Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Na luzie > Singiel – oszukiwanie samotności

Pozycja materiału w rankingach:

30957 miejsce

Dział: Na luzie

Ocena: 20pkt

Oceń:

Singiel – oszukiwanie samotności


Znaleźć towarzysza życia, kogoś kto nie chce cię zmieniać i akceptuje takim, jakim jesteś. Kogoś z kim nie tylko chcesz coś przeżyć, ale chcesz się zestarzeć. To chyba szczęście.

Opuszczony, stary, zniszczony, niepotrzebny. / Fot. Cezary KrysztofiakSingiel, jak podaje Wikipedia, to osoba żyjąca samotnie, bez partnera życiowego. Pierwotnie termin ten używany był w gwarze młodzieżowej, jednak coraz częściej spotyka się go w języku potocznym. Oczywiście single, szczególnie ci młodzi, uważają że nie ma lepszego sposobu na życie. Ot, swoboda, niezależność, możliwość samorealizacji, brak ograniczeń itp., itd.

Rozpatrzmy single w funkcji czasu:

Single powyżej 20 lat – super sprawa, pełnia życia, dużo singli wokół, większość nie chce związków.
Single powyżej 30 lat – bardzo wygodne rozwiązanie, inni już z żonami, mężami, bachorami, kłopotami, singli do towarzystwa już mniej, większość się już z kimś związała, ale nie jest źle.
Single powyżej 40 lat – już jakby średnio radośnie w pustym domu, singli wokoło niewiele i jakieś takie dziwne.
Single powyżej 50 lat – wcale nie jest fajnie, świat pustoszeje, ludzie zajęci swoimi rodzinami, dziećmi, wnukami. Liczba singli wzrasta, ale wiele z nich to już single z odzysku, życiowo pokaleczone związkami.
Single powyżej 60 lat – bezradność, samotność – single coraz częściej odchodzą. W telefonie kasujesz kolejny numer.
Single powyżej 70 lat – wokoło prawie nikogo bliskiego, a jak nawet, to tak samo nieszczęśliwy. Starość – samotność.

Wspólne życie to trudna sprawa. To największe wyzwanie i największa przygoda. To rajskie ogrody i chłód lodowych, milczących pustkowi. To bezkres miłości, głód pożądania, ból rozstań i nadzieja. Dorastanie dzieci i wspólna spokojna starość. To dłoń ściskająca w czas ostatniego pożegnania. Czy warto spędzić życie obok tego wszystkiego?

Zobacz także:

Cezary Krysztofiak OFFline profil autora

Autor: Cezary Krysztofiak

Napisz do autora

Artykuły (50) Galerie (16) Średnia ocen (4.85)

Wiek: 56 | Miejscowość: Bydgoszcz | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 16

Sortuj komentarze:

Tymek Wołodźko 29.09.2008 14:49

Ocena: Ocena pozytywna 27 Ocena negatywna 22

Przyjmujesz trochę (nie w pełni) uzasadnionych założeń:

Bycie w związku formalnym jest lepsze niż w nieformalnym, czy posiadanie przyjaciół.

Single przyjaźnią się tylko z singlami.

Bycie w związku = bycie w udanym związku.

Trzeba "z kimś być" żeby być szczęśliwym.

itd.

Single wcale nie muszą być nieszczęśliwi, a nie-single szczęśliwi. To kwestia podejścia, wartości jakie się wyznaje itd. Poza tym, to styl życia, więc można go zmienić jeśli komuś to przeszkadza. Nie widzę powodu by całą kwestię moralizować...

Polecam artykuł w Psychology Today o singlach: http://www.psychologytoday.com/articles/pto-20060424-000003.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Wojewoda 29.09.2008 14:46

Ocena: Ocena pozytywna 24 Ocena negatywna 26

Nad czym tu się zastanawiać? Chore są obie koncepcje, tj. że bycie singlem to kwintesencja samorealizacji, bo to nieprawda. I ta druga, ze bycie singlem ta dramat największy, bo nikt szklanki wody w godzinie ostatniej nie poda i takie tam.
Bzdury i tu, i tu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Wojewoda 29.09.2008 14:26

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 21

No, Autor usiadł i dał głos. To kiedy mam tę rękę ściskać Panu Autorowi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Grabowski 29.09.2008 13:36

Ocena: Ocena pozytywna 24 Ocena negatywna 17

http://women.timesonline.co.uk/tol/life_and_style/women/relationships/article4415617.ece

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 29.09.2008 12:32

Ocena: Ocena pozytywna 21 Ocena negatywna 20

Problem przycięty jak frędzle - na równo i pod linijkę.

"To największe wyzwanie i największa przygoda. To rajskie ogrody i chłód lodowych, milczących pustkowi, bezkres miłości, głód pożądania, ból rozstań i nadzieja."

W porownaniu do calości potraktowanej jako "funkcja czasu" z bezapelacyjnym podziałem na gatunki - ta fraza strasznie koturnowa.

Poza tym - nie wszystkie single są nimi od początku do konca. Bywaja single po duetach i tak samo dotyczy ich dorastanie dzieci, ciepla starośc oraz dloń sciskajaca do ostatniego pożegnania.

Ściskam dłoń, ale sie jeszcze zobaczymy. :) Singielka w przedziale 40-70 lat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirella Czajkowska-Turek 29.09.2008 12:25

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 22

+
Obawiam się, że pojęcie 'singiel" miało zastąpić pejoratywnie brzmiące słowa "stara panna" i (trochę mniej negatywnie)"stary kawaler". Za kilka dni będziemy z mężem świętować 20 wspólnie spędzonych lat :)) Nie żałuję ani chwili, choć nie zawsze było lekko

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.