Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38441 miejsce

Sięgubięsię

Czyli paranoidalnych przemyśleń Michaliny część pierwsza.

Wszędzie cienie. A ja sięgubięsię. To właśnie robię, zaparłszy się twardo w robieniu tego, czego być może robić nie powinnam. I w istocie samej robienia tego, co robię, gubię się nawet w samym gubieniu się. Pora posprzątać.

Ale cóż mi z mojego sprzątania, kiedy sprzątając popadam w jeszcze większy nieporządek? Uporządkuję go, stwierdziwszy za chwilę, że uporządkowany zdaje się być większym bajzlem niż przed sprzątaniem. I znów będę płakać. Tak, to błędne koło.

Błędne - obłędne? Przecież błąd popełniony przez człowieka w obłędzie nie wydaje się być tak błędny. Błąd w obłędzie błędem w swej istocie nie jest. Przestaje nim być tak, jak ja przestałam może nie tyle być sobą, o ile rozpoznawać siebie. Rozpoznawać i rozumieć. Rozumieć własne pragnienia, dostrzegać ich celowość.

Dźwięki mnie pieszczą. Chcę więcej. Zamykam oczy, odrywam się. Tracę cechy ludzkie. Zatracam się w swoim Nieczłowieczeństwie. Panie doktorze, poważnie choruję. Gdzieś w okolicach żołądka wyrosła mi łąka. To po niej latają motyle, muskając mnie lekko po narządach wewnętrznych.

Dźwięki mnie pieszczą. Śmiercionośna przyjemność. Dźwięki mnie pieszczą. Odbierając mi powoli resztki życia. Dźwięki mnie pieszczą. Pamiętam. Doskonale. Moment każdy. Dźwięki mnie pieszczą. Tak, jak wtedy. I znów zatracam się w nicości, która pożera mnie od wewnątrz. Zapadam się. Utkwiłam.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: myśli


Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Iwona, wydaje mi się, że jesteś trochę niesprawiedliwa wobec tekstu Michaliny i jej samej. Michalina ma to, co nie każdy piszący posiada, a mianowicie wyobraźnię. Jeśli nawet ten tekst jest tylko o czwartkowej nudzie, to naprawdę napisała o niej interesująco. Nie rozumiem dlaczego sygnalizujesz jej, żeby ze swojego stylu wyrosła? Nie wszyscy muszą pisać tak samo. Gdyby tak było, to nie istniałoby aż tylu artystów na świecie. Każdy ma swoją ścieżkę. Ja życzyłabym jej, żeby właśnie nie wyrastała ze swojego stylu i zachowała swoją oryginalność. Bo to, co zrobiła jest oryginalne i ciekawe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie porównuję się - absolutnie. I kompletnie nie miałam tego na myśli - widać nadajemy na odmiennych falach. ; )
Nazwisk obu Panów użyłam z ogromnym szacunkiem jako argument potwierdzający tezę, że "zabawa słowem nie musi wyrażać nic, poza istotą samej siebie". Nie będę pisać i w 1/1000, a przed Mistrzami kłaniam się nisko. Nie używam żadnych porównań, nie zadzieram też nosa - i bez tego mam wystarczająco zadarty. ; )

Komentarz został ukrytyrozwiń

sięgubięsię czytając to :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michalino, skoro porównujesz się do Gombrowicza i Białoszewskiego... (odważne) To ja temat uważam za zamknięty :)
Pozdrawiam i życzę, byś pisała choc w 1/10(0) tak, jak wspomniani panowie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jako, że zabawa słowem nie musi wyrażać nic, poza istotą samej siebie, proponuję Pani niektóre teksty Gombrowicza czy samego Białoszewskiego. Fakt, nie jest to miejsce na takie rzeczy, dlatego ów tekst pozostawiony został jeden, sam dla siebie.
O czymś. Tak, na tym portalu wypada pisać o czymś - zgadzam się. Niepokornie zostanę jednak przy zdaniu swoim - nasz język jest tak piękny, że sam ze sobą, sam o niczym potrafi być czymś - bez 'o czymś'. Co na to Barańczak? "Pegaz zdębiał"!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"To co każdemu z nas siedzi w głowie to czysto indywidualna sprawa, często niezrozumiała dla innych." :) Dlatego - na bloga tak. Tam tekst ten zagubi się wśród tysięcy innych, takich samych, podobnych teksów. I słusznie:)
"występują w nim "dziwne" i inne słowa" - w tekście nie ma słów dziwnych, są za to słowa banalne, w dodatku banalnie użyte. Innowacji, której się dopatrujesz - niestety brak.

Przemyślenia są o czymś. TO jest o niczym.
Ten tekst nie wyraża nic ponad to, że autorce w czwartek się nudziło. Zwracam na to uwagę po to, żeby Michalina jak najszybciej wyrosła z podobnych oklepanych scenek i zaczęła pisać, być może w podobnym stylu (skoro tak bardzo lubi), ale O CZYMŚ.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od kilku dni czytam przemyślenia i przyznam, że zaczynam je rozumieć, choć na początku różnie z tym bywało;) Nie wiem dlaczego, ale mnie zaczynają powoli wciągać i już nie umie doczekać się kolejnych tekstów ;D 5 na zachętę ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

A może Pani po prostu nie rozumie o czym jest ten tekst, więc najprościej napisać, że jest "pseudoartystyczny" i nic nie warty. To co każdemu z nas siedzi w głowie to czysto indywidualna sprawa, często niezrozumiała dla innych. w tym wypadku jest to moim zdaniem czysta zabawa słowa, przedstawiająca jakąś metafizyczną przestrzeń. Może być również bodźcem do głębszych przemyśleń. Sądzę, iż niesprawiedliwie zamknęła Pani ten tekst w gronie "emo-wypocinek" tylko dlatego, że występują w nim "dziwne" i inne słowa, które według Pani znajdują się w tekście by wzmocnić jego artystyczną wartość. Natomiast samo użycie słów jest czysto przypadkowe. Moje zdanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dużo młodych piszących się zamyka w "toto"... Że jak napiszą coś co ma sens tylko dla nich, użyją słów "pieścić", "zatracać" albo "pragnąc", to już jest sztuka i na pewno fajne, głębokie, czy coś... Takie trochę kolorowe sznurówki i Emo-wypocinki. Wystarczy troszkę przejrzeć strefę blogową tego kraju, by nie chcieć nigdy więcej czytać tekstów "na pozór tajemniczych".
A to "zatracać" to szczególnie denerwujące jest.

Komentarz został ukrytyrozwiń

...za oryginalność :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.