Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

43213 miejsce

Siatkówka. Polska pokonała Brazylię w Toronto

Polacy w końcu przerwali bardzo przykrą serię bez zwycięstwa w meczach z Brazylią. Podopieczni Andreii Anastasiego zwyciężyli 3:2 i tym samym znakomicie zainaugurowali obecną Ligę Światową.

 / Fot. PAP/Jacek KostrzewaNa inauguracji tegorocznej Ligi Światowej, w hali Ricoh Coloseum w Toronto, siatkarze reprezentacji Polski zmierzyli się z mocno osłabioną ekipą Canarinhos (brak Giby, Murilo i Vissotto).

Mimo kadrowego osłabienia, podopieczni Rezende zaczęli od silnego uderzenia. Od początku pierwszego seta utrzymywali dwupunktową przewagę, której nasi reprezentanci nie mogli nadrobić. Podopieczni Anastasiego ryzykowali mocną zagrywką, lecz nie zawsze przynosiło to zamierzony efekt.

Do remisu udało się doprowadzić dopiero przy stanie 21:21 po dobrym ataku Michała Ruciaka. Kolejne akcje odpowiednio Bartmana, Winiarskiego i znów Bartmana zakończyły set wynikiem 25:22 dla biało-czerwonych.

Druga część spotkania zaczęła się od wiele bardziej wyrównanej gry. Od stanu 6:6 to reprezentanci Brazylii doszli jednak do głosu i odskakiwali na kilka punktów przewagi. Nasi siatkarze próbowali stopniowo odrabiać straty, jednak w ważnym momencie pomylił się niezawodny dotąd Zbigniew Bartman.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło przy stanie 18:17, kiedy to groźnie wyglądający upadek zaliczył Mauricio. Nic mu sie jednak nie stało, a już w następnej akcji stał się antybohaterem swojego zespołu kiedy nie przyjął zagrywki Bartmana.

Podobnie, jak w pierwszym secie Polacy objęli prowadzenie w końcówce (19:18) po akcji Kubiaka. Chwilę później po akcji Michała Winiarskiego na tablicy było już 24:22 dla drużyny Anastasiego. Polskich fanów uciszył jednak Lucas, który doprowadził do gry na przewagi. Set jednak wygrali Polacy 27:25 i w setach prowadzili już 2:0.

Do trzeciego seta nasi reprezentanci przystąpili z taką samą konsekwencją w grze, jak w końcówce wcześniejszego. Bardzo dobra gra atakujących i środkowych pozwoliła naszej kadrze wyjść szybko na kilka punktów przewagi. Drużyna prowadzona przez Anastasiego grała jak w transie, a przeciwnicy nie wiedzieli co robić na boisku. Po wejściu rezerwowych przy stanie 16:13 przewaga zaczęła jednak maleć. Polacy przysnęli jednak tylko na moment i już za chwilę znów prowadzili kilkoma punktami (20:17). Canarinhos nie dawali za wygraną i wyrównali po 22. Skończyło się grą na przewagi, którą tym razem zakończyli sukcesem siatkarze z Ameryki Południowej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.