Pozycja materiału w rankingach:
Współautorzy:
Bartosz Kucharski
Niewiele zostało miejsc, gdzie śmigus-dyngus zgodny jest z tradycją. W Monicach pod Sieradzem przetrwał zwyczaj chodzenia z kogutkiem. Kiedyś robili to kawalerowie, dziś strażacy ochotnicy.
Chodzenie z kogutkiem wywodzi się z obyczajów słowiańskich. Ptak ten symbolizował witalność i płodność. Przywożąc go na wózku dyngusowym wprowadzało się do wsi wiosnę. Najpierw był to żywy kogut, potem zastąpił go drewniany kurek. Sam wózek ozdabiają kwiaty, korale i kolorowe wstążki. Śmigus-dyngus to była okazja dla młodych do wspólnej zabawy.
Przez wieki chodzenie z kogutkiem było nieodłącznym elementem świąt Wielkiej Nocy. Dziś pozostały nieliczne miejsca, gdzie ta tradycja przetrwała, tak jak w podsieradzkich Monicach.
Stary zwyczaj wskrzesili strażacy ochotnicy z OSP Monice. Obchód wsi zaczynają od uczestnictwa w mszy świętej. Z kogutkiem najpierw odwiedzają proboszcza i siostry zakonne. Potem rozpoczyna się obchód po wsi, która coraz bardziej zbliża się do miasta.Zobacz także:
Artykuły
(342)
Galerie
(214)
Średnia ocen
(4.13)
Wiek: 44 | Miejscowość: Sieradz i Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Ekspert w dziedzinie lokalnej, bulwersują mnie pijani kierowcy. Od czerwca redaktor naczelny Sieradz.com.pl
Ostatnie artykuły autora:
Katowice - Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +623)