Facebook Google+ Twitter

Silikonowy skandal we Francji. To jeszcze nie koniec

Brak właściwego nadzoru medycznego bardzo skomplikował życie wielu kobietom, które w dobrej wierze zaufały lekarzom. Nie tylko zostały one narażone na stres ale również na poważne powikłania pooperacyjne, a nawet na śmierć.

 / Fot. Przemysław NowoszyckiPojawiły się nowe informacje dotyczące silikonowego skandalu we Francji. Okazuje się, że firma Poly Implant Prosthesis (PIP) nie dość, że produkowała implanty z wadliwego materiału, to jeszcze nie były one w żaden sposób oznaczone. Przypomnijmy, że każdy implant wszczepiany pacjentowi, zgodnie z prawem medycznym, ma swój indywidualny kod, pozwalający prześledzić jego drogę - od producenta do pacjenta, jak również jednoznacznie go zidentyfikować.

Problem ten dotyczy również Polek. Jak twierdzą chirurdzy, pacjentki które miały wszczepiony implant wyprodukowany przez firmę PIP, powinny skontaktować się z lekarzem, który przeprowadził ich operację. On powinien wiedzieć dokładnie, co trzeba dalej robić.

Przypomnijmy, ze lekarze francuscy zalecają szczególny nadzór nad pacjentkami, który taki implant posiadają.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.