Facebook Google+ Twitter

Siatkówka: udany początek biało-czerwonych w Turcji

Wygranym 3:1 meczem z Francją, polscy siatkarze rozpoczęli występ w mistrzostwach Europy odbywających się w Turcji.


Na drugiego seta polska drużyna wyszła w takim samym zestawieniu jak na początku spotkania. Gra rozpoczęła się od remisu 1:1. Na prowadzenie szybko wyszli zwycięzcy pierwszej odsłony. Jednak biało-czerwoni szybko wyciągnęli wnioski i już po chwili trener Francuzów zmuszony był poprosić o czas. Nie wytrąciło to z rytmu dobrze grających reprezentantów Polski i podczas pierwszej przerwy technicznej na tablicy wyników widniał wynik 8:4 dla „naszych”.

Zawodnicy Francji wydawali się być rozkojarzonymi po pierwszym, wygranym secie, gdyż popełniali bardzo dużo niewymuszonych błędów. Co prawda naszym przeciwnikom udało się zmniejszyć stratę do 4 punktów, jednak podczas drugiej przerwy technicznej to Polacy prowadzili 16 : 12.

Po przerwie obraz gry nie zmienił się. Biało-czerwoni byli drużyną przeważającą i przy stanie 18:13 dla naszych, trener trójkolorowych poprosił po raz pierwszy o czas. Im bliżej było do końca drugiego seta, tym lepsze akcje mogliśmy oglądać w wykonaniu polskich siatkarzy. Najpierw atomowym atakiem popisał się Marcin Możdżonek, a chwilę później Michał Bąkiewicz. Przy stanie 23:17, Daniel Pliński i Jakub Jarosz zablokowali francuskiego atakującego i mamy piłkę setową. Znakomicie grający w drugiej partii Jakub Jarosz, ponownie w pojedynczym bloku zatrzymał atakującego reprezentanta Francji i drugiego seta Polacy wygrali 25:17.

Niewytrąceni z rytmu gry Polacy, po dziesięciu minutach przerwy zaczęli od mocnego ataku Marcina Możdżonka i po chwili prowadzili już 3:1. Francuzi od początku trzeciej odsłony nie potrafili powrócić do gry, jaką prezentowali w secie pierwszym i podczas przerwy technicznej przegrywali 5:8. Cały czas znakomicie grał Jakub Jarosz, którego niemalże każdy atak kończył się punktem dla biało-czerwonych.

Jednak po drobnych błędach Francuzom udało się doprowadzić do remisu 10:10. Od tego momentu gra toczyła się niemalże punkt za punkt i na drugą przerwę techniczną Polacy zeszli przegrywając z Francją 15:16.

Grę po przerwie lepiej rozpoczęli biało-czerwoni wychodząc na prowadzenie. Nie trwało ono jednak długo i przy stanie 19:17, na żądanie trenera polskiej kadry, zawodnicy poproszeni byli o zejście na „czas”, po którym dwa punkty zdobyli Polacy i zawodnicy po raz kolejny udali się do swoich trenerów tym razem na prośbę francuskiego szkoleniowca. Końcówka trzeciej odsłony to ostra walka obu drużyn. Początkowo Francuzi nie wytrzymali napięcia i zaczęli popełniać błędy, po czym na zagrywkę wszedł Bazin i odrobił straty. Od wyniku 22:22 to Polacy okazali się jednak lepsi i zdobywając 3 punkty z rzędu wygrali trzeciego seta.

Czwarta część gry ponownie zaczęła się lepiej dla Polaków. Najpierw znakomicie francuski blok obił rozgrywający Polski Paweł Zagumny, a chwilę później francuski atakujący nadział się na nasz pojedynczy blok.

Francuzi nie pozostali jednak dłużni zdobywając szybko 3 punkty z rzędu. Jednak jak w przeciągu prawie całego meczu na przerwę techniczną to Polacy schodzili prowadząc.
Po przerwie to Polska była drużyna przeważającą. Szybko objęliśmy 4-punktowe prowadzenie, po czym szkoleniowiec trójkolorowych poprosił o czas. Biało-czerwoni nie zwolnili tempa i dwoma blokami z rzędu doprowadzili do drugiej przerwy technicznej w secie czwartym.
Końcówka meczu należała już do Polaków, którzy pewnie kończyli ataki i ostatecznie pokonali trójkolorowych do 18, tym samym wygrywając cały mecz 3:1 (18:25, 25:17, 25:22, 25: 18).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.