Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20885 miejsce

Siatkarka Katarzyna Mroczkowska i Chiny. Wywiad powakacyjny

Katarzyna Mroczkowska jest atakującą Impel Gwardii Wrocław - klubu siatkarskiego z PlusLigi Kobiet. W ramach wakacyjnego odpoczynku od siatkówki wraz z koleżanką - Wiolettą Szkuldarek, wybrała się w podróż do Chin.

Kasia Mroczkowska i Wiola Szkudlarek / Fot. Zdjęcia ze zbiorów Katarzyny Mroczkowskiej / Fot. .Drogę przebyła koleją trans mongolską, później zdała się na los. Na początku podróży odpowiedziała na parę pytań i przedstawiła swoje oczekiwania co do wyjazdu. Co przyniosła jej ta wyprawa? Jak przebiegała i czy trudno po takich wakacjach wrócić do treningów? Na te i inne pytania odpowiedziała już po powrocie.

W poprzednim wywiadzie powiedziałaś, że według Ciebie udany wyjazd to taki, z którego wraca się cało i zdrowo i bez przygód o przykrym końcu. Czy ten wyjazd należał do udanych i spełniał wymagania? A może doszły do tego jakieś inne cechy?
Jeden ze środków lokomocji... / Fot. Zdjęcia ze zbiorów Katarzyny MroczkowskiejKatarzyna Mroczkowska:Wróciłam z wyprawy cała i zdrowa, więc rzeczywiście można ją uznać za udaną. Obyło się bez chorób i przykrych niespodzianek. Chociaż z drugiej strony muszę powiedzieć, że brakowało mi zdarzeń, które by podkręcały temperaturę podróży. W Indiach spotkało mnie kilka emocjonujących przygód i z wypiekami na twarzy wspominam je do dzisiaj. Co nowego? Na pewno prowadzenie blogu z podróży. Użeranie się z chińskimi komputerami i anielska cierpliwość do ślimaczego internetu. Plus nocne pisanie. Wymagające, ale interesujące doświadczenie.

Co najbardziej utkwiło Ci w pamięci? Jakie są Twoje najlepsze i najciekawsze, a także wręcz przeciwnie - najgorsze wspomnienia z Chin?
- Męczył mnie tłok, hałas i wieczny smog. Bite trzy tygodnie bez widoku błękitu nieba. Ale taką trasę same z Wiol (Wioletta Szkudlarek) sobie wybrałyśmy. Natomiast niezapomniany widok stanowią pomieszczenia dworca kolejowego z 30 kasami i kilkudziesięcioosobową kolejką do każdej z nich. I brakiem jakiegokolwiek połączenia do Szanghaju przez najbliższe dwa tygodnie. Ciekawa jest piknikowa ściema na placu Tiananmen, chyba najlepiej strzeżonym miejscu w Chinach. Fantastycznie zaprezentowały się okolice Guilin oraz Hong Kong. Dzisiaj mogę powiedzieć, że tęsknie za jedzeniem przy pomocy pałeczek.

"Dzisiaj mogę powiedzieć, że tęsknie za jedzeniem przy pomocy pałeczek." / Fot. Zdjęcia ze zbiorów Katarzyny MroczkowskiejCzy po takiej podróży naładowałaś swoje „akumulatory podróżnika” na tyle, by bez wielkiego żalu przystąpić do treningów, a potem - rozpocząć nowy sezon, co przecież wiąże się z tym, że nie będziesz miała czasu na wyjazdy?
- Akumulatory zostały naładowane, chociaż ułamek chińskiej ciekawości zaspokojony. W głowie tli się iskierka nadziei na kolejną wyprawę. Zanim do tego dojdzie czeka mnie ciężki i bardzo interesujący sezon siatkarski. A w nim również wiele podróży. Tyle, że na obozy, turnieje i mecze (śmiech) Autokar, hotel, hala...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.