Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16785 miejsce

Siła przetrwania i oscarowy duet w “Witaj w klubie” [recenzja]

Jeżeli coraz częściej słyszysz o wychudzonych aktorach i walce o życie, to znak, że nadciąga “Witaj w klubie”. Film trafia na duży ekran dzisiaj, ale głośno było o nim już od dawna. A jeszcze głośniej zrobiło się po Oscarach…

 / Fot. materiały promocyjneDallas, rok 1985. Ron Woodroof jest elektrykiem. A przy okazji prostakiem, gburem i homofobem bez najmniejszego przejawu tolerancji. Nie stroni od alkoholu, narkotyków i przygodnego seksu z prostytutkami. W ramach manifestacji testosteronu, z pociech życia korzysta w maksymalnej ilości, jak na heteroseksualnego samca z Teksasu przystało. To nic że jest chudy jak przysłowiowy patyk, zatacza się na nogach, a czasem bywa o krok od omdlenia. Choroby omijają szerokim łukiem takich twardzieli, jak on. Jednak pewnego dnia, będąc w pracy zostaje porażony prądem i trafia do szpitala. Po wykonaniu badań pod kątem wypadku, na jaw wychodzi inny problem. Ron słyszy wyrok, który wywraca jego życie do góry nogami. Jest zarażony wirusem HIV i pozostaje mu 30 dni życia. I to w najlepszym przypadku. Od tej pory zaczyna się walka. Walka o życie, walka o własne przekonania, które uważało się za słuszne, a w końcu także i walka z systemem, uniemożliwiającym leczenie tych, którzy najbardziej tego potrzebują. Pytanie tylko, czy w ostatecznej rozgrywce bitwa zostanie wygrana?

“Witaj w klubie” jest filmem opartym na prawdziwej historii. W USA w połowie lat osiemdziesiątych XX wieku epidemia AIDS zbierała bogate żniwo. W tym okresie wirusem HIV został zakażony Ron Woodroof, którego historię postanowił zekranizować Jean Marc- Vallée. W związku z wydaną diagnozą śmierci i brakiem sensownej pomocy ze strony lekarzy, Ron zaczął leczyć się na własną rękę, co zaowocowało nieprzewidzianym obrotem sprawy. Jakim dokładnie? Tego zdradzić nie mogę. Ale mogę za to powiedzieć, że film Vallée porusza kilka istotnych problemów.

Po pierwsze: tolerancja

Ron nienawidzi homoseksualistów. Żyje w teksańskiej społeczności, która osoby o odmiennej niż ich własna orientacji / Fot. printcreen seksualnej, uważa za gorsze i nie plasujące się na tym samym poziomie człowieczeństwa, co reszta “normalnych” ludzi. Gdy więc dowiaduje się, że jest nosicielem HIV, “pedalskiej” choroby, oprócz szansy na przeżycie do starości, traci również dumę. Zostaje odrzucony i zapomniany przez kolegów, którzy, przez wzgląd na chorobę, uważają go odtąd za geja. Jednak Ron przechodzi przemianę. Choć jest bolesna, długa i odziera go ze wszystkiego w co wcześniej wierzył. Ta emocjonalna metamorfoza sprawia, że zaczyna rozumieć, iż życie nigdy nie jest czarno-białe, a świat tak naprawdę jest pełen odcieni szarości, trzeba tylko wytężyć wzrok, by je dostrzec.

Po drugie: świadomość

“Witaj w klubie” ukazuje, jak mylne przekonania posiada czasem społeczeństwo. Choć od wydarzeń ukazanych w filmie minęło prawie trzydzieści lat, ludzie wciąż się wstydzą. Wstydzą przyznać się, że mają AIDS, wstydzą się wyjść na ulicę i mówić otwarcie o swojej chorobie, w obawie przed nieprzyjemnymi spojrzeniami i komentarzami. Ludzie zdrowi często nie są świadomi, że wirus HIV nie wiąże się tylko ze środowiskiem homoseksualnym, wrzucając tym samym chorych do worka z napisem “oni są gorsi, bo mają AIDS”.

Po trzecie: walka z systemem

 / Fot. printcreenPo usłyszeniu diagnozy i wystawieniu wyroku na 30 dni życia, Ron zostaje pozostawiony przez lekarzy samemu sobie. W czasach epidemii AIDS w Stanach Zjednoczonych, ludzi zakażonych wirusem HIV poddawano eksperymentalnej kuracji AZT. W efekcie jednak lek wyniszczał organizm i bardziej szkodził chorym niż leczył. Woodroof ustala więc własne prawo i po przemyceniu z Meksyku lekarstw, które w USA są zabronione przez FDA (Agencja Żywności i Leków), mimo że w znacznym stopniu polepszają jakość życia chorych na AIDS, zakłada tytułowy “Dallas Buyers Club”, udostępniając w ten sposób lekarstwa potrzebującym. I jednocześnie przeciwstawiając się praktykom stosowanym przez koncerny farmaceutyczne.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.