Pozycja materiału w rankingach:
Demokracja, nawet tak ułomna jak w Polsce, daje nam szansę wyboru. Chociażby pomiędzy zarejestrowanymi w komisji wyborczej partiami i ruchami.
Zobacz także:
Artykuły
(74)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.72)
Miejscowość: Szczecin | Kraj: Polska
O mnie: Pisałem dotychczas w MM Moje Miasto Szczecin, ale rodzice namówili mnie do wzięcia udziału w konkursie na Dziennikarza Obywatelskiego 2009 r a w konsekwencji do zarejestrowania sie w wiadomościach24.pl. W pierwszej kolejności przedstawię moje... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Niezadowolony wyborca 30.12.2011 09:36
To studenci i pracownicy wyższych uczelni namawiali, by nie głosować na liderów list. W przyszłości Facebookowa akcja "Stop jedynkom" może okazać się skuteczną bronią wyborczą!
Krzysztof Bień 29.12.2011 19:11
@Zbigniew Kostka
Mam pytanie kto zagłosuje na xyz z końca listy na nie znanego polityka a tym bardziej na utworzoną przez niego partię. Taka teoria to utopia.
Zbigniew Kostka 29.12.2011 17:41
Gdyby "jedynki" nie weszły do parlamentu, ich znaczenie w partii znacznie by zmalało, a wzrosło zdecydowanie tych z ostatnich miejsc list (prawdopodobnie młodszych i nie zdegenerowanych pełnieniem władzy), którzy weszli by do parlamentu. W ten dopuszczalny ordynacją wyborczą sposób, mogłaby się dokonać wymiana elit władzy. Nie wspominając o tym, że po wyborach można by opuścić partyjne szeregi i założyć własną partię, aby nie być skazanym na wypełnianie poleceń i zaleceń szefów partii, którzy nie weszliby do parlamentu.
Krzysztof Bień 29.12.2011 14:08
Nie mogę się zgodzić, bo nawet jeśli to jest osoba z końca listy, to tym bardziej jest podległa liderowi ugrupowania. Przecież z PiS-u odeszli liderzy a nie maruderzy list. To oni rzekomo byli niezadowoleni, szaraczki partyjne z końca list przytakują i popierają lidera. A więc nic nowego na pewno nie wniosą poza tylko tym, że będą popełniali więcej błędów politycznych. A jeśli założymy hipotetycznie, że zagłosowaliśmy tak jak Pan sugeruje i do władz dostaną się ci z końca list. I zawiodą oczekiwania, bo w kampanii wyborczej kłamali tak jak im kazał lider partii, to co może Pan czy inni wyborcy oszukani zrobić takiemu kłamiącemu. Ano nic proszę poczytać konstytucję a przekona się Pan, że oni są tak dobrze ustawieni. Wyborca po wyborach nic już nie znaczy, dalej decyduje czwarta władza, należąca do polityków.
Andrzej Sadowski 29.12.2011 12:28
Chociażby poprzez branie udziału i rozpropagowanie w Internecie akcji oddolnej: "Stop jedynkom na listach wyborczych"
Stop jedynkom - to akcja społecznego sprzeciwu wobec dyktatu partyjnego, który powoduje, że większość mandatów poselskich jest obsadzona jeszcze przed wyborami. Partie polityczne ustalając kolejność na swoich listach wyborczych sprowadzają tym samym wyborców do roli marionetek.
Dlatego:
1. Nie będziemy głosować na kandydatów z numerem 1 na liście – ponieważ swoją pozycję (i miejsce w Sejmie) zawdzięczają wpływom w partii, a nie wyborcom.
2. Nie będziemy głosować na kandydatów, którzy już pełnili mandat parlamentarny – ponieważ wciąż przybywa nam posłów, senatorów, radnych i wójtów, którzy nie potrafią rozstać się z władzą.
3. Nie będziemy głosowali na kandydatów w wieku emerytalnym (60/65) – powinni zrobić miejsce innym.
Popieramy kandydatów młodych, którzy dotąd nie pełnili funkcji w parlamencie i obecnie nie startują do Sejmu z pierwszego miejsca.
Głosuj, na którą partię chcesz, ale nie pozwól sobą manipulować! Nie popieraj ,,Jedynek’’! Możemy zrobić im STOP!!!
Krzysztof Bień 29.12.2011 11:16
Witam.
Panie Andrzeju. Zgadzam się z Pana założeniem odnośnie uczestnictwa w wyborach. Mam tylko jedno ale. Jest to zasadne tylko wtedy gdy wybrany delikwent nie oszukuje nas w kampanii wyborczej i po wyborach realizuje konsekwentnie przedstawiony program którym zachęcił nas do głosowania na niego. A w przypadku nie wywiązywania się przez niego z zadeklarowanych zobowiązań lud powinien mieć możliwość odwołania kłamliwego polityka. Ale nasza polska rzeczywistość jest niestety w opozycji do tych założeń. I wszyscy dotychczasowi politycy zajmujący miejsca w sejmie i senacie oszukują nas. Dlatego też co w takiej sytuacji można zrobić. Ja nie lubię gdy ktoś mnie oszukuje. I po wyborach nie mam żadnego wpływu na to by ten co kłamał w kampanii wyborczej dotrzymał słowa. A więc w następstwie tego, pozostaje mi jedynie nie pójście na wybory bo nie mam na kogo głosować. Bo konstytucja mówi wyraźnie, żeby odwołać posła lub rozwiązać sejm, to do tego lud nie jest uprawniony. Dlatego jedyne działanie jakie pozostaje ludowi to skazanie na ostracyzm danego polityka lub ugrupowanie polityczne. Na to z kolei nie pozawala czwarta władza popularyzując kłamców i oszustów politycznych, będąc w rękach zakłamanych polityków. I oto koło się zamyka z korzyścią dla złodziejskich polityków. Co w takim razie Pan jest mi w stanie odpowiedzieć.
Pozdrawiam.
Monika73 28.12.2011 19:56
Nie każde środowisko potrafi się zmobilizować i być zwarte, lojalne wobec danej sprawy. Sport jest niezwykły i ludzie go uprawiający są zdyscyplinowani i konsekwentni w działaniach.
W przypadku plebiscytu było to potrzebne, aby docenić młodzież za to, że się wspaniale realizuje . To przykład dla naszej dziś często ociężałej młodzieży,( zawężającej niezdrowo zainteresowania do siedzenia przed kompem),że można być aktywnym i mieć zainteresowania. To ważne w dzisiejszym skomercjalizowanym świecie, że jest miejsce na pasję, sukcesy i twórczą młodość - to procentuje zdrowym społeczeństwem. I takie akty popieram całym sercem, oby w prawej, niewypaczonej sprawie było to zjawisko częstsze.
Mufinek 28.12.2011 17:05
Może przestałbyś Pan cytować sam siebie w pseudokomentarzach pisanych przez samego siebie pod przybraniem niby innych osób bowiem:"Internet, który w ostatnim okresie udowodnił swoje możliwości" - udawadnia także do czego ludzie są w stanie się posunąć.
Zbigniew Kostka 28.12.2011 15:17
"Do komunikacji mamy przecież Internet, który w ostatnim okresie udowodnił swoje możliwości, nawet w krajach rządzonych przez dyktatorów". Nieraz tak mało potrzeba, aby zmienić tak wiele. Dobrze napisane!
Jan Polak 28.12.2011 15:12
"Siła głosu, siła wyboru, to potęga która umożliwia pełniejszą demokrację. Trzeba tylko z niej skorzystać!". Tak mało potrzeba, żeby zmienić tak wiele.
Katowice. Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +134)