Facebook Google+ Twitter

Siły Powietrzne USA zablokowały pracownikom dostęp do WikiLeaks

Pracownicy Sił Powietrznych USA nie będą mogli czytać stron internetowych, które zamieszczają materiały opublikowane przez WikiLeaks. Wśród zablokowanych 25 stron znalazły się m. in. "New York Times" oraz "Guardian".

 / Fot. PAP/EPAJak tłumaczy rzeczniczka Sił Powietrznych USA, jest to działanie rutynowe, skierowane przeciwko stronom, które publikują tzw. "treści nieodpowiednie".

Inicjatywę Sił Powietrznych skrytykował Robert Christie, rzecznik "New York Times", który w oświadczeniu napisał m. in.: "To godne pożałowania, że amerykańskie Siły Powietrze zdecydowały się zakazać dostępu do informacji, do których wirtualnie ma dostęp każdy na świecie".

Jak informuje TVN24, powołując się na agencję Reutera, także Pentagon zasugerował swym pracownikom, że "nie powinni korzystać ze strony Wikileaks ponieważ informacje tam zawarte nadal uznawane są za niejawne".

Twórca WikiLeaks zostanie jednak w areszcie
Byli współpracownicy WikiLeaks założą własny serwis
Assange: moje przekonania nie zmieniły się
Szwecja odwoła się od decyzji sądu

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

edi
  • edi
  • 15.12.2010 11:42

Patrzcie państwo;Ameryka-orędownik demokracji,wolności i cnót wszelakich.Wjechali czołgami do krajów muzułmańskich niosąc im "wesołą nowinę",a sami hołdują sztandarowym metodom żywcem wziętych z państw policyjnych.Przynajmniej w jednym są lepsi od sowietów:nie mordują własnych obywateli(oni wysyłają ich tylko na wojny).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłem na tej stronie , powiem tak mam ,lepsze zajęcia niż czytanie co się dzieję na salonach politycznych .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.