Facebook Google+ Twitter

Sidney Polak "Cyfrowy styl życia" - własnymi słowami

27 marca miała miejsce premiera drugiej płyty Sidneya Polaka "Cyfrowy Styl Życia". O płycie, specjalnie dla czytelników Wiadomości24.pl, opowiada Sidney Polak.

okładka płyty "Cyfrowy styl życia" Sidney'a Polaka / Fot. materiały promocyjne wykonawcy„Szach-mat”
To wstęp do płyty, ma za zadanie wprowadzić w temat, pokazać stopień dystansu do siebie i odeprzeć zarzuty, które mogłyby się pojawić bez niego - że płyta jest za różnorodna, albo koniunkturalna... Mam dystans, więc nie liczą się gatunkowe szufladki, mogę bez skrępowania dalej zaserwować wszystko, co mi się podoba...

Idea wstępniaka towarzyszyła mi również na pierwszej płycie. To jest hip-hopowy zabieg, czyli śpiewam, co u mnie słychać i jakie mam wątpliwości. W tym wypadku riff jest bluesowy, wielu będzie się kojarzył z Depeche Mode, ale tylko tym, którzy nie znają czarnego bluesa. Chodziło mi także o zaskoczenie - zaraz, zaraz, Sidney Polak teraz tak brzmi?

„Deszcz”
Na koncertach mówię, że to teraźniejsza Chomiczówka. Kawałek, który opowiada o nastroju, którego dość często doświadczam, czyli że niby wszystko jest okay, ale jednak nie i nie do końca wiem, o co chodzi, bo przecież nie tylko o pogodę, raczej o deszcz mentalny, który tkwi w tym kraju, o jego generalny problem ze sobą, o mentalność ludzi, o jego popapraną martyrologię, historię, położenie... popowy refren kontra melodeklamowane bardzo osobiste zwrotki... Wymyślając ten kawałek wyobrażałem sobie ulicę Żwirki i Wigury, którą zawsze jadę do domu taksówką z lotniska na Tarchomin, kiedy wracam z zagranicy i dopada mnie znowu polska chandra...

„Blask”
To piosenka o wewnętrznej przemianie. Nie chciałem żeby z tekstu wynikało czy to jest modlitwa czy miłosne wyznanie do kobiety, celowo tego nie precyzowałem. Czasami mam wrażenie, że to wcale nie ja napisałem tę piosenkę. Pamiętam wieczór, kiedy ten tekst powstał i nagrał się w pierwszej wersji i to był jakiś taki dziwny trans, bardzo późno w nocy, działałem jak nakręcony, wersy układały się tak bezproblemowo i od razu się składały. Dla mnie najważniejszy tekst na płycie. Później Eastwest Rockers jeszcze dołożyło swoje trzy grosze w mistrzowski sposób. Ale oni śpiewają! Niech to licho.

„Miłość w formacie jpg”
Chciałem w tej piosence opisać nowy rodzaj relacji damsko-męskiej. Użycie słowa miłość to celowa prowokacja, bo jak można kochać na odległość i nie znając się? A jednak wiem, że ludzie coś takiego czasami czują. To wynika z samotności, czasami realizują w ten sposób swoje perwersje, czasami coś próbują zagłuszyć, czasami po prostu się pobawić. Termin „zagubienie w sieci” wg mnie bardzo to spłyca, bo przecież w każdym przypadku jest inaczej i nie można generalizować. Dlatego w refrenie słowa „To nie jest złe”, trochę przewrotne... Na pochybel tym, którzy uważają sieć za coś złego. Ja tak nie uważam.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Zajefajny koleś:) zajefajna płyta:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sidney jest zdecydowanie wartościowym i godnym zainteresowania artystą. Ciekawy, czy udało mu sie przebić znakomity debiut :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Chyba warto przesłuchać

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.04.2009 17:27

Rewelacyjna rewelacja ! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.