i tzw. sea folk. To wszystko stanowiło preludium dla koncertu finałowego, który odbył się w niedzielny wieczór. Poprowadził go kolejny „nieśmiertelny” polskiej sceny szantowej – Marek Szurawski.

Podczas Shanties nie brakowało też rozrywki dla najmłodszych. Odbyły się dwa wspaniałe koncerty dla dzieci. Ciekawa reżyseria i liczne konkursy zapewniły pociechom cudowne chwile w świecie wielkich żaglowców i niebezpiecznych przygód. A wszystko to przyprawione sporą dawką humoru.

W czasie czterech dni festiwalu na scenie wystąpiły prawdziwe szantowe gwiazdy – Ryczące Dwudziestki, Stare Dzwony, Perły i Łotry, Banana Boat, Gdańska Formacja Szantowa, Mechanicy Shanty, Zejman i Garkumpel, Cztery Refy, Tonam & Synowie (laureaci tegorocznego Grand Prix), Smugglers, Yank Shippers, Mietek Folk i Grzegorz „GooRoo” Tyszkiewicz. Wspaniałe występy dali „nowicjusze” – Morże Być z Łańcuta i Mohadick z Poznania. Nie zabrakło też wykonawców spod znaku folku irlandzkiego, jak Drake, Beltaine czy Shannon... Swoją obecnością uświetnili festiwal goście z zagranicy: Press Gang (Irlandia), Risor Shanty Choir (Norwegia) i Groms Plass (także Norwegowie, którzy wzbudzili gromki aplauz publiczności śpiewając refren jednego ze swych utworów poprawną polszczyzną!).

Festiwal już za nami. Następny za rok. A do tego czasu pozostanie nam wspomnienie wspaniałej uczty duchowej, spotkań z wartościowymi i przyjaznymi ludźmi, oraz niezapomniany klimat Krakowa. Wszystkim szantymaniakom życzę „stopy wody pod kilem!”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

+ Mówiłam - dobre pióro.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.