Nie ustają komentarze po decyzji o podzieleniu ostatniej ekranizacji Harry’ego Pottera na dwie części. Opinie są podzielone – niektórzy pochwalają ten pomysł, inni woleliby zobaczyć „Insygnia Śmierci” w jednym filmie.
„Już od pierwszej chwili, gdy zacząłem czytać siódmy tom – a tym bardziej, gdy skończyłem – wyczułem, że zrobienie z tej powieści jednej ekranizacji będzie ciężkim zadaniem”, twierdzi scenarzysta Steven Kloves w wypowiedzi dla serwisu Baltimore Sun. Dodaje, że podobnego zdania były pozostałe osoby z ekipy. Z kolei producent David Heyman zwraca uwagę, że „Insygnia Śmierci” są powieścią „tak bogatą, z tak zagęszczoną akcją i tak wieloma wyjaśnieniami”, że konieczne są dwie części, by wszystko zmieścić i dobrze ująć.
Zobacz także:
Artykuły
(173)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.84)
Wiek: 22 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Student dziennikarstwa na UAM. W W24 w latach 2008-2009, obecnie u konkurencji.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Wojciech Grzesiak 30.03.2008 00:16
Ja czytałem Harry'ego Pottera, ale przy czwartej części już zaczął być nudny niczym Archiwum X od trzeciej serii w górę, więc powróciłem do Toma Clancy i mojego ukochanego terroryzmu. Natomiast podział filmu jest imho bezsensowny... no, ale wiadomo - kasa kasa :)
Dikidu Kuluuu 19.03.2008 13:43
no wiem, wiem Kaziku, nie ładnie tak wydawać sądy na temat czegoś czego się nie zna...
Jednak Harlequina też nie muszę czytać, żeby wiedzieć że mi kompletnie nie odpowiada :P
Damian Kazak 18.03.2008 23:43
Taa... Dziwne, że większość przeciwników powieści J.K. Rowling nie przeczytała nawet jednej części książki. Plus! ;-)
Dikidu Kuluuu 18.03.2008 23:04
bleee:P
to jest nie do opisania, jak ja gościa (Pottera się znaczy) nie cierpię:D
(i nie przeszkadza mi w tym niecierpieniu to, ze nigdy go nie czytałam - wystarczy mi, ze mnie w podstawówce na jeden film zaciągnęli) :D:D:D
Dominik Parzych 18.03.2008 09:24
przecież to kompletna głupota... "Jak dla mnie, mogliby zrobić nawet 10-godzinny film z przerwami, byle tylko nie dzielić go na dwa"-jestem za, pomysł Asena też mi się podoba, no ale cóż, dochód z dwóch filmów to nie z jednego :/