Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22839 miejsce

"Shrek Forever", czyli ostatnie spotkanie z ogrem

Od piątku na ekranach polskich kin wyświetlana jest ostatnia część przygód zielonego ogra - "Shrek Forever".

 / Fot. PlakatKażdemu z nas czasem życie wydaje się nudne i monotonne. Codziennie to samo - szkoła lub praca, dom, obowiązki, sen i tak w kółko. Takie odczucie nie ominęło tym razem Shreka. Od tego właśnie wszystko się zaczęło.

Shrek rozczarowany swoim życiem, rutyną jaka się w nim pojawiła i spragniony odrobiny adrenaliny, spotyka na swej drodze Rumpelstickina, niezbyt przychylnie nastawioną do niego postać. Podpisuje z nim umowę, dzięki której na jeden dzień staje się takim ogrem, jakim poznaliśmy go w części pierwszej. Strasznym, ryczącym, ale zadowolonym ze swojego życia.

Jak często w życiu bywa, Shrek nie przeczytał umowy dokładnie - bo któżby przejmował się małym druczkiem na końcu strony? Rumpelstickin w zamian za ten dzień odbiera mu inny. Taki, którego ogr nie pamięta, bo był mały i niewinny. Dzień jego narodzin... Od tej chwili Shrek ma 24 godziny na ocalenie swego życia.

Żeby móc zerwać umowę (tak jak Fiona w pierwszej części zaklęcie) musi zdobyć pocałunek prawdziwej miłości. Ale czy będzie to łatwe w sytuacji, gdy przyjaciele go nie poznają, Fiona z wieży uwolniła się sama i została przywódczynią zastępu ogrów, a z Puszka zrobił się monstrualnych rozmiarów kot salonowy?

Film, jak każda poprzednia część przygód ogra, powala na kolana śmiesznymi tekstami (szczególnie Osła), choć w porównaniu z innymi wydaje się mniej zabawny (dla mnie i tak żadna część nie była lepsza niż Shrek 1). Oczarowało mnie zachowanie Puszka, mamy tu także wiele nawiązań do pozostałych przygód zielonego ogra. Chwile grozy mieszają się ze wzruszeniem, przegryzane są humorem, a wszystko to na tle dość dobrej muzyki (to, jak wiemy, zależy już od gustu).

"Shrek Forever" w bajkowy sposób uświadamia nam prawdę, którą większość z nas już dobrze zna. Dowiadujemy się, że coś co kochamy staje się wartościowe dopiero, kiedy to stracimy.
Film na pewno godny polecenia, ja bawiłam się na nim świetnie, a sądząc po reakcji sali kinowej, pozostali widzowie też. Jeśli komuś podobały się inne przygody Shreka, ta zapewne też przypadnie do gustu.

Jakie wnioski nasuwają się po obejrzeniu "Shrek Forever"? Uważajmy czego sobie życzymy (bo może się spełnić) i spróbujmy docenić to, co mamy - wszak zawsze może być gorzej...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

batman
  • batman
  • 14.06.2012 18:21

argh! kurde! shrek nie umarł i zdążył pocałować fionę i wszystko naprawić poprostu film kończy się sceną kiedy shrek kończy czytać ostatnią kartkę książki zamyka ją i kładzie na półkę i lecą napisy!!! a propos "kota w butach" to ten film ma powiązanie z tym filmem! otóż w owej ostatniej scenie gdy shrek odstawia książkę "shrek" na półkę następna od prawej książka na półce po "shreku" to.......... "kot w butach"! zork ? o_0

Komentarz został ukrytyrozwiń
batman
  • batman
  • 09.05.2012 13:50

film filmem ale powiedzcie mi czemu do ciężkiej cholery wszędzie zmuszają nas do TEGO JEBANEGO 3D? KURWA PO CO TO?????????? PRZECIEŻ EFEKT 3D JEST PRAWIE ŻADEN A TE ZASRANE OKULARKI TYLKO WPIENIAJĄ! I CENNNIK :TE OKULARKI POPCORN COLA BILET NO KREW MNIE ZALEWA !!!!!!!!!!!!!! JAK KURDE PŁACĘ 2 STÓWY I 6 DYCH ZA FILM DLA DZIECI A OTRZYMUJĘ TAKĄ JEBNIE TO WOLE OBEJŻEĆ STARE SHREKI A NIE JEBNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ZA WIELE JEBNI SIĘ NAOGLĄDAŁEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
causing_wave
  • causing_wave
  • 08.05.2012 20:21

