Pozycja materiału w rankingach:
Powoli przenosimy całe nasze życie do sieci. Nawet najbliższe, najbardziej przyjacielskie relacje... Właśnie zapanowała moda na internetowe życzenia urodzinowe. Większość z nich otrzymamy za pośrednictwem portali społecznościowych.
Kasia Dzik, licealistka z Kielc, niedawno skończyła 19 lat. Najwięcej życzeń złożono jej nie osobiście, ani przez telefon, tylko za pośrednictwem portalu nasza-klasa.pl. Jej znajomi od rana do wieczora dodawali komentarze z życzeniami do jej profilu – w sumie kilkadziesiąt osób, a najszybsza z nich - już dwie minuty po północy.Zobacz także:
Artykuły
(173)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.84)
Wiek: 22 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Student dziennikarstwa na UAM. W W24 w latach 2008-2009, obecnie u konkurencji.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tymoteusz Błoński 10.03.2009 22:13
Ja tam się ciesze, nigdy nie pamiętałem niczyich rocznic, łącznie z własnymi.
Mama nauczyła się słać mi SMSy z informacjami kto w rodzinie coś obchodzi np "zadzwoń do babci"
Chociaż jak ktoś mnie nie zaprasza na imprezę urodzinową to i tak nie czuje się zobligowany składać życzeń i mam to w... ;)
Seweryn Lipoński 10.03.2009 20:38
@Agata
Lata 90. w sieci to jeszcze nie moje czasy, więc się nie wypowiem :) Natomiast nie ukrywam, że do zainteresowania się tym tematem skłoniły mnie moje niedawne urodziny, kiedy na n-k dostałem całą masę życzeń - nawet od osób, których w ogóle bym o to nie podejrzewał i które nie rozmawiały ze mną od wielu miesięcy. Wydało mi się to trochę nienaturalne i natychmiast pomyślałem sobie, że pewnie wysyłają takie życzenia niemal codziennie, każdemu z kilkuset znajomych, który akurat obchodzi urodziny... Rozumiem jeszcze życzenia, po których widać, że zostały ułożone naprawdę dla mnie (np. padło w nich moje imię), albo na koniec jakieś pytanie w stylu "a co w ogóle słychać u ciebie? dawno nie rozmawialiśmy". Niestety czytając większość tych życzeń odnosiłem wrażenie, że to standardowa formułka wklepywana codziennie niemal bez patrzenia na to, kto akurat ma te urodziny.
@baurettka
Pewnie, że nie jest obowiązkowe :) TYlko mam wrażenie, że niektórzy traktują to tak, jakby były. Przez to tracą one swój urok.
Ogólnie rzecz ujmując wydaje mi się, że to mimo wszystko pewna rewolucja - jeszcze rok temu większość życzeń dostawało się na żywo, przez telefon, ewentualnie przez gg, a teraz - przez n-k.
Anna Kot 10.03.2009 19:11
Otóż to- składanie życzeń nie jest obowiązkowe. Ja na naszej klasie niemal co tydzień widzę powiadomienie o czyichś urodzinach, ale znacznej części z nich nie przesyłam życzeń, bo nie wydaje mi się to konieczne, czasem czuję że byłoby to wręcz nie na miejscu.
Samo powiadomienie nie jest rozkazem wysyłania internetowych życzeń. Jest za to pomocne dla wszystkich zapominalskich ;)
poza tym- złożenie życzeń na portalu społecznościowym nie wyklucza złożenia życzeń także osobiście przecież. :)
Urszula Agata Marczewska 10.03.2009 18:54
Sewerynie, ale czy "wlasnie"?
Internauci korzystajacy w latach 90 z ICQ tez dostawali powiadomienia. Szczerze? Ja dzieki nim znam na pamiec sporo dat urodzin :)
Do wysylania zyczen nikt nikogo nie zmusza. O imieninach tez moze przypomniec wiszacy na scianie kalendarz.
Nie lubie tylko jednej rzeczy: wysylania zyczen SMSem z internetu. Nie umiem powiedziec dlaczego. Jakos mnie ta forma razi. Co nie znaczy, ze za przeslane ta droga zyczenia nie jestem wdzieczna :)
P.S. Ciekawe jak lata temu oburzano sie na pomysl zyczen przez telefon zamiast pieknie wykaligrafowanych na szykowanym papierze.
Katowice - Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +623)