Facebook Google+ Twitter

"Sierociniec": nie dreszczyk, ale dreszcz emocji

"Sierociniec" to film niezwykły. W recenzjach na stronach kin oraz na wortalach internetowych nazywa się go horrorem. Nie zgadzam się. To coś więcej. Film nie tylko przeraża, ale oddziałuje na uczucia widza.

Tytułowy "Sierociniec", ale to jedynie budynek, a co się dzieje za jego drzwiami...? / Fot. www.sierociniec.plStanowi mieszaninę różnych gatunków - po części jest dramatem, trochę thrillerem, momentami nawet filmem familijnym. Trzyma w napięciu od początku do końca. Zaskakuje odbiorcę, zapiera dech w piersiach, czasem może wywołać nawet łzy. Pokusiłbym się zgoła o stwierdzenie, że w niektórych momentach reżyser uprawia dydaktykę.

Główną bohaterką jest kobieta niezwykła - Laura (w tej roli Belen Rueda) - silna, ale zarazem wrażliwa, kochająca matka. Zanim trafia do rodziny zastępczej, jest jedną z sześciorga dzieci, które kiedyś wychowywały się w sierocińcu. Po wielu latach decyduje się, by nieść pomoc potrzebującym dzieciakom i stworzyć mały, rodzinny dom dziecka. Powraca w tym celu do opuszczonego już budynku sierocińca i postanawia przerobić go na wspaniałe miejsce. Zamieszkuje tam razem z mężem i adoptowanym synem Simonem. Wszystko zaczyna się jednak komplikować, kiedy jej dziecko coraz częściej opowiada o wyimaginowanych przyjaciołach, a nawet rozmawia z nimi. Simon gra z niewidzialnymi kolegami w grę, którą przedstawia również matce. Ta początkowo niedowierzając, postanawia w końcu sama odkryć intrygującą tajemnicę i "pobawić się" z przyjaciółmi dziecka. - Kiedy czytałam scenariusz, nikogo nie było w domu i naprawdę się bałam, ale nie mogłam przestać, póki nie doszłam do końca. To niezwykle wciągająca historia, która nieustannie zaskakuje. Co trzy, cztery sceny niepokoi, rozbija i zmusza do przemyślenia wszystkiego od nowa - pisze aktorka na polskiej oficjalnej stronie filmu.

Belen Rueda (Lauta), scena z filmu. / Fot. www.sierociniec.plSłowa Ruedy znakomicie podsumowują film. Od siebie dodałbym jeszcze, że to akcja bardzo skomplikowana i nie gwarantuję, że każdy zrozumie o co chodzi w fabule za pierwszym razem. Reżyser filmu, Juan Antonio Bayona oraz Sergio G. Sánchez, scenarzysta, wykazali się pomysłowością i inteligencją. - Ten, kto wymyślił ten film, naprawdę musi mieć niezły mózg... - powiedział jeden z widzów po wczorajszym seansie "Sierocińca" w NovymKinie w Tychach. Jeśli chodzi o ogólną reakcję publiki po filmie, długo nikt nie wstawał z krzesła. Zwykle, kiedy chodziłem do kina, jak tylko pojawiły się napisy - ludzie wstawali, rozmawiali, śmiali się. Tym razem jednak wszyscy wychodzili w ciszy...

Thomas - jedna z najbardziej zagadkowych postaci filmu. / Fot. www.sierociniec.plFilm najlepiej zobaczyć jest w kinie z rzeczywiście profesjonalnym nagłośnieniem, gdyż bardzo ważną rolę odgrywają także efekty dźwiękowe. Mogę zdradzić jeszcze tyle, że "El Orfanato" (oryginalny, hiszpański tytuł filmu), powstał w roku 2007, zebrał wiele nagród, o czym pisał na łamach Wiadomości24.pl Adrian Grzymski w artykule "Przegląd premier filmowych". Na ekrany kin w Polsce wszedł sześć dni temu.

Zainteresowanych odsyłam na ciekawą, bogatą w multimedia i wiele informacji, oficjalną stronę filmu "Sierociniec".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 07.06.2008 13:53

ja tam wolę "2001: Space Oddysey" tudzież "Clockwork Orange"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jacek wymienił błędy językowe, dał bardzo cenne wskazówki. Takie, jakie powinny też wychodzić ze strony redakcji:) Jednak ten tekst jest przykładem tego, że czasem potraficie wyciąć całe fragmenty, pozmieniać tekst nie tylko o takie wskazówki, o jakie chodziło Jackowi, ale właśnie tak, jak pisał fuji87. Ale ok:) Koniec tematu:) Mam nadzieję, że następnym razem większą uwagę zwrócicie na swoisty styl danego autora. To, co miało znaleźć się w tym tekście uzupełniłem pierwszym komentarzem, który mam nadzieję też był czytany:) Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nocny_Marek! Poprawki naniesione:)) Tomku, zgadzam się z tym, co napisał Marek. Chodzi o to, że mój lead był zupełnie inny. Czasem jest w Wiadomościach24.pl właśnie tak, że nie poprawiacie tekstów jedynie pod względem stylistycznym, etc., ale całkowicie usuwacie niektóre fragmenty, czy całkowicie też je zmieniacie. W tym momencie po prostu zatracił się mój "styl", a każdy autor jakiś swój styl ma:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To ciekawe opinie, zwłaszcza w kontekście tego, co napisał Jacek i jak na to zareagował autor :) Autorze. Poprawiamy? Czy wolisz, by kolegom nie śmierdziało?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Śmierdzi redakcją? No, no...

Komentarz został ukrytyrozwiń

redakcja lubi w ogole sprawiac, ze recenzje staja sie wyparte ze stylu piszacego. A chyba jesli komentujesz, chocby w recenzji, swoj obiektywny sposob widzenia/patrzennia na film to tylko lepiej. bo kazdy widzi inaczej to co wyswietla jeden ekran. dlatego jednym podoba sie dany film a innym nie. pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus dla Kajetana! Chyba tu śmierdzi redakcją...coś mi ten styl nie pasuje do Ciebie Kajetan!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli zapewne zamierzony efekt twórców filmu się udał:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witaj! Dziękuję za uwagi. Owszem, masz rację, wskazówki są cenne. Nawet jeśli uważałbyś tekst za beznadziejny, to jestem zdania, że również powinieneś się odezwać:) Czemu nie? ;) Pozdrawiam. Być może redakcja zauważy ten komentarz i zmieni troszkę tekst w tych fragmentach:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.05.2008 00:35

(+) Dobre. Drazni mnie troche (w jednym zaledwie miejscu) chaos zwiazany z bezposrednim uzyciem czasu przeszlego i terazniejszego: "Zanim trafiła do rodziny zastępczej, była ona jedną z sześciorga dzieci, które kiedyś wychowywały się w sierocińcu. Po wielu latach decyduje się, na to aby nieść pomoc potrzebującym dzeciakom i stworzyć mały, rodzinny dom dziecka." W powyzszym fragmencie przeszkadza jeszcze jeden drobiazg: "byla ona jedna z szesciorga...."Zwrot "ona" jest zupelnie zbedny. Podmiot domyslny to jedna z najwspanialszych mozliwosci jezyka polskiego. "Ona" psuje odbior.

Druga sprawa :) Piszesz: "polecam film goraco"... Nie polecaj! Pisz tak, by zaciekawic czytelnikow do tego stopnia, by odwiedzili kino.

Wybacz mi te uwagi. To tylko moje zdanie. Gdybym uwazal Twoj tekst za beznadziejny, nie odezwalbym sie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.