Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

87836 miejsce

Silvio Berlusconi: „To śmierć demokracji”. Były premier Włoch stracił mandat senatora

Silvio Berlusconi, pozbawiony mandatu parlamentarnego, ma się czego obawiać. Może trafić do aresztu śledczego w związku z prowadzonymi w jego sprawie procesami. Na razie jednak przekonuje swoich zwolenników, że usunięcie go z parlamentu to śmierć demokracji i obiecuje spotkanie w kolejnej kampanii wyborczej.

 / Fot. PAP/EPASilvio Berlusconi, od 20 lat przywódca włoskiej centroprawicy, w sierpniu br. został skazany na 20 lat więzienia za oszustwa podatkowe. W tej sytuacji, jako osoba skazana prawomocnym wyrokiem, decyzją parlamentu, został pozbawiony mandatu senatora. Włoskie media zwracają uwagę, że to wydarzenie bez precedensu na włoskiej scenie politycznej.

Berlusconi nie pojawił się wczoraj w Senacie, ale spotkał się ze swoimi zwolennikami protestującymi przed jego siedzibą - Palazzo Grazioli.

Centroprawica nazywa decyzję parlamentu zamachem stanu, a Berlusconi mówi nawet o śmierci demokracji we Włoszech.


 / Fot. PAP/EPAPrzywódca centroprawicy od lat wzbudza ogromne emocje. Jest uwielbiany i nienawidzony w równym stopniu. Lewica pali jego kukły, stylizowane na Mussoliniego, a sympatycy z prawicy sugerują, że wyrok wydano zgodnie z tezą, bo wcześniej dwukrotnie premier był uniewinniany, choć zarzuty były identyczne. Jak podaje rp.pl, prawica twierdzi też, że brakuje dowodów na przepływ pieniędzy z rzekomego oszustwa (zawyżanie cen filmów kupowanych w USA przez medialny koncern Berlusconich Mediaset).

Dla Berlusconiego to ewidentny przykład wykorzystania wymiaru sprawiedliwości do pozbycia się przez lewicę przeciwnika politycznego, z którym nie daje sobie rady w demokratycznych wyborach.
Były premier ma się czego obawiać, bo bez mandatu senatorskiego, utraciwszy immunitet, może trafić do aresztu śledczego w związku ze śledztwami toczącymi się w jego sprawach (słynna sprawa bunga-bunga oraz proces o korumpowanie senatora De Gregorio).

 / Fot. PAP/EPANa razie jednak, jak pisze La Stampa, wchodzi w buty męczennika i ofiary komunistów. Włoska gazeta podaje, że Silvio Berlusconi "odprawił sam sobie ceremonię pogrzebową i ogłosił żałobę po demokracji". Berlusconi zapowiedział, że nie wycofa się z polityki. Do swoich wyborców krzyczał: "Do zobaczenia w następnej kampanii wyborczej". "La Stampa" podkreśla, że nie wiadomo na razie, czy będzie to kampania do parlamentu włoskiego czy do parlamentu w Strasburgu, która ma mniejsze znaczenie.

Berlusconi zaskarżył też wyrok w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości.

 / Fot. PAP/EPA / Fot. PAP/EPA / Fot. PAP/EPA

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

W to, że wiekowy Berlusconi uprawiał zbrodniczą rozpustą z nieletnią Arabką oraz urządzał orgie wierzą chyba ludzie tego samego pokroju co ci, którzy dawno temu przyjmowali, ale i jeszcze dzisiaj bezkrytycznie podają dalej opowieści Swetoniusza o dobiegającym dziewięćdziesiątki Tyberiuszu, gwałcącym trzynastoletnią młodzież na Capri. Nowsze studia historyczno-archeologiczne wskazują, że ten cesarz zasłużył się dla państwa rzymskiego utrzymując niskie podatki, a zarazem silną armię. Był jednak wrogiem kasty senatorskiej (z której pochodził Swetoniusz), którą nie tyle kazał wycinać co nią bezmiernie gardził, wskutek czego niezwykle rzadko pojawiał się w Rzymie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.