Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13869 miejsce

"Sherlock Holmes" - biografia nieautoryzowana

Biografia Sherlocka Holmesa stworzona przez Nicka Rennisona to kompendium wiedzy na temat jednego z najsłynniejszych detektywów. Czy ten chudy i wysoki człowiek, z orlim nosem i wysokim czołem istniał naprawdę?

okładka / Fot. wydawnictwo W.A.BNapisanie rzetelnej, obiektywnej i przede wszystkim ciekawej biografii jest nie lada sztuką. Trzeba nie tylko zebrać materiały, lecz także przedstawić je w taki sposób, by nie zanudzić czytelnika suchymi faktami. Tym trudniejsze to zadanie, gdy biografia ma przedstawić postać literacką, w dodatku znaną każdemu przynajmniej ze słyszenia. Może się to zakończyć ogromnym sukcesem lub totalną porażką.

Publikacja Nicka Rennisona stanowi nieautoryzowaną biografię detektywa wszech czasów - Sherlocka Holmesa. Autor zebrał wszelkie wzmianki, niedomówienia oraz komentarze Arthura Conana Doyle'a o swoim bohaterze i połączył je w spójną biografię. Jest to niezwykłe kompendium wiedzy na temat detektywa wszech czasów. Z książki można dowiedzieć się wiele interesujących rzeczy - m.in. jak upłynęło dzieciństwo Sherlocka, czy zajmował się innymi dziedzinami poza działalnością detektywistyczną oraz co tak naprawdę łączyło go z Ireną Adler. I jak naprawdę było z tym opium.

Według Nicka Rennisona, Sherlock Holmes żył w latach 1854-1929. Był drugim dzieckiem Williama Scotta i Violet (z domu Mycroft). Jego matka zmarła, gdy miał zaledwie 7 lat (jego brat Mycroft miał wtedy 14 lat) - zaważyło to na całym jego dorosłym życiu. Jako dziecko przysparzał rodzicom wiele zamartwień. Jego ojciec pisał do kolegi o "dziwnej obojętności chłopca na codzienny bieg sielskiego życia". Z kolei Watson wspomniał o jego skrytości i potrzebie samotności. I rzeczywiście Holmes nie miał przyjaciół poza doktorem Watsonem, z którym przeżył wiele przygód. Jednak nawet on nie zawsze wiedział, co planuje Holmes. Jednym człowiekiem, który potrafił do niego dotrzeć, był jego starszy brat Mycroft, którego bardzo szanował.

Można by przypuszczać, że Holmes cierpiał na autyzm. Świadczy o tym chociażby jego dziwny dystans do spraw codziennych, fiksacje na określonych przedmiotach (pisanie monografii ma temat odmian popiołu tytoniowego), brak zrozumienia dla emocji innych ludzi oraz brak empatii czy nadmierne wyostrzenie zmysłów. Jednak czy to możliwe, by osoba dotknięta autyzmem zareagowałaby wybuchem tak silnych emocji na wieść o ciężko rannym przyjacielu doktorze Watsonie (stało się tak w opowiadaniu "Trzej Garridebowie")? Z pewnością nie.

Jedno jest pewne, Holmes był mizoginem. W kobietach nie podobała mu się niezdolność do logicznego rozumowania, domniemana próżność oraz skłonność do kaprysów. Jednak ten pogląd zmienia się, gdy poznaje Irenę Adler, śpiewaczkę operową. Jej inteligencja i odwaga wzbudziły w nim podziw - do tego stopnia, że zatrzymał sobie nawet jej fotografię. Niektórzy podejrzewali ich o romans, ale czy słusznie? Tego nie zdradzę, trzeba odkryć to samodzielnie.

Mimo że od śmierci Holmesa minęło ponad 70 lat, wciąż budzi wiele emocji. Co więcej, z całego świata nadchodzą listy z prośbami o pomoc. Do niedawna na Abbey House - głównej siedzibie firmy Abbey National Building Society mieszczącej się na Baker Street, tam gdzie niegdyś znajdowało się mieszkanie Holmesa i Watsona - zatrudniono sekretarkę odpisującą na listy słynnego detektywa. (...) W co drugim kraju świata istnieją towarzystwa miłośników Sherlocka Holmesa, których członkowie z pasją oddają się szczególnym badaniem nad jego życiem i działalnością.

Jak widać, Rennison przedstawił Holmesa jak postać autentyczną, a nie fikcyjną. Podobnie osoby z jego otoczenia, np. doktora Watsona. Świadczy o tym chociażby następujący fragment: Po ślubie z Mary Morstan w roku 1888 przed Watsonem stanął problem: jak zarobić na życie. Renta wojskowa, z której żył beztrosko ponad siedem lat, nie mogła przecież wystarczyć na utrzymanie żony. Jego niedawno zawarta przyjaźń z Conan Doyle'em, a także ich współpraca przy przygotowaniu do druku opowieści o Holmesie, mogły podsunąć mu myśl o zarabianiu piórem. (...) Choć "Studium w szkarłacie" nie stanowiło żadnego przełomu w literaturze, Watson i Doyle pracowali nad tym tekstem z przyjemnością.

Książkę czyta się szybko, niczym dzieła o Sherlocku. To emocjonująca lektura, poparta faktami z książek i opowiadań (Rennison cytuje odpowiednie fragmenty). Autor wykonał kawał dobrej roboty, wyłapał wszystkie istotne informacje, które mogą umknąć podczas lektury utworów Doyle'a. Trzeba przyznać, że Rennison potrafi czarować słowem i jest przy tym bardzo przekonujący. Przeplata fikcyjne postacie i wydarzenia z autentycznymi i robi to bardzo umiejętnie. Na kartach książki przewijają się m.in. Arthur Conan Doyle, Oscar Wilde, królowa Wiktoria, Zygmunt Freud. Wszystko to sprawia, że odnosi się wrażenie, jakby czytało się o osobie z krwi i kości, a nie wymyślonej postaci. Jeśli ta publikacja nie  przekona Was do pokochania Holmesa, to chyba już żadna.

Polecam tę książkę miłośnikom biografii, Sherlocka Holmesa oraz Arthura Conana Doyle'a. Najpierw warto się jednak zapoznać z twórczością Doyle'a, by nie zepsuć sobie lektury.

Nick Rennison (ur. 1955) jest angielskim pisarzem, redaktorem, krytykiem, księgarzem, a co najważniejsze - zapalonym holmesologiem. Sherlockiem Holmesem jest zafascynowany od czasów dzieciństwa. Dwie wielkie miłości autora to epoka wiktoriańska oraz literatura detektywistyczna. W swoim dorobku ma także m.in. przewodnik po powieściach kryminalnych "The Bloomsbury Good Reading Guide to Crime Fiction" czy antologię opowiadań z angielskiej prasy z przełomu XIX i XX wieku "The Rivals of Sherlock Holmes". Obecnie pracuje nad własnym kryminałem - miejmy nadzieję, że równie udanym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.