Facebook Google+ Twitter

Sikorski: Chcę być prezydentem, by odsunąć braci Kaczyńskich

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2010-02-14 17:34

- Po to chcę być prezydentem, aby polityka hakowa i ci, którzy ją uprawiają - bracia Kaczyńscy - zostali odsunięci od wpływu na polskie sprawy - tak Sikorski skomentował w Radiu Zet słowa prezesa PiS. W wywiadzie dla "Newsweeka" Jarosław Kaczyński powiedział, że są haki na szefa MSZ.

R. Sikorski / Fot. PAPO istnieniu informacji dotyczących obecnego szefa polskiej dyplomacji wspomniał szef opozycji Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Newsweeka". Tłumaczył, że chodzi o wydarzenia, które stały się powodem dymisji Sikorskiego z funkcji ministra obrony narodowej w rządzie PiS. - Jeśli Donald Tusk postawi w wyborach prezydenckich na Radosława Sikorskiego, to będzie bardzo zabawnie - mówił były premier w wywiadzie dla "Newsweeka".

Aleksander Szczygło zaznaczył, że premier wie, o co chodzi już od listopada 2007 roku. Wtedy, tuż przed powołaniem swego rządu, Donald Tusk został powiadomiony o wszystkim przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego - podkreślił Szczygło.

Eurodeputowany PO, Sławomir Nitras zauważył, że - jeśli by tak miało być, jak twierdzi Jarosław Kaczyński - to szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego powinien stwierdzić, czy interesy państwa nie są zagrożone w związku z tym, że szefem dyplomacji jest Sikorski. -Tego od niego oczekuję - powiedział. Nitras uważa, że chodzi o "ewidentną prowokację" ze strony Jarosława Kaczyńskiego. W jego przekonaniu, nie będzie ona miała wpływu na wynik wyborów, gdyż - jak powiedział - "słów Jarosława Kaczyńskiego nikt już poważnie nie traktuje".

Poseł Stanisław Żelichowski, lider ludowców i były minister w kilku rządach, jest przekonany, że żadnych haków na Sikorskiego nie ma. - To kampania prezydencka i z góry było wiadomo, że w tej kampanii tak będzie - powiedział. Żelichowski przypomniał, że Jarosław Kaczyński mając wiedzę o sprawach kompromitujących obecnego szefa MSZ, musiałby dla dobra państwa, ujawnić ją już znacznie wcześniej.

Czytaj więcej na stronach: polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Przeczytałem kiedyś w internecie wiadomość (załączoną poniżej) napisaną prawie anonimowo. Czy ktoś z czytelników Wiadomości24, chciałby potwierdzić albo zaprzeczyć wiarogodności tej wypowiedzi?

Mieszkam w Kanadzie i brałem udział w przesłuchaniach Komisji Sędziego Braidwooda zwołanej dla wyjaśnienia okoliczności śmierci naszego rodaka Roberta Dziekańskiego z rąk kanadyjskiej policji i pracowników lotniska a Vancouver. Minister Sikorski odwiedził Kanadę i rozmawiał nawet z Premierem Kanady Harperem. Zdziwiło nas to że nie było żadnego oficjalnego komunikatu z tych rozmów w sprawie Roberta Dziekańskiego. Policja kanadyjska pozwoliła sobie na najazd na Gliwice i przesłuchiwanie sąsiadów ich ofiary pod groźbą trzech lat więzienia. Dostali również od polskiej lekarki na rozkaz Sądu Rejonowego wszystkie historie medyczne Roberta Dziekańskiego. Gdyby Minister Sikorski szczerze występował w imieniu polskiej racji stanu, to powinien zażądać ukarania winnych śmierci obywatela Polski i UE, lub ekstradycji zabójców do osądzenia ich w Polsce lub Hiszpanii. Nic takiego nie nastąpiło.
Tego samego rodzaju uprzejmość należy się polskiej policji, aby dokonywać dochodzeń w Kanadzie.
Polska winna mieć wgląd do historii choroby alkoholowej dowódcy tych policjantów, kaprala Robinsona, który wydał rozkaz strzelania paralizatorem. W kilka miesięcy po śmierci naszego rodaka, jechał on samochodem po pijanemu, zabił motocyklistę, uciekł z miejsca wypadku i ciągle jest na wolności!

