Pozycja materiału w rankingach:
Znaleźć towarzysza życia, kogoś kto nie chce cię zmieniać i akceptuje takim, jakim jesteś. Kogoś z kim nie tylko chcesz coś przeżyć, ale chcesz się zestarzeć. To chyba szczęście.
Singiel, jak podaje Wikipedia, to osoba żyjąca samotnie, bez partnera życiowego. Pierwotnie termin ten używany był w gwarze młodzieżowej, jednak coraz częściej spotyka się go w języku potocznym. Oczywiście single, szczególnie ci młodzi, uważają że nie ma lepszego sposobu na życie. Ot, swoboda, niezależność, możliwość samorealizacji, brak ograniczeń itp., itd. Zobacz także:
Artykuły
(50)
Galerie
(16)
Średnia ocen
(4.85)
Wiek: 56 | Miejscowość: Bydgoszcz | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tymek Wołodźko 29.09.2008 14:49
Przyjmujesz trochę (nie w pełni) uzasadnionych założeń:
Bycie w związku formalnym jest lepsze niż w nieformalnym, czy posiadanie przyjaciół.
Single przyjaźnią się tylko z singlami.
Bycie w związku = bycie w udanym związku.
Trzeba "z kimś być" żeby być szczęśliwym.
itd.
Single wcale nie muszą być nieszczęśliwi, a nie-single szczęśliwi. To kwestia podejścia, wartości jakie się wyznaje itd. Poza tym, to styl życia, więc można go zmienić jeśli komuś to przeszkadza. Nie widzę powodu by całą kwestię moralizować...
Polecam artykuł w Psychology Today o singlach: http://www.psychologytoday.com/articles/pto-20060424-000003.html
Agnieszka Wojewoda 29.09.2008 14:46
Nad czym tu się zastanawiać? Chore są obie koncepcje, tj. że bycie singlem to kwintesencja samorealizacji, bo to nieprawda. I ta druga, ze bycie singlem ta dramat największy, bo nikt szklanki wody w godzinie ostatniej nie poda i takie tam.
Bzdury i tu, i tu.
Agnieszka Wojewoda 29.09.2008 14:26
No, Autor usiadł i dał głos. To kiedy mam tę rękę ściskać Panu Autorowi?
Krzysztof Grabowski 29.09.2008 13:36
http://women.timesonline.co.uk/tol/life_and_style/women/relationships/article4415617.ece
Jadwiga Kowalczyk 29.09.2008 12:32
Problem przycięty jak frędzle - na równo i pod linijkę.
"To największe wyzwanie i największa przygoda. To rajskie ogrody i chłód lodowych, milczących pustkowi, bezkres miłości, głód pożądania, ból rozstań i nadzieja."
W porownaniu do calości potraktowanej jako "funkcja czasu" z bezapelacyjnym podziałem na gatunki - ta fraza strasznie koturnowa.
Poza tym - nie wszystkie single są nimi od początku do konca. Bywaja single po duetach i tak samo dotyczy ich dorastanie dzieci, ciepla starośc oraz dloń sciskajaca do ostatniego pożegnania.
Ściskam dłoń, ale sie jeszcze zobaczymy. :) Singielka w przedziale 40-70 lat.
Mirella Czajkowska-Turek 29.09.2008 12:25
+
Obawiam się, że pojęcie 'singiel" miało zastąpić pejoratywnie brzmiące słowa "stara panna" i (trochę mniej negatywnie)"stary kawaler". Za kilka dni będziemy z mężem świętować 20 wspólnie spędzonych lat :)) Nie żałuję ani chwili, choć nie zawsze było lekko
Katowice. Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +134)