Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

155127 miejsce

Siedem bramek w Madrycie. Real goni Barcelonę

Real Madryt wygrał 6:1 z Betisem Sevilla w meczu 24. kolejki Primera Division. Wszystkie gole padły w pierwszej połowie.

Gospodarze od razu rzucili się do ataku na bramkę strzeżoną przez Ricardo. W 7. minucie po wysokim podaniu Gago, Raul zgrał piłkę do Higuaina. Ten minął bramkarza i wpakował piłkę do siatki.

Gdy Betis przejął inicjatywę, Real musiał się cofnąć i "grać z kontry" Opłaciło się. Już w 15. minucie meczu na 2:0, z woleja podwyższył Huntelaar po niefortunnej interwencji bramkarza gości. W 24. minucie meczu, znów gola strzelił Huntelaar, po podaniu Ramosa. Co prawda, Ricardo obronił strzał głową, ale wobec dobitki był bezradny. Nadzieję na lepszą grę i odrobienie strat, dał zawodnikom i kibicom Betisu, napastnik Oliveira, który po indywidualnej akcji pokonał Casillasa w 30. minucie spotkania.

Sześć minut później po podaniu Marcelo Raul uderzeniem z pierwszej piłki z kilkunastu metrów, pokonał Ricardo i było 4:1. El Capitano w 42. minucie spotkania strzelił na 5:1 - po indywidualnej akcji ośmieszył bramkarza gości, strzelając gola kilkunastometrowym lobem.

Wynik meczu jeszcze w pierwszej połowie, ustalił po rzucie wolnym obrońca Sergio Ramos. Pierwsza odsłona spotkania to piękna technicznie, szybka i przyjemna dla oka gra Realu Madryt oraz nieliczne kontrataki piłkarzy Betisu. W drugiej połowie wiało nudą gdyż zespół Królewskich wyraźnie bronił wyniku i nie kwapił się, do bardziej spektakularnych akcji ofensywnych. Okazje do zdobycia kolejnych bramek były po obu stronach, wynik jednak nie uległ już zmianie i w rezultacie Real wygrał z Betisem 6:1.

Równolegle do spotkania w Madrycie, w stolicy Katalonii odbywały się derby Barcelony. Gospodarz - FC Barcelona po brutalnym spotkaniu, przegrał z lokalnym rywalem - Espanyolem 1:2. Oba gole dla gości strzelił Iván de la Peña w 50. i 54., zaś honorowe trafienie dla gospodarzy, zaliczył Yaya Toure. Podopieczni Josepa Guardioli od 38. minuty grali w dziesiątkę - czerwoną kartkę za faul na Moisesie otrzymał Seydou Keyta.

W innym meczu Villareal pokonał u siebie Sporting Gijon 2:1. Gospodarzy w 1. minucie meczu zaskoczył Mate Bilic i było 0:1. Kilkanaście sekund później wyrównał Giuseppe Rossi, zaś w 35. minucie spotkania wynik meczu ustalił Joan Capdevila. W ostatnim sobotnim pojedynku w Primera Division, FC Sevilla podejmowała Atletico Madryt. Po zaciętym meczu wygrali gospodarze, po golu Jesusa Navasa w 86. minucie spotkania.

Po wygranej Realu i porażce Barcelony, różnica punktowa pomiędzy tymi drużynami, stopniała z 10. do 7. punktów, co oznacza że Real zachował szanse, na zdobycie trzeciego z rzędu mistrzostwa Hiszpanii. Warto także wspomnieć, że kapitan Los Blancos - Raul zdobywając w sobotnim meczu 2 gole, strzelił 310. i 311. bramkę w barwach Realu, podwyższając tym samym własny rekord.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

dziś pojawiła się informacja że Perez wystawi niemal wszystkich piłkarzy na listę transferową. W Realu zostaliby tylko Casillas, Lass, Pepe i Ramos. Perez zniszczyłby tym samym wszystko co powoli budował Calderon. Lepiej żeby Perez nie przychodził do Realu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

E tam, Szewczenko gwiazdą to był, gdyby nie kontuzja Boriello nie mieściłby się na ławce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Valdes z Casillasem zabłysnęli ;)

A co do Pereza... niech przychodzi, pod warunkiem, że nie zwolni Ramosa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To, że Perez ponownie zrobi z Realu Galacticos jest już praktycznie przesądzone. Pytanie brzmi ile gwiazd kupi. Jak było Galacticos to była efektowna, a nie efektywna gra. Teraz jest i efektywna i efektowna. Ciekaw jestem jak będzie wyglądać gra nowego Galacticos...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gwiazdy w składzie nie oznaczają niestety lepszej gry zespołu, to fakt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy było ciekawie...moim zdaniem niezbyt. Skupienie w jednym klubie Kaki, Messiego, C.Ronaldo...plus kilku obecnych...jak dla mnie to brzmi mało ciekawie...co najwyżej chaotycznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak byli Galacticos to przynajmniej było ciekawie.

Teraz wydaje mi się, że taki zbiór gwiazd jest w Milanie. Kaka, Ronaldinho, Beckham, Szewczenko, Inzaghi, Pato, Pirlo...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oby tylko (potencjalnie nowy) prezes Realu - Perez - nie oszalał...i ponownie nie zaczął robić z Realu Galacticos ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.