Wydaje mi się, że ostra nota dyplomatyczna do Rządu Kanady jest minimum tego co polskie MSZ musi zrobić.

A oto wiadomość o której wspomniałem na początku:
PPisze tu parę słów na temat Sikorskiego, bo przypuszczam, że w Polsce nikt o nim nic nie wie.
Stypendium na Oxfordzie uzyskane po wyjeździe przed samym stanem wojennym. Dziś wiadomo, że wielu ludzi było ostrzeżonymi i wyjechali przed tym dniem 13 grudnia.
Używanie imienia Radek, zamiast Radosław jest kluczem zdradzającym pochodzenie, nazwisko Sikorski nie ma nic wspólnego ze Sikorskim generałem, mimo ze większość tzw. publiki jest święcie przekonana że tak.
Pobyt w Afganistanie miał się dla niego zakończyć tragicznie...wałęsali się po Kabulu udając dziennikarzy i zostali namierzeni przez mujahadinow Hakmatiara. W tym czasie przebywał w Afganistanie pewien Polak Muzulmanin (X.X.) sam pan rozumie sprawy sa poważne i może mu grozić duże niebezpieczeństwo...to do niego zwrócił się gen. Hakmatiar z tym problemem - że ma dwóch młodych chłopaków Polaków do likwidacji, bo podejrzewają ich o to, że szpiegują... podali mu ich dane .. ten poprosił Hakmatiara, żeby im nie czynili krzywdy bo to gówniarze i niegroźni...i Hakmatiar kazał ich zostawić w spokoju.
Do dziś dnia Sikorski nie wie, komu zawdzięcza swoje życie. Było to zaraz po likwidacji Zondka, którego też nie żadne Ruskie, ale załatwili go Afganowie i jeszcze jednego. Dziś po tylu latach nie pamiętam nazwiska... Już wtedy praktykował w Spectactor co świadczy że już wstąpił do masonerii rytu szkockiego, reszta jest już prosta konsekwencja, wykorzystano go, jako swego agenta w procesie przemian w Polsce, gdzie miał patrzeć, pilnować i donosić...
On sam - jako wschodzący doskonale zapowiadający się agent bez problemu wżenił się w rodzinę Applebaumow z New Yorku rodzinę syjonistów, która nie pozwoliłaby na miszlung, gdyby był Polakiem.
 Ma dwójkę dzieci (chłopcy), które chodzą do ekskluzywnej szkoły żydowskiej w Washington i sa wychowywani na Żydów. Kiedy Ubekistan odepchnął go jako trefnego agenta, chociaż po cichu i grzecznie by nie rozjuszyć jego pryncypałów natychmiast odrzucił propozycje pracy w MSZ i dostał tez po cichu prace w American Enterprise to jest gałąź CIA do przygotowywania przewrotów i wprowadzania wpływów neoconow na całym świecie. W tym Instytucie "pracował" Chalabi z Iraku, on jest Dyrektorem Programu tzn tak jak by prowadził cały program pod kryptonimem New Atlantic Initiative,wściekle antyrosyjski antysłowiański program do rozwalania Rosji wg planów Kissingera i Brzezinskiego. Polska w tym programie nie liczy się wcale , a jest traktowana jako podmiot i narzędzie bez patrzenia na konsekwencje, jakie mogą być skutkiem tego działania.
Unika, jak zarazy, Polaków i zorganizowanej Polonii. W USA kontaktuje sie jedynie z żydkami i judeopolakami. Kilkakrotnie zwracali sie do niego Polacy młodzi studenci o pomoc, czy poradę, wywinął sie w sposób nawet powiedziałbym nieprzyjemny, jakby się bał i uciekał...
Myślę, że to paskudny wybór, bo w zarówno NATO jak i Rosjanie wiedzą dokładnie to czym zajmuje się Sikorsky.
 
 
Tadeusz z Washington
XI.04-2005

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.02.2010 21:17

Sikorski to całkiem niezły pisarz, jest nieźle oczytany, wspaniale umie konfabulować fikcję i fakty... Szkoda tak wspaniałego talentu na warszawskie salony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Informacje rzucają konkretne światło na elity polityczne. Znowu zaczyna się robić piekiełko w myśl zasady Polak potrafi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.