Facebook Google+ Twitter

Siemianowice Śląskie: Prezydent odebrał Złoty Klucz

Prezydent nie uczestniczył w uroczystej gali, w czasie której wręczano nagrody w konkursie na Samorządowca Roku 2009. Złotego Klucza nie odebrał też kurierem. Na zdjęciu trzyma nagrodę, a nagłówek artykułu brzmi "Prezydent odebrał Złoty Klucz".

Przypomnijmy


Bliżej nieznane Wydawnictwo Regiony zorganizowało na Śląsku konkurs na samorządowca roku 2009. Niejasne reguły konkursu, kontrowersyjna argumentacja przyznawanych nagród oraz informacja Gazety Wyborczej, że aby odebrać nagrodę należy zapłacić 165 zł za udział w gali lub odebrać przesyłkę kurierską za 75 złotych, rozgrzały do czerwoności internautów na forach poruszających tematykę lokalną. Również prezydent Jacek Guzy 17 marca 2010 za pośrednictwem mediów wydawanych przez UM Siemianowice Śląskie pochwalił się odebraniem Złotego Klucza.

Prezydent nie zapłacił za nagrodę?


Prezydent Siemianowic Śląskich Jacek Guzy / Fot. www.siemianowice.plRzecznik Urzędu Miasta Siemianowic Śląskich, Michał Tabaka, zapewnił nas, że nie było żadnych opłat związanych z konkursem. Jednocześnie napisał, że prezydent Jacek Guzy nikogo nie desygnował po odbiór nagrody. Według wersji Urzędu Miasta na gali był Jerzy Becker, należący do klubu radnych prezydenta i grzecznościowo przywiózł prezydentowi nagrodę. Sprawdziliśmy tę informację i faktycznie na ceremonii wręczenia nagród wyróżnienia odbierali jeszcze siemianowiccy radni: Robert Myrta i wspomniany doktor Becker. Na nasze pytanie do organizatora konkursu: czy istnieje możliwość odebrania statuetki nie płacąc za udział w gali rozdania nagród, usłyszeliśmy następującą odpowiedź: "Jeżeli było wcześniej zgłoszenie, że któraś z osób nie może być, a ktoś w jej imieniu statuetkę odbierze, to oczywiście były takie przypadki". Prezydent musiał zatem zgłosić brak swojego uczestnictwa w gali i wskazać osobę, która w jego imieniu nagrodę odbierze.

Dlaczego urzędnik, który reprezentuje nasze miasto w mediach, przedstawia nam inne informacje? Przypomnę tylko tytuł artykułu pana Tabaki: „Prezydent odebrał Złoty Klucz”. Niestety treść nie ujawniła, że statuetkę przywiózł Jerzy Becker i prezydent z jego rąk, prawdopodobnie w urzędzie miasta, odebrał nagrodę. Spotkanie tych dwóch Panów miało pozostać tajemnicą dla opinii publicznej.



Zaskoczenie po wygranej



Organizatorzy stwierdzili na łamach Gazety Wyborczej, że wysłali do urzędów miast, komitetów wyborczych i partii pismo z prośbą o wskazanie kandydatów do konkursu. Według rzecznika prasowego miasta, informacja o zdobyciu Złotego Klucza przez prezydenta Guzego była wielkim zaskoczeniem i dopiero wtedy pracownicy urzędu dowiedzieli się o konkursie, do którego, jak informuje Michał Tabaka, zgłosili prezydenta sami mieszkańcy. Musieli być zatem członkami partii bądź komitetów wyborczych. To wyjaśniałoby ich wiedzę na temat nagrodzonego, która była potrzebna w wypełnieniu paszportu konkursowego. Wymienić w nim należało między innymi: staż kandydata, wiek, zawód wyuczony, lata kadencji w roli radnego i wiele innych danych z zakresu pracy w samorządzie. Takiego paszportu nie wypełniłby zwykły mieszkaniec. Mógł to zrobić tylko ktoś związany z prezydentem.

Jest jeszcze jedno źródło z którego mogli pozyskać informacje. Michał Tabaka, zanim został rzecznikiem siemianowickiego urzędu, pracował długi czas w Dzienniku Zachodnim z Marcinem Twarogiem. Pan Marcin zaś był w kapitule oceniającej kandydatów konkursu!

"Nic nie wiedziałem o tym konkursie, tym bardziej o takich, a nie innych wynikach. Moja radość jest tym większa - mówi mile zaskoczony prezydent Siemianowic Śl., który dzisiaj otrzymał stosowne zawiadomienie" - to fragment artykułu Michała Tabaki.

Rzecznik czyta z oficjalnego oświadczenia telefonicznego


"Przypomnijmy: oceniano (jak czytamy w oficjalnym oświadczeniu) wkład i dokonania w rozwój swojego miasta, otwartość na problemy swoich wyborców, a także kreatywność w prowadzeniu polityki lokalnej." - możemy przeczytać w kolejnym artykule. Zainteresowało mnie owo "oficjalne oświadczenie" , które czytał rzecznik Urzędu Miasta. Poprosiłem zatem poprzez Biuletyn Informacji Publicznej o wydanie oficjalnego dokumentu, w którym mógłbym znaleźć pozostałe informacje dotyczące argumentacji sędziów z kapituły. Niestety pan Michał stwierdził, że takiego dokumentu Urząd Miasta nie posiada, a on, jako autor tekstu, przytoczył swoja rozmowę z organizatorami konkursu. Z tego wynika, że urzędnik czyta z oficjalnego oświadczenia telefonicznego. Państwo tak potrafią?

Pycha prezydenta


Drogą elektroniczną zapytałem pana prezydenta, czy uważa, że konkurs, w którym brał udział był prestiżowy. Odpowiedział za pośrednictwem rzecznika, że jego zdanie zmieniło się po pierwszych doniesieniach prasowych. Problem w tym, że po tych doniesieniach, już wiedząc o prestiżu opisywanego konkursu, chwalił się nagrodą siłą 20 tysięcy egzemplarzy gazety Nowe Siemianowice, opłacanej w całości z naszych podatków.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

AntyMichałTabaka
  • AntyMichałTabaka
  • 20.07.2012 16:28

Tabaka fraj.erze bananowcu pierdo.lony wylizujący kurz z asfaltu, chu.j ci w dupe skurw.ysynie! Los takich jak ty z reguły bywa krótki, powinieneś pod uwagę wziąść karierę prost.ytutki, wypowiedz jeszcze raz się na temat Ruchu a przyjdę i ci wypie.R.dole!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.