Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28226 miejsce

Siatkówka. Brazylia kontra reszta świata?

Czy czekają nas kolejne mistrzostwa, w których gra będzie się toczyła o… srebrny medal?

Wśród faworytów turnieju przewija się wiele drużyn, ale na pierwszym miejscu niezmiennie od lat wymieniana jest Brazylia. W prasie sportowej pełno zapowiedzi trenerów, działaczy i zawodników różnych narodowości, którzy wieszczą rychłe zdetronizowanie mistrza. Prześledźmy rozkład sił na siatkarskiej mapie w przededniu inauguracji mistrzostw.

Główny kandydat

Brazylia 2010 to inna drużyna od tej z lat 2000-2008, która sięgała po złoto i srebro na olimpiadzie, dwukrotnie stawała na najwyższym stopniu podium mistrzostw świata i regularnie wygrywała Ligę Światową. Tamta była uważana za najlepszą w historii dyscypliny, deklasując rywali na każdym poziomie rozgrywek. Nie ma już ekscentrycznego Ricardo, zrezygnowano z usług Andre, Andre Hellera i Gustavo, kontuzjowany jest najlepszy libero świata Sergio.

Inna nie znaczy gorsza. Może nie tak wirtuozerska, nie tak szalona, ale równie skuteczna i trudna do pokonania. Zmieniła się charakterystyka drużyny, wymieszała młodość z rutyną. Mimo zmian utrzymano wysoką jakość gry i, co najważniejsze, wszystkie te zabiegi nadal zapewniają zwycięstwa.

Nieodzowna była przy tym rola Bernardo Rezende - głównego budowniczego wielkiej siatkarskiej Brazylii, trenera uzależnionego od sukcesów. Jego syn, Bruno, wielokrotnie już udowadniał, że dorósł do poprowadzenia reprezentacji ku triumfom i nie zawodzi w kluczowych momentach. Trzon drużyny stanowią Dante, Murilo i Rodrigao, od wielu lat uosabiający wielkość Canarinhos. Partnerem tego ostatniego na środku będzie Lucas, mimo dwuletniego stażu w kadrze już zaliczany do najlepszych na tej pozycji. Najwyższy atakujący świata, mierzący 212 cm Leandro Vissotto, gwarantuje dwucyfrowe zdobycze punktowe w każdym meczu. Dobrym duchem drużyny pozostaje charyzmatyczny Giba, który - wcale niewykluczone – nie tylko będzie oglądał dokonań swoich partnerów z kwadratu dla rezerwowych, ale w trudnych momentach wejdzie na boisko, by wziąć ciężar gry na swoje barki. Mimo swoich 34 lat, dynamiki i świeżości mogą mu pozazdrościć dużo młodsi zawodnicy.

Canarinhos doskonale dają sobie radę z grą pod presją. Mecze o największą stawkę dodają im animuszu, prezentują w nich pełny repertuar swojej bogatej siatkówki. Żadna drużyna nie może się z nimi równać pod względem częstotliwości gier na najwyższym szczeblu rozgrywek.

Wynik inny niż miejsce na najwyższym stopniu podium będzie dla obrońców tytułu porażką.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.