Facebook Google+ Twitter

Siedem lat temu opuścił nas Grzegorz Ciechowski

Dziś, 22 grudnia, mija siódma rocznica śmierci Grzegorza Ciechowskiego. Kompozytora, wokalisty, poety, lidera zespołu Republika, który na zawsze zapisał się w historii polskiej muzyki.

Zdjęcie fragmentu okładki płyty. / Fot. Patrycja Cychner29 sierpnia 1957r. Był koniec wakacji. Gdzieś na północy kraju, w domu dyrektora mleczarni, urodził się chłopiec. Chciał być kominiarzem, marynarzem, dyrektorem ZOO. Nikt nie zdawał sobie wtedy sprawy, że za 23 lata to dziecko opanuje polską scenę muzyczną.

W Tczewie ukończył Szkołę Podstawową nr 3 i Liceum Ogólnokształcące im. Marii Skłodowskiej – Curie. Tutaj uczęszczał do szkoły muzycznej. W klasie fortepianu był ze swoją siostrą Aleksandrą. W rodzinnym mieście wciąż mieszka ona i matka muzyka. Na studia wybrał się do Torunia, gdzie na Uniwersytecie ukończył polonistykę.

1979 rok. Res Publica. Grzegorz dołączył do zespołu i szybko zastąpił na stanowisku lidera Jana Castora. Od wielu lat pisał dużo wierszy, rozpoczął w szkole średniej, jednak nie miał szans na ich publikację. Opór na jaki natrafił doprowadził do powstania Republiki. Dzięki niej Ciechowski mógł zaprezentować szerszej publiczności to co napisał, a zarazem muzykę którą skomponował.

Rok 1980. Warszawa. Klub „Riviera”. Pierwszy poważny debiut zespołu. Nowość, inność, odrębność. Własny, nowy styl sprawił, że w mgnieniu oka zostali okrzyknięci gwiazdami, a ich piosenki były „numerami jeden”.

1981r. Grzegorz Ciechowski, Sławomir Ciesielski, Zbyszek Krzywański, Paweł Kuczyński – pierwszy podstawowy skład zespołu.

1982 rok. „Nowe sytuacje” - powstała pierwsza płyta Republiki, wydana w następnym roku. Okazała się ona strzałem w dziesiątkę.

Utwory: Nowe sytuacje, System Nerwowy, Prąd, Arktyka, Śmierć w Bikini, Będzie Plan, Mój Imperializm, Halucynacje, Znak, My Lunatycy.

Nowe sytuacje były informacją, że Republika będzie nadawała na falach, na jakich chce nadawać, i że nie będziemy rozszerzali tego zakresu. Tym bardziej bolały mnie ataki dziennikarzy, bo oni powinni być świadomi tego wszystkiego. Bardzo mnie cieszy, że gdy po dziesięciu latach słucha się tej płyty, to teksty nadal są dobre.” - wspominał w 1992 roku lider Republiki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.