Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

43223 miejsce

Siatkówka. Brazylia pierwszym finalistą Ligi Światowej

Nie było niespodzianki w pierwszym półfinałowym meczu Final Eight Ligi Światowej w Gdańsku. Brazylia pokonała bez straty seta świetnie spisującą się, młodą drużynę Argentyny. Wynik nie odzwierciedla jednak przebiegu i poziomu spotkania.

Fot. z meczu / Fot. PAP/ Barbara OstrowskaOtwarcie dla Brazylii, choć Argentyna miała swoją szansę

Derby Ameryki Południowej w półfinale Ligi Światowej rozpoczęły się po myśli Brazylijczyków. Podopieczni Bernardo Rezende, bardziej doświadczeni od swoich młodszych rywali, serwowali mocno i bardzo dobrze taktycznie, odrzucając Argentyńczyków od siatki. Ci mieli jednak swoje szanse na uratowanie akcji i wyprowadzenie ataku, ale nie „dociągali” piłek do skrzydła i zaniechali działań ofensywnych. Brak ryzyka był niczym woda na młyn dla Bruno Rezende, rozgrywającego coraz szybciej do swoich kolegów.

W końcówce, przy wyraźnym prowadzeniu canarinhos, podopieczni Javiera Webbera zdołali niemal zniwelować straty. Taki obrót spraw stał się możliwy dzięki fantastycznej postawie w polu zagrywki Facundo Conte. Cztery zdobyte z rzędu punkty zmusiły szkoleniowca Brazylii do wzięcia czasu przy stanie 22:21. Po powrocie na boisko jego zawodnicy zachowali spokój i zwyciężyli po ataku Giby.

Popis De Cecco i nieprawdopodobna końcówka na korzyść canarinhos

Początek kolejnej odsłony był bardziej wyrównany. Tuż przed drugą przerwą techniczną Argentyńczycy dwukrotnie zatrzymali przeciwników – najpierw zbicie Giby z szóstej strefy zablokował Sebastian Sole, zaś na prawym skrzydle sposób na Theo znalazł Conte.

Reprezentanci Argentyny dość szybko roztrwonili przewagę. W decydujących momentach nieprzeciętnymi możliwościami błysnął Luciano De Cecco. Przy bardzo „ostrym” przyjęciu swoich kolegów, najpierw musiał ratować się wystawą jedną ręką do Federico Pereyry i kompletnie zgubił blok Brazylii, a po chwili sam zakończył akcję niezwykle precyzyjną „kiwką”. W pierwszej z wymienionych sytuacji atakujący uderzył w linię, ale sędziowie orzekli aut.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.