Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Silne związki zawodowe podstawą państwa opiekuńczego

Pozycja materiału w rankingach:

10585 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 18pkt

Oceń:

Silne związki zawodowe podstawą państwa opiekuńczego


Jednym z głównych filarów szwedzkiego modelu państwa opiekuńczego są związki zawodowe. To one gwarantują godziwe warunki zatrudnienia pracownikom, bez względu na to, w jakim sektorze gospodarki pracują.

Silne związki zawodowe w Szwecji są najlepszym gwarantem skutecznej ochrony praw pracowniczych. W tym kraju ponad 87 proc. należy do związków zawodowych. To sprawia, że z związkami nie tylko muszą liczyć się pracodawcy, ale też państwo. W Szwecji również, w przeciwieństwie do innych krajów, nowi pracownicy są automatycznie zatrudniani na czas nieokreślony. Silne związki zawodowe są domeną państw skandynawskich, w których, ważniejsza od rywalizacji, jest współpraca w zespole.

W Szwecji te same prawa, wynikające z układów zbiorowych, obowiązują pracowników w sektorze państwowym i prywatnym. U nas zaś pokutuje idiotyczny pogląd, że w prywatnym sektorze pracownik ma tylko takie prawa, na jakie zgodzi się sam właściciel. Daje to prywatnemu pracodawcy całkowicie wolną rękę w samowolnym stanowieniu praktyki prawa pracy. Piszę to, aby uzmysłowić czytelnikom, że tak wcale nie musi być, gdyż wszystko zależy od nas. Nie jesteśmy skazani na dobrą wolę pracodawcy, ale skutecznie możemy bronić naszych praw razem - w ramach związku, a nie w pojedynkę, tak jak tego uczy wolnorynkowa propaganda.

Związkowcy ze Szwecji nie są przeciwni pracownikom z innych krajów, lecz dbają o przestrzeganie układów zbiorowych obowiązujących w tym kraju. Istnieje bowiem uzasadniona obawa, że wolna konkurencja mogłaby uczynić z Szwecji kraj podobny do Trzeciego Świata. Pracodawcy, którzy nie stosują się do układów zbiorowych, są skazani na wysokie kary aż do cofnięcia koncesji włącznie. Najlepiej mogła się o tym przekonać jedna z łotewskich firm budowlanych, która dwukrotnie dopuściła się naruszenia układu zbiorowego. W pierwszych przypadku, na wniosek związku zawodowego, sąd pracy nałożył wysoką karę grzywny oraz nakazał firmie nadpłacenie pracownikom zaległej kwoty. Kiedy jednak firma ta złamała układ po raz drugi, sąd cofnął jej koncesję na prowadzenie działalności.

Silne związki zawodowe są gwarancją, że prawa pracownicze będą przestrzegane. Dzięki swej liczebności wywierają nie tylko skuteczny nacisk na samych pracodawców, ale też instytucje państwa. Zastanawiam się, kiedy wreszcie te, jakże proste zasady, zrozumieją sami Polacy?


Jestem głęboko przekonany, że tak wysoki poziom przynależności do związków w Szwecji został osiągnięty dzięki istnieniu przepisów, które gwarantują korzystanie z układów zbiorowych jedynie pracownikom należącym do istniejących tam związków zawodowych. Według tych przepisów, pracownicy mają do wyboru: wstąpienie do wybranego związku i korzystanie z układu zbiorowego, oraz ubezpieczenia od bezrobocia, albo też pozostania poza związkiem i całkowitej zależności od pracodawcy - ten ostatni przykład najlepiej chyba znamy z naszego własnego podwórka! W Polsce jednak przynależność do związków zawodowych się nie opłaca, gdyż pracownicy niezrzeszeni korzystają z tych samych zdobyczy socjalnych, co pracownicy należący do związków zawodowych.

Zobacz także:

Marek Szolc OFFline profil autora

Autor: Marek Szolc

Napisz do autora

Artykuły (290) Galerie (5) Średnia ocen (3.64)

Wiek: 44 | Miejscowość: Gierałtowice | Kraj: Polska

O mnie: Antyglobalista oraz alterglobalista. Zwolennik silnych związków zawodowych, dobrze rozbudowanej klasy średniej, oraz społecznej gospodarki rynkowej. Przeciwnik uprzywilejowania traktowania zagranicznych "inwestorów", rynków finansowych oraz... więcej

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 16

Sortuj komentarze:

Jadwiga Kowalczyk 11.11.2007 17:17

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 42

Ankieta
Czy jestes za związkami zawodowymi? - nie dotyczy -
Ale mi dobrze!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Korzeniowski 10.11.2007 20:57

