Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

912 miejsce

Siedem dusz - film o pomaganiu z zaskakującym finałem

Wyreżyserowany przez Gabriele Muccino film "Siedem dusz" jeszcze nie doczekał się premiery w Polsce. Już teraz jednak zachęcam do obejrzenia tej oryginalnej produkcji o przejmującej historii Tima Thomasa, w którego wcielił się Will Smith.

Timowi, który przez ponad połowę filmu znany jest nam jako Ben, traumatyczne przeżycia i wspomnienia z przeszłości nie pozwalają żyć w spokoju. Jego celem staje się pomoc siedmiu osobom. Podszywając się pod brata, urzędnika podatkowego, nasz bohater zdobywa dane osób, które tej pomocy potrzebują. Jako pierwszemu pomaga własnemu bratu, który choruje na raka płuc i potrzebuje przeszczepu dwóch płatów. Tim daje mu jeden z nich. Sześć miesięcy później oddaje prawą cześć wątroby zupełnie nieznanej mu kobiecie, o imieniu Holly, z którą później utrzymywać będzie bliski kontakt.

Autobus reklamujący film. flickr.com/photos/mtellin/3105206032/ Licencja CC. / Fot. mtellinWraz z rozwojem akcji stajemy się świadkami kolejnych aktów pomocy wobec innych osób. Tim bez znieczulenia oddaje szpik kostny młodemu chłopakowi, którego spotyka w szpitalu, podczas odwiedzin u Holly.

Tam również poznaje Emily, która, aby żyć, potrzebuje nowego serca. Tim Thomas cały czas podszywa się pod brata. Wykorzystuje to, aby spotkać się z Emily Posa, pod pozorem odebrania w imieniu rządu zaległych 56 tys. dolarów. Tim posiada o niej bardzo wiele informacji. Pyta ją nawet, czy wypowiedziała zdanie: "Uważam, że nie zasługuję na serce, bo moje życie w żaden sposób nie jest nadzwyczajne", co oczywiście ją szokuje. Pomimo że ich znajomość nie zaczyna się dobrze, coś między nimi iskrzy. Później spotykają się coraz częściej. Gdy chora na serce dziewczyna porusza kwestie poprzedniej miłości Tima, on złości się i zabrania pytań w tej sprawie. Tim nie chce się otwierać przed żadną osobą, której zamierza pomóc, bo jak sam mówi: - Nie jest to zawarte w umowie.

Mężczyzna pomaga również kobiecie bitej przez męża. Oddaje jej i jej dzieciom swój własny dom i samochód. Sam zamieszkuje w motelu. Kolejna osoba z jego krótkiej listy to Ezra Turner (Woody Harrelson), niewidomy sprzedawca psiej karmy on-line i pianista. Siódma osoba, której Tim pomaga to George, starszy mężczyzna, któremu oddaje swoją nerkę. Pewnego dnia Tim popełnia samobójstwo...

Nie jest to film z gatunku "wyciskaczy łez", nie ma tu romantycznych scen i nostalgicznych momentów, są problemy zwykłych ludzi i jeden człowiek, który im pomaga. Samo życie ukazane w nadzwyczajny sposób.
Gra aktorska głównych bohaterów, czyli Willa Smitha i Rosario Dawson, jest naprawdę dobra. Podobnie jak muzyka, za którą był odpowiedzialny Angelo Milli. Bardzo trudno jest się domyślić, co tak właściwie skłoniło Tima do pomocy tylu osobom oraz do popełnienia samobójstwa i oddania organów. To tajemnica, która towarzyszy nam przez cały film. Wraz z jedną z bohaterek - Emily, my widzowie dowiadujemy się prawdy dopiero na końcu filmu. Zaskoczenie jest ogromne.

Obraz polecam nawet najwybredniejszym kinomanom. Zapewniam, że dwie godziny, które poświęcicie na obejrzenie filmu, nie będą czasem straconym.

Światowa premiera amerykańskiej produkcji filmowej pt. "Siedem dusz" odbyła się 19 grudnia. W Polsce film na ekranach kin zobaczymy dopiero 13 marca 2009 roku. Zobacz zwiastun.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Przyznaję, że film jest ciekawy, aczkolwiek nie zgadzam się z autorem tego artykułu w wielu kwestiach. Po pierwsze akcja "7 pounds" staje się bardzo przewidywalna już w połowie filmu, a po drugie jezeli "nie jest to film z gatunku "wyciskaczy łez", nie ma tu romantycznych scen i nostalgicznych momentów" to chyba jednak oglądaliśmy zupełnie inne filmy. Takich scen jest wiele, żeby nie powiedzieć całe mnóstwo. Pozytywnym aspektem jest gra aktorska Willa Smitha, którego do tej pory utożstamiałem jedynie z komediowymi kreacjami, a który, jak widać, sprawdza się także w dramatycznych scenach. Film na 5, a recenzja, mimo wszystko, znacznie różniąca się od mojego punktu widzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.02.2009 15:14

Nie do końca zgodzę się z Tobą, że jest to film o pomaganiu i sądzę, że tego typu twierdzienie jest znacznym uproszczeniem. Bo owszem, motyw pomocy jest obecny, ale to jest tylko forma, w której objawia się pewien absurd życia. Bo jaki jest powód dla którego Tim decyduje się pomagać innym? Czy jest to pomoc bezinteresowna? Otóż nie wiadomo jak mamy ocenić głównego bohatera, bo z jednej strony ofiarowuje życie kilku osobom, z drugiej nieumyślnie spowodował śmierć 7 innych ludzi, w tym swojej ukochanej. Postanawia również popełnić samobójstwo, które w pewien sposób wydaje się być usprawiedliwione, ale czy samobójstwo w ogóle może być usprawiedliwione?Jak ocenić najlepszego przyjaciela Tima, który pozwala mu odebrać sobie życie? Według mnie to film, który ukazuje złożoność i wielowymiarowość życia, ludzkich postaw i poczynań. To smutna opowieść o tym, że nie istnieje tylko dobro i zło, że nie można jednoznacznie oceniać ani ludzi, ani samego życia. Wszystko zatem jest relatywne, nie da się zmierzyć dobra i zła przy pomocy wartości moralnych.To film przede wzsystkim dla ludzi o wielkiej wrażliwości, ale nie tylko, dla każdego kto pragnie głębszej refleksji na temat sensu ludzkiego istnienia. Pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

O właśnie, i tu jest to - " Mężczyzna pomaga również kobiecie bitej przez męża."- czego zabrakło mi w tym filmie: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

OK, pożyjemy - zobaczymy, bardzo lubię Willa Smitha

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.