Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

116870 miejsce

Siedzą, bo pili i stodoły palili. Wieści z półświatka

Strażak podpalacz, alkoholowa rodzinka, Japończyk na haju i siekiera w twarzy, czyli znalezione w policyjnych kartotekach.

Samuraj. / Fot. Kopegoro/public domain/Wikimedia CommonsSamuraje też palą

Międzynarodowa przestępczość w Polsce ma się całkiem dobrze. Dowiedli tego policjanci z Warszawy, którzy w ubiegłym tygodniu na ul. Franciszkańskiej zatrzymali samochód, którego kierowcą okazał się być obywatel dalekiej Japonii. "Podczas kontroli mężczyzna zachowywał się dziwnie" - czytamy na stronie stołecznej internetowej policji. Alkomat, po który naturalnie sięgnęli stróże prawa, nie wykazał jednak żadnych promili, więc Japończyka zbadano narko-testem. Badanie wykazało we krwi obecność THC (tetrahydrokannabinol). Czyli trawkę palił. Z drugiej strony, co miał palić? Przekwitłą wiśnię?

 / Fot. Przykuta/You are free: to share Strażak podpalacz

Policjanci z podtarnowskiego Żabna zatrzymali 18-letniego strażaka miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej, który podpalił w zeszłym miesiącu trzy stodoły w Jadownikach Mokrych. Za każdym razem, słysząc syreny z pobliskiej remizy, udawał się z kolegami na akcję gaśniczą. Policjantów chciał poszczuć psem, ale nic z tego - teraz grozi mu 5 lat więzienia i zadośćuczynienie za straty oszacowane na 2 tys. 800 złotych. I z tym może być ciężko. Łącznie za trzy akcje zarobił około 100 zł. Warto było?

 / Fot. Juan R. Lascorz/You are free: to share – to copy, distribute and transmit the work; to remix – to adapt the workZabawy z siekierą

Nieco więcej, bo 10 lat pozbawienia wolności, grozi mieszkańcowi Pozezdrza (woj. warmińsko-mazurskie), który usłyszał prokuratorski zarzut usiłowania ciężkiego uszkodzenia ciała. Powodem niedoli 68-letniego mężczyzny było mocno zakrapiane spotkanie, podczas którego uderzył on swojego kolegę siekierą w twarz. Poszkodowanego zabrała karetka. Oskarżony przyznał później, że wpakował koledze siekierę w twarz "bez powodu".

 / Fot. Kamil Porembiński/You are free: to share – to copy, distribute and transmit the work, to remix – to adapt the work/Wikimedia CommonsThe Alkoholics, czyli szczęśliwa polska rodzinka

1 marca do pogotowia opiekuńczego w Katowicach trafiła czwórka rodzeństwa w wieku od 2 do 10 lat. Państwo musiało zająć się dziećmi, bo nikt z rodziny nie był w stanie. A raczej wszyscy byli w stanie, ale bardzo wskazującym na spożycie. I wszystko w rodzinie by zostało, gdyby nie wścibska przedszkolanka, która zawiadomiła policję o próbie odebrania 6-letniej dziewczynki przez pijaną babcię (sic!). Przed babcią, tego samego próbował pijany ojciec. Matka - jak wiadomo - nie była w stanie. Supermama, supertata i superbabacia trafili do izby wytrzeźwień. O losie dzieci zadecyduje sąd.

Kilka dni wcześniej podobne zdarzenie miało miejsce w Radomsku. Po otrzymaniu anonimowego zgłoszenia, do mieszkania 27-latki zapukali policjanci. Kobieta była kompletnie pijana (3,3 promila). Utrudniało jej to w znacznym stopniu opiekę nad 5-letnim synem. Zaopiekowała się nim babcia, która na szczęście była trzeźwa.

Na podstawie: www.policja.gov.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

marek najdzionek
  • marek najdzionek
  • 18.03.2011 14:42

tacy porzal sie boze strazacy przynosza wstyt uczciwym strazaka powinny byc worowadzone testy psychologiczne dla kandydatow do osp ito jak najpredzej

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i dostaną po pół roku w zawieszeniu. Mała szkodliwość społeczna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.