Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

175061 miejsce

Siatka dilerów wpadła na Ochocie

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2007-09-06 19:11

Policjanci z ochockiego wydziału kryminalnego zatrzymali dilerkę narkotyków. W ich ręce wpadł też jej dostawca. Jak się okazało, nie tylko handlował środkami odurzającymi, ale nie stronił też od dziecięcej pornografii. Teraz stróże prawa sprawdzają, czy handlarz jest pedofilem, czy dziecięcą pornografię sprzedawał innym dewiantom.

Marihuana, amfetamina, tabletki ekstazy, leki psychotropowe, wagi elektroniczne, torebki do dzielenia narkotyków, pieniądze pochodzące ze sprzedaży narkotyków – to wszystko kryminalni z Ochoty znaleźli w mieszkaniu 43-letniej Iwony O. przy ul. Nowogrodzkiej. Kobieta wpadła wczoraj o 11.30, kilka dni po tym, jak stróże prawa dowiedzieli się, że handluje na Ochocie oraz w sąsiednich dzielnicach.

Kobieta wpadła, gdy próbowała wyjść z otoczonego przez policjantów bloku. W torebce miała 10 woreczków z marihuaną oraz 400 zł, które jak się później okazało, pochodziły właśnie z handlu narkotykami. Pozostały towar ukryty był w jej mieszkaniu.

- Policjanci ustalili też, kto zaopatrywał zatrzymaną w środki odurzające – mówi Anna Kędzierzawska ze stołecznej policji. – Potem wszystko potoczyło się błyskawicznie. Kryminalni podzieleni na kilka grup otoczyli mieszkanie, gdzie mógł przebywać 29-letni Sebastian B.

Był w środku razem z 30-letnią Bożeną B. Podczas przeszukania mężczyzny, policjanci znaleźli amfetaminę, którą ukrył w majtkach. W mieszkaniu zaś stróże prawa odkryli kolejne środki odurzające: amfetaminę i tabletki ekstazy. Prawdziwa niespodzianka czekała jednak na nich w komputerze handlarza. Policjanci znaleźli w nim pliki z pornografią z udziałem dzieci do 15 roku życia.

- Zatrzymanymi zajmują się teraz kryminalni i dochodzeniowy – mówi Anna Kędzierzawska. - Po przesłuchaniu prokurator będzie wnioskował o ich tymczasowe aresztowanie. Sprawa cały czas się rozwija. Policjanci już planują dalsze zatrzymania - dodaje.

Stróże prawa sprawdzają też, czy Sebastian B. trzymał w swoim komputerze pedofilskie zdjęcia na własny użytek, czy też sprzedawał je innym pedofilom.

Piotr Sieńko, Polskapresse

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.