Pozycja materiału w rankingach:
Najkrócej? W 2006 roku Martin Scorsese nakręcił koncert Stonesów. Przeczytajcie to jeszcze raz - wielki reżyser zrobił film z koncertu legendy rocka! Tego nie można przegapić! Panie i panowie... The Rolling Stones!
Nie będę ukrywał, że ta recenzja jest subiektywna, stronnicza i emocjonalna. Od dwudziestu lat słucham Stonesów i choć ostatni genialny album nagrali prawie dwie dekady temu ("Steel Wheels" w 1989 r.), to wciąż tworzą dobre kawałki, a słuchanie ich muzyki to prawdziwa frajda. Ale zacznijmy od początku...Zobacz także:
Artykuły
(32)
Galerie
(21)
Średnia ocen
(4.93)
Wiek: 39 | Miejscowość: Częstochowa | Kraj: Polska
O mnie: tak poważnie, to mnie tu nie ma, buziaczki i grabula dla wszystkich którzy mnie ciepło wspominają
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marek Bonarski 11.07.2008 18:57
A.K. miał szczęście, nie wiadomo co zrobił żeby dostać się na koncert, drugie tyle pewnie kosztowało załatwienie osobistego spotkania z Jaggerem :P
Klara Maj 11.07.2008 18:11
Basia takie okulary to teraz co druga babka nosi/niesteyż/;]
natomiast Mick jest boski, zazdroszczę mu figury, ruchliwych bioder oraz zadowolenia z siebie;]
scena z Kwaśniewskim zaskoczyła mnie, że taki oto pan prezydent jest przedstawiany śpiewakowi. Świat jest zadziwiający jednak!
BARBARA Romer Kukulska 11.07.2008 17:51
Mam taką angdote zwiazaną z Mickiem Jaggerem.
wysłaliśmy syna kilka lat temu na kurs francuskiego do miejscowości nad Loarą Amboise.
Miał chyba 14- 15 lat. Zadzwonił kiedyś okropnie poekscytowany. Mamo : jadlłem obiad z Mickiem .
Jakim Mickiem ? pytam. - Jak to?. Mamo z Jaggerem!.
Okazało sie , że obok domu gdzie spedził ostatnie lata Leonadro da Vinci , Mick Jagger maszerował sobie w letnim kapeluszu spodniach rurkach i okularach słonecznych a la Klara.
Międzynarodwa młodzież, a to chłopak z Israela, z Londynu i moj synuś ze wsi szwajcarskiej na palcach skradali się za nim, po chwili dołączyła Venezuelka i Dominikanka.
I co. ? Mick wszedł do Mc Donaldsa. Nastolatki za nim. Bo oczom nie wierzyli.
W koncu zrobił sie trochę szum, Mick odwrócił sie nagle wywalił ozór i powiedział: No co Jaggera nie widzieliście czy co ?. Dajcie mi zjeść hamburgera w spokoju.
Okazalo się , że Mick, jak fama niesie, ale wiadomość to nie sprawdzona, jest włścicielem jednego z pobliskich zamków nad Loarą. Bywa tam często właśnie latem i mieszkańcy Amboise sie do jego charalterystycznej sylwetki przyzwyczaili. Tak twierdziła rodzina u której rezydował moj syn.
Czy jednak był to autentyczny Mick Jagger nie mam żadnej pewności.
O Kwaśniewskim też bym miała angedotkę, jak został mi przedstawiony, ale to raczej nie ma czym się chwalić. hehehe ;)))
Anna Szczudlik 11.07.2008 16:27
Fajnie napisane. Dlatego stawiam bez zastanowienia plusik. +
Marek Bonarski 11.07.2008 16:23
Basiu, ale to prawda jest :) Pewnie Kwaśniewski był dla nich równie orientalny jak dla nas Eskimos :D Swoja drogą na końcu tego zdania był uśmieszek ":)" mający sugerować że to dowcip, gdyby ktoś potraktował tekst o Kwaśniewskim zbyt poważnie, ale redakcja usunęła minkę. Cieszę się że właściwie odczytałaś moją myśl :)
BARBARA Romer Kukulska 11.07.2008 15:39
recenzja jest tak pełna emocji i napięcia, że moja niecierpliwość emocjonalna osiągnęła szczytu ! sic! ;)) Nie wiem jak te 3 dni jeszcze wytrzymam, ;))) bo dopiero idę do studyjnego poniedziałkowego. Niestety w mojej wsi tylko jedna projekcja filmu. Bilety już zarezerwowane.
Marku. "zespołowi przedstawiany jest Aleksander Kwaśniewski" świetne!!
turlałam się ze śmiechu.
Marek Bonarski 11.07.2008 15:03
Klara, uwierz, streszczałem się :))))))))
Klara Maj 11.07.2008 14:47
byłam na tym filmie i doszłam do wniosku, że trzeba być naprawdę mistrzem kina, żeby na 2 godziny zainteresować widza koncertem. Może dla fanów to oczywistość, ale dla fanów takich "z doskoku" duży atut. Masz rację, świetny montaż, prostota, perfekcja, bohaterowie- tytani rocka a nie żadne tam dinozaury. Ja ich podziwiam za to, że tyle lat ze sobą wytrzymali, że są twórczy i wciąz lubią to co robią. Krycha też mi się podobała.
Reckę mogłeś trochę skrócić, pewne sprawy ująć lapidarniej, ale skoro zgadzam się z każdą zawartą tu myślą to co, plus, nonie?;D
Daniel Świderski 11.07.2008 14:28
[+] I takie recenzje lubię czytać najbardziej: stronnicze, pisane przez pasjonatów. Aż miło... A co do samego filmu, to ciężko było spodziewać się czegoś innego po reżyserze, który w prawie każdym swoim filmie ma Stonesów na ścieżce dźwiękowej. To o czymś świadczy i do czegoś zobowiązuje. Ale co tam... Idę zapodać 'Let it Bleed' ;)