Facebook Google+ Twitter

Siła radzieckiego ładunku

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-10-18 09:25

To „najbardziej kontrowersyjny rosyjski film roku” - piszą na filmowym plakacie twórcy i nie sposób się z tym nie zgodzić. Obraz w reżyserii Alekseia Balabanova od niedawna możemy dostać na DVD.

Plakat filmowy / Fot. www.filmweb.plAkcja filmu toczy się w ZSRR w 1984 roku. Kraj jest w rozkładzie społecznym i politycznym. W Afganistanie młodzi żołnierze bezsensu tracą życie walcząc w przegranej wojnie, a w totalitarnym państwie zbliżają się wielkie reformy Gorbaczowa. Związek Radziecki chylący się ku upadkowi czeka tylko na decydujący cios którym będzie pierestrojka. W tych mętnych okolicznościach poznajemy naszych bohaterów.

W małym mieście gdzieś na dalekiej prowincji, zostaje porwana córka lokalnego sekretarza partii. Bezskuteczna milicja nie znajduje ani świadków ani podejrzanych. Tymczasem na przedmieściu zostaje dokonane kolejne morderstwo. Sprawcą obu tych przestępstw jest kapitan milicji Czurow, który sam prowadzi oba śledztwa. Tak rozpoczyna się horror młodej dziewczyny, która będzie maltretowana psychicznie i fizycznie przez mundurowego oprawcę. Film oparty jest na prawdziwej historii.

Tytułowy „Ładunek 200” to nie tylko transport zwłok żołnierzy z Afganistanu, to także trudny problem rozliczenia Rosjan z dawnym ustrojem, który na trwałe został zakorzeniony w ich życiu. Zniszczone społeczeństwo, tkwiące w swoich przyzwyczajeniach, socjalnym egzystowaniu o niskim standardzie, marazmie i obojętności na otoczenie. Ten nawyk życia w rzeczywistości, której nie można zmienić, a nawet jeśli to z braku chęci nie warto próbować, jest utrwalony w pokoleniu dorosłych w 1984 roku. Według twórców ta generacja jest zatracona. Choć nikt nie mówi o tym jednoznacznie, Balabanov chce dać szansę przemian młodym. Pozytywnego wydźwięku jednak nie ma. Tak jak wiary, że może się im udać.

Twórcy postarali się także o techniczny aspekt filmu. Mamy więc ciekawy scenariusz, pełen przerażających brutalnością scen, wielowymiarowe postacie, świetnie zdjęcia i muzykę. Najdrastyczniejszą sceną jaką zapamiętałem, i która mimo upływu czasu wciąż pozostaje mi w pamięci, to ta w której oprawca wrzuca ciało martwego żołnierza do łóżka więzionej dziewczyny, mówiąc: „narzeczony przyjechał”. Szokująca lekcja naturalizmu.

Brutalność i nihilizm postaci sprawia, że bohaterowie tworzą własny świat. Całkiem inny niż ten, który znamy. Bez norm społecznych, wartości czujemy się zagubieni i przerażeni faktem, że to wszystko jest faktem, gorzką przeszłością.

Odważne zdjęcia pokazują syf, zgniliznę mieszkań przypominających chlew, rozkładające się ciała jedzone przez muchy. Wszystko to odraża, ale pierwszy raz od bardzo dawna, przez obraz odniosłem wrażenie poruszenia zmysłu węchu, a to już mistrzostwo!

To, co zasługuje na podziw to ciągłe uczucie, że w Rosji niewiele się zmieniło. Miasta, ludzie, mieszkania, wszystko pozostaje bez zmian. Balabanov rzuca więc wyzwanie kremlowskiej propagandzie sukcesu i optymizmu.

Ta chora i drastycznie niepokojąca opowieść „szaleńcy” poruszy nawet najbardziej zatwardziałe serca. Jest to absolutnie najmocniejszy rosyjski film ostatnich lat.

To trzeba zobaczyć!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

A ja się zabieram za niego od pewnego czasu i jakoś nie mogę znaleźć wolnej chwili... recka bardzo fajna brakuje mi tylko wzmianki o dodatkach (jeśli takowe były oczywiście:) bo przy takim filmie mogłyby by się okazać całkiem interesujące.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widziałem ten film. Jest to mocny obraz radzieckiej Rosji. Przyznam się, że ciężko mi się go oglądało, ale dotarłem do końca...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.