Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17650 miejsce

Sieradz. Chodzenie z kogutkiem

Współautorzy: Bartosz Kucharski

Niewiele zostało miejsc, gdzie śmigus-dyngus zgodny jest z tradycją. W Monicach pod Sieradzem przetrwał zwyczaj chodzenia z kogutkiem. Kiedyś robili to kawalerowie, dziś strażacy ochotnicy.

 / Fot. Piotr AndrzejakChodzenie z kogutkiem wywodzi się z obyczajów słowiańskich. Ptak ten symbolizował witalność i płodność. Przywożąc go na wózku dyngusowym wprowadzało się do wsi wiosnę. Najpierw był to żywy kogut, potem zastąpił go drewniany kurek. Sam wózek ozdabiają kwiaty, korale i kolorowe wstążki. Śmigus-dyngus to była okazja dla młodych do wspólnej zabawy. / Fot. Piotr Andrzejak

Przez wieki chodzenie z kogutkiem było nieodłącznym elementem świąt Wielkiej Nocy. Dziś pozostały nieliczne miejsca, gdzie ta tradycja przetrwała tak, jak w podsieradzkich Monicach.

Mieszkańcy Monic opowiadają o kultywowaniu tej tradycji w ich wsi. Po przerwie, spowodowanej oddaniem kogutka do muzeum, od 7 lat kogutek ponownie wędruje po Monicach w drugi dzień świąt.

Stary zwyczaj wskrzesili strażacy ochotnicy z OSP Monice. Obchód wsi zaczynają od uczestnictwa w mszy świętej. Z kogutkiem najpierw odwiedzają proboszcza i siostry zakonne. Potem rozpoczyna się obchód po wsi, która coraz bardziej zbliża się do miasta. / Fot. Piotr Andrzejak



 / Fot. Piotr AndrzejakStrażacy z OSP w Monicach mówią, że ludzie przyjaźnie ich przyjmują. - Nie spotkaliśmy się z sytuacją, żeby nas ktoś po prostu nie wpuścił do domu. A przy okazji tym, którzy nie chodzą do kościoła, przypominamy, że Pan Jezus zmartwychwstał. Strażacy opowiadają też, że zgodnie z tradycją każda panna powinna zostać polana wodą, bo to zapewnia urodę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.