Facebook Google+ Twitter

Siatkarskie MŚ. Niesamowity Tajwan. Brazylia i Rosja zgodnie z planem

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-11-05 16:24

Niedziela była ostatnim dniem zmagań w pierwszej fazie japońskich MŚ. Nie brakowało w niej emocji, dramatycznych spotkań i zaskakujących wyników. Największą niespodzianką pozostaje na pewno wygranie grupy A przez reprezentantki Tajwanu.

Zdjęcie z meczu Polska - Kenia. Fot. PAP/JACEK KOSTRZEWSKIGrupa A

Na rywalizację w tej grupie patrzyliśmy przez pryzmat gry naszych zawodniczek. „Złotka” wyruszyły do Japonii z trenerem Ireneuszem Kłosem, który na tym stanowisku zastąpił charyzmatycznego Andrzeja Niemczyka.

Co gorsza w kadrze z różnych powodów zabrakło czołowych dotychczas siatkarek. O nieobecności Małgorzaty Glinki, Doroty Świeniewicz, czy Agaty Mróz, do znudzenia powtarzano przy wszystkich możliwych okazjach. W sparingach tuż przed rozpoczęciem mistrzostw gra Polek też nie napawała optymizmem (m.in. sromotna porażka w spotkaniu z mistrzyniami olimpijskimi- Chinkami).

Polki zaczęły turniej od zwycięstwa nad słabiutkimi Kenijkami, choć nerwowych momentów w tym pojedynku nie brakowało. Mecz nr 2 z Koreą, miał już nieco inny ciężar gatunkowy, co potwierdziło dramatyczne widowisko- zakończone w tie-breaku wygraną biało- czerwonych.

Po dniu przerwy w turnieju Polki zagrały z Kostaryką, debiutującą na MŚ. Znowu nie obyło się bez nerwowych momentów, i znowu „złotka” nie potrafiły skończyć spotkania w trzech setach. Do kolejnego meczu z Tajwanem Polki przystępowały jako liderki grupy A i niespodziewanie właśnie to spotkanie było decydujące o pierwszym miejscu w tabeli.

Reprezentantki Tajwanu na „dzień dobry” ustawiły rywalizację w tej grupie pod siebie, wygrywając w pierwszym pojedynku z gospodyniami. Jak by tego mało później łatwo uporały się z Kenią, a pokonując w kolejnym meczu Koreę, tym samym potwierdziły swoje aspiracje do wysokiego miejsca na tym turnieju.

Ekipa Tajwanu pozostaje największym odkryciem MŚ. Polki podobnie jak Japonki i Koreanki nie potrafiły sobie poradzić z ambitnymi i niezwykle zdyscyplinowanymi siatkarkami z byłej prowincji Chin. Tajwanki niby niczym nie zaskoczyły naszych zawodniczek, ale pokazały niezwykłe poświęcenie w grze obronnej, szybką, kombinacyjną i urozmaiconą siatkówkę, a gra tego zespołu zupełnie nie odzwierciedlała rankingu FIVB, w którym ta ekipa zajmuje obecnie odległe 23 miejsce.

Polki po dzisiejszej przegranej z Japonią zajęły ostatecznie 3 miejsce w grupie, za Tajwanem i zespołem gospodyń turnieju. Do drugiej fazy mistrzostw „złotka” wkraczają więc raptem z jednym wygranym spotkaniem z reprezentacją Korei. Zobaczymy czy podopieczne trenera Kłosa są w stanie poprawić na tyle swoją grę, aby spróbować powalczyć na tym turnieju o miejsca premiowane grą w półfinałach. Zadanie wydaje się być jednak niezwykle trudne, tym bardziej że w kolejnej rundzie Polki trafiają m.in. na mistrzynie świata- Włoszki, zawsze groźne Kubanki i Serbki, które w swojej grupie nie przegrały jeszcze meczu.

Grupa B

W tej grupie zdecydowanymi faworytkami były Rosjanki i Chinki. Ekipa „sbornej” wygrywając wszystkie pojedynki potwierdziła, że do Japonii przyjechała po najwyższe trofea. Po raz ostatni Rosjanki wygrały MŚ 16 lat temu i był to ich zarazem ostatni medal na imprezie tej rangi. Tym razem ma być inaczej, zespół z czołowymi siatkarkami świata: Jekatieriną Gamową i Jeleną Godiną, wraz z włoskim szkoleniowcem Giovanni Caprarą mierzy w „złoto”.

W meczu na szczycie tej grupy, Chinki toczyły z Rosjankami wyrównaną grę tylko przez pierwsze dwa sety. Później na parkiecie dominowały już tylko zawodniczki „sbornej”, w czwartej decydującej partii pogrążając rywalki do 12.

Sporą niespodzianką w tej grupie jest dobra postawa Niemek. Siatkarki trenera Giovanniego Guidettiego, sygnalizowały już dobrą formę tuż przed MŚ, m.in. w towarzyskich potyczkach z Polską. Nikt chyba jednak nie spodziewał się, że Niemki rozniosą w pył: Azerbejdżan i Dominikanę (występujące w tegorocznym GP), a na deser zaprezentują wyśmienite widowisko i pokonają, z meczu na mecz coraz gorzej grające- Chinki. Do zespołów, które zakwalifikowały się do następnej rundy dołączył z tej grupy- Azerbejdżan, z dwoma zwycięstwami na koncie.

Grupa C

Uważana przed rozpoczęciem imprezy za najsłabszą (obok „polskiej”). Zdecydowaną dominację zaprezentowały siatkarki Brazylii. Ekipa cahnarinios nie przegrała nawet meczu, oddając w pięciu spotkaniach zaledwie dwa sety. Z zajęciem drugiego miejsca w tabeli nie miały problemów siatkarki USA. Do kolejnej fazy turnieju awansowały jeszcze Holenderki i reprezentantki Portoryko.

Grupa D

To właśnie z czterema najlepszymi zespołami z tej grupy przyjdzie się zmierzyć Polkom w kolejnej fazie mistrzostw. Od mocnego akcentu rozpoczęły rywalizację siatkarki z Serbii, uważane za jedne ze słabszych ze wszystkich drużyn biorących udział w MŚ. Dalekie 30 miejsce w rankingu FIVB, zawodniczki w większości grające w słabej lidze serbskiej, wreszcie tylko jeden w historii występ na MŚ w 1978 r., zakończony na ostatnim miejscu, podpowiadał, że kto jak kto, ale Serbki (uznawane za przeciwieństwo męskiej ekipy siatkarskiej tego kraju) nie mogą na tym turnieju odegrać znaczącej roli. Wszystko zmieniło się już po dwóch pierwszych kolejkach, kiedy teoretycznie najsilniejsze w grupie Włoszki i Kubanki musiały uznać wyższość drużyny „plavi”.

Młoda ekipa Serbii zagrała bez kompleksów, na luzie, przeciwstawiając zdyscyplinowanym Włoszkom i twardo grającym Kubankom- radosną siatkówkę. Obok Serbii i obrończyń tytułu mistrzyń świata- Włoszek, pozostałe zespoły nie pokazały nic interesującego. Kubanki wygrały zaledwie trzy spotkania, w ostatnim pojedynku „cudem” wygrywając z przeciętną ekipą Peru. Także Turczynki- wicemistrzynie Europy z 2003 roku, wyszły co prawda z grupy, ale swoją grą potwierdzając „równię pochyłą” tej reprezentacji.

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.