Facebook Google+ Twitter

Siemiatycze obchodzą 150 rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego

Dla Siemiatycz Powstanie Styczniowe to wydarzenie szczególne. Tam właśnie 6 i 7 lutego 1863 roku rozegrała się jedna z najważniejszych jego bitew.


Uroczysta Msza Święta w Kościele Najświętszej Marii Panny pod przewodnictwem Jego Ekscelencji księdza biskupa Antoniego Pacyfika Dydycza zainauguruje uroczyste obchody 150 rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego w podlaskich Siemiatyczach. Następnie w Cerkwi pod wezwaniem Świętych Apostołów Piotra i Pawła,
odprawione zostanie nabożeństwo w intencji Ojczyzny, któremu
przewodniczył będzie Jego Ekscelencja ksiądz biskup Jerzy, Prawosławny Ordynariusz Wojska Polskiego. Honorowy Patronat nad uroczystościami objął prezydent RP Bronisław Komorowski.
Dla Siemiatycz Powstanie Styczniowe to wydarzenie szczególne. Tam właśnie rozegrała się jedna z najważniejszych jego bitew. 6 i 7 lutego 1863 roku doszło do starć między rosyjskimi oddziałami gen. Maniukina a polskimi oddziałami powstańców płk. Walentego Lewandowskiego, płk. Romana Rogińskiego i Władysława Cichorskiego-Zameczka.
Choć demonstracje patriotyczne na terenie Siemiatycz trwały już od 1960 roku miały one pokojowy charakter, podobnie jak na innych polskich ziemiach znajdujących się pod zaborami. Po wybuchu powstania zaangażowanie mieszkańców gwałtownie wzrosło. Ochotnicy gromadzili się w prywatnych domach lub na dworze. Co charakterystyczne dla całego Powstania Styczniowego, powstańcy zamiast broni wyposażeni byli w kosy osadzone na sztorc i myśliwskie dwururki. Do 5 lutego ściągnęły w rejon miasteczka niemal wszystkie oddziały z Podlasia. Łącznie zaś na północ od Bugu skoncentrowało się ponad 4 tys. powstańców, w tym oddział złożony z mieszkańców Siemiatycz. Choć Rosjanie dysponowali ok. 1.500 żołnierzami, jednak pod względem wyszkolenia i uzbrojenia zdecydowanie przeważali nad polskimi powstańcami.
Bitwa siemiatycka trwała dwa dni a rozegrana została głownie w okolicach miejscowego cmentarza. Mimo dzielnej postawy miejscowych powstańców, zakończyła się dotkliwą klęską i brutalnym odwetem Rosjan, którzy ograbili i spalili miasteczko. Całkowicie zniszczono pałac Jabłonowskich, którego nigdy pózniej już nie odbudowano. W czasie walk z rąk Rosjan zginęli prawie wszyscy mieszkańcy a ich domy następnie podpalono. Ocalało jedynie kilkanaście zabudowań. Kilkudziesięciu powstańców zostało spalonych żywcem w pałacu Jabłonowskich. Doszło również do bestialskich gwałtów na ludności cywilnej, druzgotania ludzkich czaszek kolbami, rabunków mienia, obcinania palców z pierścionkami czy uszu z kolczykami. Wojska rosyjskie były tak zajęte grabieżą miasta, że zaprzestały pościgu garstek ocalałych powstańców, co zresztą charakterystyczne dla przebiegu całego Powstania Styczniowego. W Siemiatyczach ocalał jedynie Kościół i ksiądz, choć stało się tak tylko dzięki wstawiennictwu batiuszki, który w ten sposób zrewanżował się za wydarzenia sprzed bitwy, kiedy to z kolei dzięki wstawiennictwu księdza sam uniknął śmierci poprzez powieszenie. Na ocalałych mieszkańców miasta nałożone zostały kontrybucje, szykanowano także za manifestowanie polskości. Dla upamiętnienia bitwy siemiatyckiej carat nakazał wystawienie na rynku murowanej kaplicy z obrazem św. Aleksandra Newskiego. Jednocześnie robiono wszystko, by tę wielką bitwę wymazać z pamięci mieszkańców Siemiatycz.
Siemiatycze długo nie podniosły się ze zniszczeń
dokonanych przez Rosjan. Praktycznie do XIX wieku uniemożliwiły one normalny rozwój miasta. Jedna z najkrwawszych i największych bitew Powstania Styczniowego na trwałe jednak zapisała się w historii mieszkańców i przekazana została kolejnym pokoleniom.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.