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 26

Maćku drogi, nie mam zwyczajnie ochoty na kolejną jałową, czczą i kontrproduktywną dyskusję pt. "czy fajniej będzie liberalnie czy solidarnie", bo w swoim krótkim życiu odbyłem ich tyle, że mnie męczą, a nie spotkałem się z sytuacją, w której ktoś kogoś przekonał do zmiany poglądów. Polskie związki zawodowe brzydzą mnie niezmiernie ale są ważniejsze rzeczy na świecie - np. dzisiejsze słońce za oknem w Libiążu :)
Chciałem dać autorowi plusa za danie mi oddechu od dogmatyzmu i to uczyniłem. Gdzie jest problem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Korzeniowski 10.11.2007 17:10

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 42

Ja jestem liberałem, któremu koncepcja społecznej gospodarki rynkowej jest bardzo bliska. To jednak nie miejsce na dyskusję o niej, bo też tekst o niej nie traktuje.
Z autorem nie polemizuję, bo mi się nie chce. Jakbym chciał, to bym sobie podyskutował. Dałem plusa za poszerzenie dyskursu, chociaż - przyznajmy - Sierakowski to to nie jest...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Kuryło 10.11.2007 16:58

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 32

Żaden argument. Grzesiek naświetl swoją tezę. Masz coś przeciwko "społecznej gospodarce", jesteś za wolnym rynkiem? Uzasadnij, nie obrażaj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Korzeniowski 10.11.2007 14:07

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 34

Maćku, dlaczego miałbym dyskutować o ekonomii z kimś, kto mówi, że popiera społeczną gospodarkę rynkową, nie wiedząc czym ona jest?
A te "obrazy" to cytat z samego autora :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Korzeniowski 09.11.2007 16:51

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 45

Autor jest absolutnym ekonomicznym analfabetą i ignorantem, co przejawia się chociażby w nazywaniu tych komuszych poglądów społeczną gospodarką rynkową (ideologią ordoLIBERAŁÓW!). Nie wymagajmy więc zbytniej wiedzy, ale tekst też nie próbuje jej przekazać - ot, pokazuje stek bzdurnych poglądów.
Plusa daję, bo lubię folklor i jak jest kolorowo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Kuryło 08.11.2007 22:00

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 27

1. a ja przeczytałem "(...)U nas zaś pokutuje idiotyczny pogląd, że w prywatnym sektorze pracownik ma tylko takie prawa, na jakie zgodzi się sam właściciel (...)"
2. jedno nie wyklucza drugiego. Z tymże sąd jest z założenia bezstronny i ma być opoką sprawiedliwości.
3. zgadzam się. Ale piszmy też o nieetycznej działalności małych oszustów. nie przyjmujmy założenia że duży i międzynarodowy jest tożsamy ze zły i krwiożerczy.
4. fakt. powinien.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Agata Marczewska 08.11.2007 00:29

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 31

Hehe, mnie samej czasem opada szczęka gdy widzę jak inteligentni w sumie ludzie są podatni na reklamę. Zresztą - myślę, że w jakiś sposób jesteśmy wszyscy. Zresztą reklama sama w sobie zła być nie musi - rzecz w tym, by nie kłamać plus nieco rozwagi u odbiorcy.

Tekstu komentować nie będę - mam przeciwne poglądy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Katarzyna Lisowska 08.11.2007 00:10

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 28

1. W artykule Marka Szolca nie przeczytałam niczego o "idiotycznych poglądach".
2. "Podać sprawę do sądu"... Powodzenia! Chyba jednak bardziej skuteczne (i szybciej działające) jest nagłośnienie sprawy w mediach. Firma, która dba o swój wizerunek, drugi raz nie zrobi takiego numeru. A przecież o to w tym chodzi. A jeżeli będzie szła w zaparte, to straci potencjalnych klientów.
3. to że "międzynarodowe koncerny popychają spiralę konsumpcji" jest "oczywistą oczywistością" i nikt tego nie neguje.
OK, dla jednych to jest oczywiste, a dla +/- 80% społeczeństwa - niekoniecznie. Dlatego mówienie i pisanie o mechanizmach reklamy, o nieetycznej działalności wielkich koncernów i o ludzkiej naiwności - jest jednym z najbardziej pożytecznych działań dziennikarza obywatelskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Kuryło 07.11.2007 20:17

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 36

można mieć niepopularne poglądy ale nie można mówić że inni mają "idiotyczne poglądy". oszustwo przy kupnie telefonu nie jest ok (podać sprawę do sądu), ale inna rzecz, że klient ma obowiązek sprawdzić co podpisuje. A to że "międzynarodowe koncerny popychają spiralę konsumpcji" jest "oczywistą oczywistością" i nikt tego nie neguje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.