Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Sport > Siatkówka > Siatkówka. Brazylia pierwszym finalistą Ligi Światowej

Pozycja materiału w rankingach:

43868 miejsce

Dział: Siatkówka

Ocena: 0pkt

Oceń:

Siatkówka. Brazylia pierwszym finalistą Ligi Światowej


Nie było niespodzianki w pierwszym półfinałowym meczu Final Eight Ligi Światowej w Gdańsku. Brazylia pokonała bez straty seta świetnie spisującą się, młodą drużynę Argentyny. Wynik nie odzwierciedla jednak przebiegu i poziomu spotkania.

Fot. z meczu / Fot. PAP/ Barbara OstrowskaOtwarcie dla Brazylii, choć Argentyna miała swoją szansę

Derby Ameryki Południowej w półfinale Ligi Światowej rozpoczęły się po myśli Brazylijczyków. Podopieczni Bernardo Rezende, bardziej doświadczeni od swoich młodszych rywali, serwowali mocno i bardzo dobrze taktycznie, odrzucając Argentyńczyków od siatki. Ci mieli jednak swoje szanse na uratowanie akcji i wyprowadzenie ataku, ale nie „dociągali” piłek do skrzydła i zaniechali działań ofensywnych. Brak ryzyka był niczym woda na młyn dla Bruno Rezende, rozgrywającego coraz szybciej do swoich kolegów.

W końcówce, przy wyraźnym prowadzeniu canarinhos, podopieczni Javiera Webbera zdołali niemal zniwelować straty. Taki obrót spraw stał się możliwy dzięki fantastycznej postawie w polu zagrywki Facundo Conte. Cztery zdobyte z rzędu punkty zmusiły szkoleniowca Brazylii do wzięcia czasu przy stanie 22:21. Po powrocie na boisko jego zawodnicy zachowali spokój i zwyciężyli po ataku Giby.

Popis De Cecco i nieprawdopodobna końcówka na korzyść canarinhos

Początek kolejnej odsłony był bardziej wyrównany. Tuż przed drugą przerwą techniczną Argentyńczycy dwukrotnie zatrzymali przeciwników – najpierw zbicie Giby z szóstej strefy zablokował Sebastian Sole, zaś na prawym skrzydle sposób na Theo znalazł Conte.

Reprezentanci Argentyny dość szybko roztrwonili przewagę. W decydujących momentach nieprzeciętnymi możliwościami błysnął Luciano De Cecco. Przy bardzo „ostrym” przyjęciu swoich kolegów, najpierw musiał ratować się wystawą jedną ręką do Federico Pereyry i kompletnie zgubił blok Brazylii, a po chwili sam zakończył akcję niezwykle precyzyjną „kiwką”. W pierwszej z wymienionych sytuacji atakujący uderzył w linię, ale sędziowie orzekli aut.

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.