Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13661 miejsce

Sielska kraina w Karkonoszach i festiwal ekologii

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2006-07-14 12:16

Na farmie u podnóża Śnieżki znajdziesz spokój ducha. Jest tam gospodarstwo, w którym produkuje się zdrową żywność. W niedzielę zaczyna się tam festiwal ekologii

Człowiek w pomarańczowym stroju strząsa z drzewa czereśnie. – Tak ubierają się instruktorzy jogi. To nasz tradycyjny strój – uśmiecha się. Obok na łące pasą się krowy, a Dada Vanditananda na krok nie opuszcza przyjaciel, pies Jogi.
Na ekologicznej farmie w Głębocku, nieopodal Jeleniej Góry Hindus mieszka od ponad 12 lat. Po takim czasie myśli już po polsku, ale nadal liczy i medytuje po hindusku. Z zapałem realizuje jednak tradycyjną imprezę, która odbywała się tu jeszcze przed jego przyjezdem do Polski. 16 lipca rozpocznie się w jego gospodarstwie szesnasty już festiwal ekologii neohumanistycznej. Potrwa cztery dni.

W zdrowym ciele zdrowy duch

Impreza potrwa pięć dni. Przyjazd zapowiedziało już ponad sto osób z różnych stron świata. Program wypełniony jest warsztatami, seminariami i wykładami o tzw. głębokiej ekologii. Kilka dni spędzonych na łonie natury poświęconych duchowości i refleksji nad samym sobą ma odmienić życie uczestników. – U nas nie ma cudów. Każdy musi sam nad sobą pracować. Jeśli ktoś chce zmienić swoje życie, powinien pomagać innym – zaznacza Dada Vanditananda, który działa w Stowarzyszeniu Amanda Marga. Na festiwalu nie zabraknie nauki medytacji jogi, tai-chi, psychologii oraz homeopatii.
– Wykładowcy będą cały czas na miejscu i z pewnością posłużą radą – zapowiada nauczyciel. Vanditananda tłumaczy, że na ekologicznej farmie ważna jest nie tylko teoria, ale przede wszystkim praktyka. Czyli zdrowy tryb życia blisko natury. Dlatego zabrania się tu picia alkoholu i palenia papierosów. – Nie stosuje się tu żadnych używek. Można za to liczyć na przyjacielską atmosferę – podkreśla.
Na festiwalu są jeszcze wolne miejsca. Trzeba mieć ze sobą jedynie namiot i śpiwór.

Medyk z Indii

Dada jest lekarzem i instruktorem jogi. Dlatego ludzie często zgłaszają się do niego po ratunek. – Stosuję homeopatię. Pomagam osobom z różnymi dolegliwościami. Na przykład z krążeniem, a nawet chorym na nowotwory – opowiada medyk z Indii. Jeleniogórzanka Krystyna Baranowska przyjechała do Głębocka, bo miała kłopoty z żołądkiem. Teraz jej życie wygląda zupełnie inaczej. – Robię to, na co nigdy nie miałam czasu. Rozwijam się duchowo – mówi. Pracuje też na farmie jako wolontariuszka. A pracy jest sporo, bo gospodarstwo jest duże, ma 47 hektarów. Na polach rośnie gryka i jęczmień. Jest też sad owocowy i ogród warzywny.
Je się tutaj tylko ekologiczną żywność. Dada produkuje sery, a na zimę robi mnóstwo przetworów. – Pożywienia starcza do lata – uśmiecha się Hindus.
Z Indii trafił do karkonoskiej doliny, uważa, że tu znalazł swoje miejsce na ziemi. Choć początki były trudne, przetrzymał je, i nie żałuje. Dom popadający w ruinę już prawie odbudował. W Głębocku nauczył się jeździć traktorem i kosić trawę. Zimą na kilka tygodni wraca do Indii. Odwiedza bliskich i przyjaciół. Kiedy tam jest, tęskni jednak za wspaniałym widokiem Karkonoszy. – My rozumiemy istotę życia w zgodzie z samym sobą. Jeśli rozumiesz siebie, rozumiesz także innych – mówi mistrz Dada.

Jak dotrzeć na farmę?

Jadąc z Jeleniej Góry, trzeba się kierować na Karpacz. Po kilku kilometrach skręcamy w prawo na zjeździe do Miłkowa, a następnie kierujemy się do Podgórzyna. Jedziemy wąską i krętą dróżką do końca wioski. Gospodarstwo ekologiczne Ananda Putta Bhumi mieści się pod nr. 37.
Dada znalazł swoje miejsce na ziemi w Głębocku.
Katarzyna Wilk

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.