ekhm......... wg. mnie jest to nieporozumienie. shrek DLA MNIE skończył się na 3. ale po kolei: shrek 1: świetny 9/10 shrek 2 : rewelacyjny 10/10 shrek 3 : hmmm........ no tu był już problem po zajebistej 2 dostaliśmy film bardzo śmieszny ale troche bardziej płaski z gorszą fabułą i szybszą akcją : naciągane 5 i 3/4 natomiast 4 : to tak jak na początku powiedziałem - nieporozumienie. Ocenę tego filmu rozbiję na czynniki : fabuła - 2/10 mamy tu doczynienia z filmem o wątku typowo dramatycznym co do shreka nie podobne. O fabule już autor się rozpisał więc ja tego dublować nie będę muzyka : = 3 /10 to też jakoś dziwnie dobrana muza nie wiadomo czy śmiać się czy płakać a w zasadzie czy słuchać czy zatkać uszy :3 grafika : =5/10 postaćie badzo płynnie się poruszają i mówią oraz wyglądają ładnie i to jedyna rzecz którą oceniam na 5 nawet tak jak tu na "szynach" akcja: 4/10 jest jej za dużo można się zgubić :| zwiastun: 4/10 widać że kręcony od niechcenia postacie w filmie : słabe 3/10 motyw z chytrym stworkiem który przekręca umowę a swoją korzyść a na niekorzyść shreka jest już trochę wychodzony i był już używany w kilku innych filmach morał i przesłanie 6/10 ponieważ są aż dwa 1 są takie rzeczy które doceniamy gdy je stracimy oraz 2 uważajmy o czym mażymy! a teraz kilka ode mnie dla mnie to piękne dopełnienie serii shreka i dobra nauka o docenianiu wartości że można przez jeden błąd wszystko stracić nawet na zawsze jeśli się nie wykorysta szansy i że jednak można wszystko naprawić że nie należy porzucać nadziei że wszystko może się dobrze skończyć jednak problem pojawia się w tym że tak może powiedzieć osoba która ma jakieś nawet śladowe doświadczenie w życiu ale nie dla takich powstał ten film. Ten film powstał dla małych dzieci a one może niewiedzą jaki morał bajka im prześle że chodzi o docenianie wartości tylko zobaczą coś " do shreka niepodobne" czyli dramatyczną fabułę smutną muzykę i to że shrek i osioł się nie znają że zamiast kota w butach z krwi i kości mamy coś na kształt garfielda że fiona i shrek się nie kochają że "ten zły" na mocy dekretu wymazał wzamian za darowanie jednego dnia shrekowi jeden dzień z jego (shreka) życia a zrobił to tak sprytnie że tym dniem był dzień narodzin shreka tak więc shrek nigdy się nie narodził a co za tym idzie nie poznał osła i nie zakochał się w fionie nie ożenili się nie mieli dzieci oraz wydarzenia z 2 i 3 zostały RÓWNIEŻ WYMAZANE więc rodzice fiony nigdy nie byli królami a prawowitym królem jest........ Rumpelstickin czyli nie kto inny jak ten który zawarł z nim pakt a więc tronu nie mogli obiąć ani artur z 3 części ani książe z bajki bo ich NIEBYŁO tak jak wróżki chrzestnej. Do tego fiona jest wodzem ruchu oporu przeciw rumpelowi dzieci się w tym nie mają szans połapać no chyba że te starsze 7 - 9 latki bo jest też zakończenie nibyto dobre ale nie do końca .Owe zakończenie to scena w której shrek odnalazł na nowo miłość w fionie i shrek musial pocałować swoją prawdziwą miłość którą była fiona tylko tak mógł zniszczyć moc paktu rumpela. Rumpel jedak był chytry i umieścił w pakcie kruczek że musi to zrbić zanim wybije 24:00 a shrek pocałował fionę o 24 ....... z minutami więc czar paktu nie został zniszczony i shrek rozpłynął się w potoku świateł i w miejscu gdzie stał została tylko kupaka gwieździstego pyłu i zapadła noc czarna jak smoła i wymarły wszystkie bajkowe stworzenia jak gadające zwierzęta i ogry dzieci niepojmą co się stało i tylko wybuchną płaczem bo "mamo!tato! bo shrek zzzz(chlip)zniknął (chlip) w tttakkiejj(chlip) takiej chmurze światła iiii(chlip) i został się po nim tylko pył iiiiii (chlip chlip chlip ) już nigggdy nie wruciiiiiiii........!!!!!!!!!!!bbbłłłłłłłłłłłłłłaaaaaaaaaaaaa(płacz) ;'<" sam się naiemal rozpłakałem i co powiesz dziecku? że "shrek był stary i musiał odejść"? albo że " to tylko film! shrek tak na prawdę jeścze żyje!" ? poprostu dzieci na taki realizm nie są gotowe a w tym drugim po prostu okretynisz dziecko. pozdr.!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.