Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16155 miejsce

Sikorski w "Le Monde": „Rozumiemy przyczyny ewentualnej interwencji ale obawiamy się konsekwencji”

„Sympatyzujemy z intencjami wspólnoty międzynarodowej na rzecz ograniczenia rozlewu krwi w Syrii, a w szczególności wyeliminowania używania broni masowego rażenia” – mówi szef polskiej dyplomacji. Polska śledzi rozwój sytuacji w Syrii „bardzo pilnie”, ale nie weźmie udziału w interwencji wojskowej.

 / Fot. Balcer„Nie będziemy brali udziału w operacji wojskowej w Syrii, ale śledzimy rozwój sytuacji bardzo pilnie” - powiedział w piątek szef MSZ Radosław Sikorski. Dodaje też, że w sprawie użycia broni chemicznej czeka do przygotowania stosownego raportu przez ONZ. Ponadto zwraca uwagę, iż arsenał syryjski pochodzi jeszcze z czasów radzieckich. „Myślę, że gdyby Rosja zadeklarowała, że zabezpieczy syryjski arsenał broni chemicznej, mogłoby to mieć wpływ na bieg wydarzeń” – cytuje ministra gazeta.pl.

Genewa 2

Polska popiera wszelkie inicjatywy, które mają na celu ograniczenie rozlewu krwi w Syrii i wyeliminowania z użycia broni masowego rażenia. Radosław Sikorski ma nadzieję, że działania prowadzone w Syrii doprowadzą do Genewy 2, a w rezultacie zapewnią rozejm i uspokojenie sytuacji w tamtych rejonach.

Idea Genawa 2 została zainicjowana już w maju przez Rosję i USA. Jest to nazwa pewnego rodzaju konferencji w sprawie pokojowego rozwiązania konfliktu w Syrii. Chęć powrotu do niej podkreśla Radosław Sikorski: „Mamy nadzieję, że te działania doprowadzą do przywrócenia procesu politycznego, zwanego Genewą 2”.

"Obawiamy się konsekwencji"

O sprawie udziału Polski w zbrojnej interwencji przeciwko armii prezydenta Baszara el-Asada rozmawiał szef polskiej MSZ z „Le Monde”. Pytany przez francuską gazetę o powody braku zdecydowania odpowiedział: „Rozumiemy przyczyny ewentualnej interwencji ale obawiamy się konsekwencji” – czytamy na wyborcza.pl.

Polską dyplomację niepokoi także los mieszkających na terenie Syrii chrześcijan: „W Egipcie płoną kościoły. Obawiamy się konsekwencji interwencji dla mniejszości chrześcijańskiej i wszystkich innych mniejszości w Syrii”.

Radosław Sikorski zapowiedział, że nasz kraj wesprze wszelkie działania szefowej unijnej dyplomacji - Catherine Ashton. Postuluje ona za powrotem do mediacji między rządem Syrii i opozycją. Jak zwraca uwagę szef polskiej MSZ: „Każde użycie siły musi być podporządkowane temu celowi”.

Niepodważalny argument

Przewodniczący MSZ nie daje jednak jednoznacznej odpowiedzi, co do użycia broni chemicznej, czeka na relację inspektorów ONZ. Zaznacza jednocześnie, że „nasi sojusznicy wydają się przekonani, że przedstawiciele syryjskiego reżimu użyli takiej broni” – czytamy. Daje to Zachodowi niepodważalny argument do przeprowadzenia interwencji w imię „ginących w masakrach osób".

Nie zapomina także o roli Rosji w całym konflikcie. Jak twierdzi: „Rosja ma powód, aby czuć się odpowiedzialna, lub współodpowiedzialna za syryjski arsenał, który został wyprodukowany w ZSRR lub na bazie radzieckich technologii. Jeśli Rosja nie chce tej interwencji, powinna zapowiedzieć, że bierze odpowiedzialność za zabezpieczenie tego arsenału” – cytuje wyborcza.pl. Wschodnie mocarstwo wielokrotnie powtarzało, że sprzeciwia się używaniu broni chemicznej. Swoim gestem mogłoby odegrać pozytywną rolę w konflikcie.

W stałym kontakcie

Sikorski poinformował również w piątek, że utrzymuje stałe kontakty z zagranicznymi sojusznikami. Na temat konfliktu rozmawiał już z przedstawicielami Niemiec, Włoch czy Francji. Jak informuje TVN, Sikorski kontaktował się też z szefem amerykańskiej dyplomacji – Johnem Kerrym. To z jego ust minister spraw zagranicznych dowiedział się, że Barack Obama wciąż nie podjął decyzji w sprawie interwencji w Syrii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.