Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26632 miejsce

Sikorski: Ukraińcy to nasi sąsiedzi. Walczą o to, co my osiągnęliśmy w 1989 roku

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w wywiadzie dla tygodnika "Der Spiegel" wyraża stanowisko wobec rosyjskiej polityki. Krytykuje sprawność zbiurokratyzowanej Unii Europejskiej i wyjaśnia zaangażowanie dla suwerenności Ukrainy.

 / Fot. EPA/Patrick TsuiFormat dyplomaty, który jest nie tylko zauważalny w świecie, ale odgrywa w nim niebagatelną rolę zaprezentował się na miarę oczekiwań. Radosław Sikorski w wywiadzie dla tygodnika "Der Spiegel" przyznał, że wspólne interesy z Rosją zawsze były z korzyścią dla zainteresowanych stron, "ale to z czym mamy do czynienia teraz jest próbą zmiany granic z użyciem siły. Tego rodzaju działanie wymaga jasnej odpowiedzi." Niemiecka gazeta powątpiewa w skuteczność sankcji nakładanych przez Unię Europejską. W opinii "Der Spiegel" realizacja niezbyt restrykcyjnych postanowień pozwoli Władimirowi Putinowi kontrować UE, choćby z pozycji gazowego potentata. Radosław Sikorski nie skłania się ku takim prognozom: "Jedynie około 30 proc. gazu naturalnego w UE pochodzi z Rosji. Norwegia jest większym dostawcą. Nie wierzę, by Rosja mogła w ten sposób na nas naciskać. Moskwa potrzebuje naszych pieniędzy." Niemniej, stanowisko jakie wyraził niemiecki tygodnik mieściło się w kontekście ubiegłotygodniowych doniesień o przygotowywaniu sankcji, które polegają na zakazie wizowym i zamrożeniu aktywów osób odpowiedzialnych za interwencję na Krymie. Tak decydowali przywódcy państw UE w miniony czwartek w Brukseli.

"Der Spiegel" stwierdza, że Stany Zjednoczone przedstawiają się jako bardziej zaangażowani, niż Unia Europejska. Radosław Sikorski zauważa, że z pewnych względów mają łatwiej: "W przeciwieństwie do Europy, Stany Zjednoczone posiadają scentralizowany rząd." Profil administracji państwowej i procedur jest zauważalnie różny od biurokracji Starego Kontynentu. Sikorski zręcznie unika przy tym pytania o to, czy Unia Europejska jest dla niego rozczarowaniem; porównuje w tym UE do Watykanu: "Boże młyny mielą powoli, ale dokładnie." Aluzja do niedzisiejszych metod pracy dotyczy wcześniejszych rozmów o przystąpieniu Ukrainy do UE. Przypomina, że negocjowanie umowy stowarzyszeniowej, która otwiera drogę do gospodarczej i politycznej integracji z UE było już właściwie zakończone w grudniu 2010r., ale "prawnicy i tłumacze w Brukseli potrzebowali całego roku na opracowanie tekstu." Przykład pozwala też myśleć, że inna organizacja pracy sprawiłaby, że "Ukraina mogłaby być o wiele bliżej połączenia z Europą."

Obecne przeobrażenia geopolityczne jakie zachodzą pomiędzy Ukrainą a Rosją skupiły się w dużej mierze na Krymie. Szef polskiej dyplomacji stwierdził: "Fakt, że pseudoparlament już zadeklarował, iż półwysep jest częścią Rosji to oczywiste pogwałcenie konstytucji Ukrainy, suwerennego państwa. Tam wciąż są ukraińskie jednostki wojskowe i instytucje." Wprowadzenie tam polityki Putina uważa za katastrofę.

Polska jest postrzegana jako rzecznik interesów Europy Wschodniej. Radosław Sikorski widzi w tym pewną naturalną prawidłowość: "Każdy z krajów wnosi swój punkt widzenia do wspólnoty. Hiszpanie i Włosi bardziej są zainteresowani w regionie Morza Śródziemnego, Brytyjczycy w krajach angielskojęzycznych." Trzeba więc pamiętać o Ukraińcach czy Białorusinach, którzy czują się Europejczykami i dążą do połączenia z UE.

Dociekliwość "Der Spiegel" w kwestii daleko idącego zaangażowania Polski w konflikt sprowadziła się do zwięzłej charakterystyki: "Ukraińcy to nasi sąsiedzi. Walczą o to samo, co my osiągnęliśmy wcześniej w 1989 roku - o kraj, który jest bardziej demokratyczny, mniej skorumpowany i bardziej europejski."

źródło: Der Spiegel

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Najwyraźniej nie brał Pan udziału w przygotowaniach do wyborów w 89 roku...

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie muszą walczyć, wystarczy że zagłosują.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.