Pracownicy Sił Powietrznych USA nie będą mogli czytać stron internetowych, które zamieszczają materiały opublikowane przez WikiLeaks. Wśród zablokowanych 25 stron znalazły się m. in. "New York Times" oraz "Guardian".
Jak tłumaczy rzeczniczka Sił Powietrznych USA, jest to działanie rutynowe, skierowane przeciwko stronom, które publikują tzw. "treści nieodpowiednie".Zobacz także:
Sortuj komentarze:
edi 15.12.2010 11:42
Patrzcie państwo;Ameryka-orędownik demokracji,wolności i cnót wszelakich.Wjechali czołgami do krajów muzułmańskich niosąc im "wesołą nowinę",a sami hołdują sztandarowym metodom żywcem wziętych z państw policyjnych.Przynajmniej w jednym są lepsi od sowietów:nie mordują własnych obywateli(oni wysyłają ich tylko na wojny).
Marcin Dudziuk 15.12.2010 10:01
Byłem na tej stronie , powiem tak mam ,lepsze zajęcia niż czytanie co się dzieję na salonach politycznych .
Palikot: za śmierć Lecha Kaczyńskiego odpowiada Jarosław
(odsłon: +597)