Facebook Google+ Twitter

Siatkarskie podsumowanie 2010 roku. Część I

Wielkie imprezy, duże oczekiwania, łzy porażki, spektakularne zwolnienia, odejścia i powroty. To wszystko mogliśmy zobaczyć w mijającym roku.

 / Fot. Fot. Creative Commons http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Reprezentacja_Polski_w_piłce_siatkowej.jpg?uselang=pl Autor: Anna KłeczekReprezentacyjne poczynania męskiej i żeńskiej kadry oraz rozgrywki ligowe, czyli jaki to był rok z siatkarskiego punktu widzenia. Zacznijmy od reprezentacji mężczyzn i ich poczynań w mijającym roku.

Miał to być ważny rok dla drużyny siatkarzy. Mistrzostwa świata we Włoszech były
najważniejsza imprezą sezonu, której wszystko zostało podporządkowane. Liga Światowa została potraktowana po macoszemu, brak wielu czołowych zawodników i w rezultacie bardzo słaby występ. Polacy przegrali w niej aż 6 meczów i o awansie do final six mogli jedynie pomarzyć. Trener Castellani widział w tym jednak pozytywy i twierdził, że dodatkowy wolny czas pozwoli na lepsze przygotowanie drużyny do mistrzostw. Siatkarze więc ciężko pracowali, a kibice odliczali dni do rozpoczęcia turnieju.

W trakcie przygotowań nie obyło się jednak bez problemów. W konflikt z trenerem kadry popadł Łukasz Żygadło, który był niezadowolony z faktu, iż dostaje tak mało okazji do gry. Pod nieobecność Pawła Zagumnego w Lidze Światowej, trener Castellani wolał stawiać na Grzegorza Łomacza, a nie za Żygadłę. 5 lipca zawodnik wydał oświadczenie, w którym ogłosił rezygnację z gry w reprezentacji. Za główny powód podał fakt, iż praktycznie nie dostawał żadnych szans gry i nie mógł nawet konkurować o miejsce pierwszego rozgrywającego.

Wydawało się, że to odejście może poróżnić zawodników, lecz stanęli oni murem za Danielem Castellanim i uważali, że to on decyduję o tym kto w danej chwili powinien znajdować się na boisku.

Sprawa więc dosyć szybko ucichła, a wieści z naszego obozu napawały optymizmem. Trener Castellani mówił, że zawodnicy są w dobrej formie i do Włoch jadą w dobrych nastrojach walczyć o jak najwyższe miejsca. Mecze grupowe potwierdziły te słowa, Polacy wygrali wszystkie 3 mecze w tym z Niemcami i Serbią i pewnie awansowali do dalszej fazy. Awans z pierwszego miejsca nie był jednak korzystny dla Polaków. Wszystko za sprawą systemu, według którego były rozgrywane tegoroczne mistrzostwa. Rodził on szereg kalkulacji i przeliczeń, przez który drużyny celowo przegrywały niektóre mecze. Polacy jednak od samego początku mówili, że w każdym meczu będą grać na maksimum swoich możliwości i nie ma mowy o celowym odpuszczeniu jakiegokolwiek spotkania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Muszą jeszcze wiele nad sobą pracować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.