Dwa zwycięstwa i dwie porażki. Taki jest bilans spotkań polskich drużyn w europejskich pucharach. Swoje mecze wygrali Jastrzębski Węgiel i Asseco Resovia Rzeszów, porażki zanotowali siatkarze Skry Bełchatów i Zaksy Kędzierzyn Koźle.
Rozgrywki europejskie nabierają coraz większego tempa. Faza grupowa Ligi Mistrzów powoli dobiega końca i pozostaje coraz mniej niewiadomych. W Pucharze CEV toczy się natomiast zacięta walka o przejście do rundy Challenge, która jest ostatnią przeszkoda na drodze do awansu do Final Four.
W Lidze Mistrzów wciąż mamy szansę na wyjście z grupy dwóch polskich drużyn. Wszystko za sprawą zwycięstwa Jastrzębskiego Węgla nad Olympiacosem Pireus 3:0 (25:23, 25:20, 25:22). Wicemistrzowie Polski rozegrali dobre spotkanie, dzięki któremu wciąż pozostają w walce o awans do kolejnej rundy. Mecz ten na pewno podbudował graczy Jastrzębskiego Węgla, którzy szczególnie w Plus Lidze spisują się poniżej oczekiwań. O wyjście z grupy wicemistrzowie Polski powalczą z ACH Volley Bled, który jest już pewny awansu do kolejnej rundy. W drugim spotkaniu tej grupy zmierzą się Olympiacos Pireus i Budvanska Rivijera Budva.
Pewna awansu do dalszej fazy jest już natomiast Skra Bełchatów. Mecz z Trentino BetClic był więc spotkaniem czysto prestiżowym. Lepsi okazali się jednak Włosi, którzy wygrali 3:1 (25:23, 25:23, 21:25, 25:16) i tym samym zrewanżowali się za porażkę z Łodzi. Zapewnili sobie także awans do kolejnej rundy, więc w ostatniej kolejce spotkań walka będzie toczyć się jedynie o pierwsze miejsce w grupie. Skra Bełchatów zmierzy się z Remet Zalau, a Trentino BetClic z Vfb Friedrichshafen.
W Pucharze CEV polskie drużyny grały ze zmienny szczęściem. Asseco Resovia Rzeszów rozgromiła wręcz niemiecki evivo Düren 3:0 (25:16, 25:16, 25:11). Rewanż odbędzie się za tydzień w Niemczech, lecz będzie on prawdopodobnie tylko formalnością i Rzeszowianie awansują do rundy Challenge.
Zaksa Kędzierzyn Koźle przegrała natomiast z hiszpańską Unicaja Almerią 2:3 (25:23, 22:25, 25:23, 25:27, 14:16). Było to spotkanie bardzo szarpane i nie równe. Kędzierzynianie, którzy w tie breaku prowadzili już nawet 13:9 nie potrafili dowieźć zwycięstwa do końca i ostatecznie przegrali cały mecz. Na awans do rundy Challenge muszą więc jeszcze zapracować, co na własnym boisku nie powinno być dla nich problemem. Rewanż odbędzie się bowiem za tydzień w Kędzierzynie.