Konflikt pomiędzy ministrem Sikorskim a szefem kontrwywiadu Antonim Macierewiczem, może doprowadzić do dymisji jednego z nich.
Minister
obrony narodowej Radosław Sikorski stracił cierpliwość wobec swojego
podwładnego Antoniego Macierewicza, szefa kontrwywiadu i złożył na ręce
premiera wniosek o jego dymisję – poinformował polityk koalicyjnej
Samoobrony, eurodeputaowany Ryszard Czarnecki. – Może się to zakończyć
dymisją Sikorskiego, gdyż większe szanse na pozostanie na stanowisku ma
Macierewicz – ocenia polityk w rozmowie z nami. Samoobrona już
zapowiada, że jest gotowa przejąć resort obrony.
Czarnecki
informację o wniosku Sikorskiego opublikował na swoim blogu. Później potwierdził ją goszcząc w programie „Kawa na
ławę” w TVN 24. Nie chciał zdradzić skąd ma taką wiedzę.
– Z
wiarygodnego i pewnego źródła – zapewnił. W rozmowie z nami
Czarnecki precyzuje: - Wniosek o odwołanie Macierewicza Sikorski złożył
11 dni temu. MON nie komentuje tych informacji.
– To tylko blogowe
spekulacje. Nawet gdyby taki wniosek był, nic o tym nie powiemy – mówi
nam rzecznik resortu Piotr Paszkowski.
Zdaniem europosłą
wniosek Sikorskiego może tylko spowodować dymisję Sikorskiego. Tym
bardziej, że poza odmienną oceną Macierewicza, minister nie zgadza się
z premierem także w kwestii korzyści jakie Polska powinna osiągnąć w
zamian za ulokowanie w naszym kraju amerykańskiej tarczy rakietowej.
-
Premier nie chce się targować z Amerykanami, Sikorski przeciwnie –
uważa Czarnecki.
O konflikcie pomiędzy Sikorskim a jego
podwładnym mówi się od dawana. Likwidator WSI i szef kontrwywiadu
wojskowego Antoni Macierewicz, nie ufa Sikorskiemu i nie przedstawia mu
wyników swoich prac . Nie informuje go też o powstającym raporcie z
likwidacji WSI – ma on zostać opublikowany przez prezydenta
najprawdopodobniej jeszcze w tym miesiącu.
Informacje
Czarneckiego są zgodne z sobotnimi doniesienia tygodnika „Newsweek”. Na
stronach internetowych gazeta ta podała, powołując się na nieoficjalne
źródła, że Sikorski może stracić stanowisko w tym tygodniu. Ma nad tym
pracować właśnie Macierewicz, który szuka „haków” na Sikorskiego. W tym
celu prześwietla przeszłość ministra z okresu lat 80., gdy
przebywał on w Wielkiej Brytanii i USA. Według tygodnika premier chce
ukarać Sikorskiego za nieprzychylne wypowiedzi pod adresem barci
Kaczyńskich, na jakie miał sobie pozwolić minister podczas
nieoficjalnych spotkań.
Pytani przez nas o tą sprawę
politycy partii koalicyjnych uważają, że premier już kilkanaście dni
temu poinformował wicepremierów Andrzeja Leppera i Romana Giertycha, że
Sikorski może odejść z rządu. - To tylko kwestia czasu – miał
stwierdzić wtedy premier. Powodem, dla którego Sikorski wciąż pozostaje
w rządzie jest misja w Afganistanie. Dla premiera odwołanie go ze
stanowiska, tuż przed kwietniowym wyjazdem naszego kontyngentu jest
zbyt ryzykowane. Tym bardziej, że przygotowania nie są jeszcze
zamknięte.
Co więcej, Sikorski ma już dość Macierewicza do
takiego stopnia, że sam byłby gotów opuścić resort - uważają nasi
rozmówcy. Ich zdaniem Macierewicz kompletnie blokuje wpływ ministra na
działania wywiadu i kontrwywiadu. Jedynym powód, dla którego jeszcze
pozostaje na czele resortu jest taki sam jak ten, dla którego premier
go nie odwołuje – Sikorski czuje się odpowiedzialny za misję w
Afganistanie.
Co jest zatem ważniejsze dla Jarosława
Kaczyńskiego: zakończenie sprawy likwidacji WSI wraz z opublikowaniem
raportu czy misja w Afganistanie? – Obie sprawy są dla premiera równie
ważne – zapewnia nas Przemysław Gosiewski, szef gabinetu stałego rady
ministrów i dodaje: - Przegląd ministerstw jeszcze się nie zakończył i
nie ma co spekulować, kto odejdzie z rządu. Takie decyzje premier
dopiero będzie podejmował.
Wicepremier Andrzej
Lepper stwierdził, że jeśli będą zmiany w rządzie Samoobrona jest
gotowa przejąć resort obrony. Wedle lidera tej partii, powinna ona mieć
cztery, a nie trzy ministerstwa - a tak jest dotychczas. Rzecznik
partii Mateusz Piskorski zapewnia nas, że partia ma odpowiednich ludzi
na obsadzenie każdego ministerstwa. W przypadku resortu obrony na jego
szefa Samoobrona zaproponowałaby jednego ze swoich ekspertów, a nie
polityka.
Jak się dowiedzieliśmy, z ramienia Samoobrony opinię
o Sikorskim przekazał premierowi Krzysztof Sikora, wiceprzewodniczący
sejmowej komisji obrony. Nie była ona pochlebna. Sikora nie kryje, że
negatywnie ocenił szefa MON, głównie za brak współpracy z sejmową
komisją. Sam Lepper też nie należy do zwolenników Sikorskiego.
Krytykował go wielokrotnie m.in. za to, że ten poinformował opinię
publiczną o wysłaniu polskich wojsk do Afganistanu podczas swojego
pobytu w USA, bez stosownych ustaleń pomiędzy koalicjantami.
Pomimo
tego Lepper przyznał wczoraj, że Sikorski jest „kompetentnym
ministrem”. Wczoraj też szef kancelarii prezydenta Aleksander Szczygło
zapewnił,
że Lech Kaczyński jest zadowolony z prac MON. Obrony
Sikorskiego podjęli się także politycy opozycji. Ryszard Kalisz z SLD
ocenił, że „byłoby źle” gdyby premier stanął po stronie Macierewicza a
nie Sikorskiego. Podobnie uważa Czarnecki. - Konflikt pomiędzy
Sikorskim a Macierewiczem powinien zostać zażegnany przez premiera.
Obaj są pożyteczni dla rządu – powiedział nam polityk.
Decyzji
premiera w tej sprawie już wkrótce. Rzecznik prasowy rządu poinformował, że premier w tym tygodniu przedstawi wyniki przeglądu
wszystkich resortów i podejmie decyzję o tym, którzy ministrowie
zostaną
zdymisjonowani.
Krzysztof Kowalczyk, APP